PlusLiga: Bogdanka LUK Lublin kończy ligowy rok z przytupem! Osłabiony PGE Projekt Warszawa dzielnie stawiał opór!
Bogdanka LUK Lublin ostatni mecz PlusLigi w 2025 roku zagrała z osłabionym PGE Projektem Warszawa na zero z tyłu. Najbardziej wyrównany był pierwszy i ostatni set, ale z obu z nich gospodarze wyszli z tarczą.
Od samego początku mecz był wyrównany (6:6). Punkty nietuzinkowo zdobywali rozgrywający Jan Firlej czy libero Damian Wojtaszek. Po tym jak asa serwisowego huknął Young trener gości poprosił o czas (14:11). Set ten bowiem ewidentnie wymykał się z rąk PGE Projektu Warszawa. Przyjezdni starali się doskoczyć do gospodarzy dobrą obroną, ale i tak dość długo przegrywali (17:15). Lublinianie w końcowej fazie meczu zaczęli popełniać błędy, co przełożyło się na to, że gracze stołecznego klubu doskoczyli z wynikiem (21:21). Szkoleniowiec Bogdanki LUK Lublin nie czekał i zaprosił swoich zawodników na przerwę. Po niej doszło do gry na przewagi, w której zwycięstwo wyrwali gospodarze (27:25).
Drugi set nie układał się ciekawie dla lublinian, którzy już po pierwszych kilku akcjach przegrywali pięcioma punktami (2:7). Trener Stephane Antiga sięgnął po czas i wprowadził na parkiet Henno. Chwilę później Malinowskiego zablokował Wojtaszek. W kwadracie dla rezerwowych szkoleniowiec Bogdanki LUK Lublin miał asa w rękawie w postaci Wilfredo Leona. Nie musiał po niego sięgać, bo w polu serwisowym świetnie szło Malinowskiego. To przy jego zagrywkach gospodarze wyszli z ciężkiego położenia i wysforowali się na prowadzenie 10:8. Wypracowaną zaliczkę dość szybko zmarnowali, a podczas drugiej przerwy na żądanie Antigi było słychać wiele krzyków. Tak zdenerwowanego Francuza dawno już nie widzieliśmy. Choć końcówka nie należała do najłatwiejszych to dzięki Malinowskiemu LUK Lublin zatryumfował 25:22.
Trzecia i zarazem ostatnia odsłona lepiej zaczęła się dla lublinian, którzy prowadzili 9:4. Trener gości zareagował na to czasem chcąc ratować jeszcze ten mecz. Gospodarzom nie było łatwo przebijać się na drugą stronę siatki. W obronie bowiem czujni byli lublinianie, którzy podbijali wiele piłek. To jednak nie zniechęcało siatkarzy, którzy czuli, że są o krok od wygranej. W końcowej fazie kolejny raz przypomniał o sobie Wojtaszek, który działał w roli skrzydłowego i świetnie mu to wychodziło. Mimo, że był najniższy na boisku to zgarniał punkty z drugiej linii i lewego skrzydła przybliżając Projekt do przedłużenia tego spotkania (21:20). Ostatecznie pomimo show Wojtaszka zepsuta zagrywka Tille przechyliła szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy (25:23).
Bogdanka LUK Lublin kończy sezon ligowy w 2025 roku na fotelu lidera z trzydziestoma oczkami, a PGE Projekt Warszawa na pozycji wicelidera z dwudziestoma ośmioma punktami.
Bogdanka LUK Lublin – PGE Projekt Warszawa 3:0 (27:25, 25:22, 25:23)
MVP: Mateusz Malinowski
Bogdanka LUK Lublin: Komenda (1), Wachnik (13), Grozdanow (5), Young (3), McCarthy (1), Sasak (3), Hoss, Gyimah (7), Henno (8), Malinowski (15),
PGE Projekt Warszawa: Firlej (6), Tillie (9), Semeniuk (7), Koppers (18), Wojtaszek (10), Kozłowski (3), Olenderek
Polecane
PlusLiga18.03.26PlusLiga: Pewne zwycięstwo mistrzów Polski w zaległym spotkaniu
Mariusz Cichowski
TAURON Liga15.03.26TAURON Liga: Niespodzianka w Mielcu. ITA TOOLS Stal pokonała mistrza kraju
Krzysztof Szkutnik
PlusLiga13.03.26PlusLiga: ZAKSA wygrała i zbliżyła się do fazy play-off!
Ewa Betlej
PlusLiga11.03.26PlusLiga: Statek pod nazwą „Norwid Częstochowa” obniża swój poziom! Skra Bełchatów wydała wyrok
Tymoteusz Mech