Steam Hemarpol Norwid Częstochowa
Foto: plusliga.pl

Plusliga: Częstochowianie odbijają się od dna tabeli! Steam Hemarpol ze zwycięstwem nad ZAKSĄ!

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa niespodziewanie pokonała Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Dzięki temu częstowanie nie są już na dole tabeli PlusLigi. 

Reklama

Częstochowianie zdecydowanie lepiej weszli w ten mecz. Po bloku Szymona Jakubiszaka ZAKSA skromnie prowadziła 4:3, a po chwili przegrywała już 6:9. Wśród gospodarzy punktował Patrik Indra kończąc właściwie wszystkie piłki posyłane do niego. Co więcej częstochowianie bardzo dobrze przyjmowali i coraz bardziej odskakiwali (13:7). Goście natomiast popełniali wiele błędów. Jedynym pozytywnym punktem był Rafał Szymura, który starał się trzymać odpowiedni poziom w defensywie. W końcowej fazie gospodarze świetnie kontrowali, a po ataku Indry zamknęli seta.

ZAKSA nie poddała się i w drugim secie doprowadziła do remisu. Bardzo dobrze w polu serwisowym prezentował się Szymura. Niedługo potem złapany na siatce został Milad Ebadipour. Przyjezdni szybko roztrwonili swoją zaliczkę, ale gospodarze podali im rękę popełniając dwa błędy własne. Asem sytuację próbował ratować Daniel Popiela, ale niewiele się zmieniło na korzyść Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa. Podczas ostatnich akcji Kamil Rybicki zdobywał punkty dla gości, którzy zatryumfowali 25:23.

W trzecim secie częstochowianie wrócili do dyspozycji z inaugurującej odsłony (4:1). Po błędzie Indry oraz ustrzeleniu Szymury przez Jakuba Kiedosa z przewagi nie pozostało nic. Od tego momentu gra toczyła się oczko za oczko (7:6, 12:12). W obronie uwijał się Bartosz Fijałek, w przyjęciu również to goście mieli lepsze momenty. W kluczowych momentach ciężar wymian brali na siebie Ebadipour i Indra. Wynik w końcówce był remisowy (20:20), a wtedy do gry wkroczył Bartłomiej Lipiński. Dzięki temu częstochowianie wysforowali się na dwa oczka przewagi i wygrali 25:23.

W ostatniej partii Indra i Lipiński trzymali skuteczność na dobrym poziomie. Po zatrzymaniu Rychlickiego Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa przewodziła 3:0. Goście kompletnie się pogubili. Po dwóch asach serwisowych Bartłomieja Lipińskiego gospodarze mieli pięć oczek zaliczki (9:4). ZAKSA nie potrafiła kończyć piłek. Zawodził zarówno Grobelny jak i Szymura. Po bloku Tomasza Kowalskiego na Grobelnym widniał wynik 11:6. Punktowa zagrywka Indry powiększyła dystans do ośmiu oczek. Po błędzie serwisowym Rychlickiego gospodarze zwyciężyli 25:18 i w całym meczu 3:1.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa znajduje się na jedenastym miejscu z ośmioma oczkami, a Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na dziewiątym z szesnastoma punktami.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:17, 23:25, 25:23, 25:18)

MVP: Patrik Indra

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Ebadipour (14), Popiela (11), Indra (30), Lipiński (15), Adamczyk (4), Kowalski (1), Makoś, De Cecco, Kiedos (3), Jeanlys (2), Ostój

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Stajer (9), Rychlicki (17), Szymura (6), Jakubiszak (14), Isaacson (3), Grobelny (8), Fijałek, Rećko, Krawiecki, Szymański (4)

 

Reklama
Opublikowano: 17.12.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane