Foto: plusliga.pl

PlusLiga: Historyczny moment dla Steam Hemarpol Norwid! Zwycięstwo z Jastrzębskim Węglem!

Reklama

To co dziś wydarzyło się w Częstochowie przejdzie do historii siatkówki. Steam Hemarpol Norwid Częstochowa jeszcze nigdy nie wygrał z Jastrzębskim Węglem. Dziś to właśnie beniaminek sprawił olbrzymią sensację pokonując gości 3:2. 

Nie raz nie dwa patrząc na wynik tego spotkania można było przecierać oczy ze zdumienia. Już pierwszy set pokazał, że częstochowianie będą groźni, choć najpierw to oni po dwóch atakach Hubera mieli komfortową sytuację. Gospodarze sprawnie wyrównali, a w okolicach połowy seta znów się zagapili, i tracili już cztery oczka. Po asie Ebadipoura przewaga jastrzębian zmalała do zaledwie dwóch punktów. Od tego momentu ewidentnie ruszyło coś w grze Steam Hemarpol Norwid Częstochowa. Siatkarze kończyli praktycznie każdy swój atak, a olbrzymie problemy z tym mieli przyjezdni. Doszło nawet do serii, którą przerwać czasem chciał szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla – Marcelo Mendez. W końcowej fazie nadal to gospodarze pokazywali się z lepszej strony, a po błędzie Fignoliego, który nie trafił w boisko z przechodzącej piłki zwyciężyli 25:22.

W drugim secie Norwid chciał kontynuować dobrą passę, i po trzech atakach Ebadipoura prowadził 4:1. Podrażnieni jastrzębianie nie zamierzali tak tego zostawiać, i zatrzymali na siatce Irańczyka (5:5). Od tego stanu obie ekipy grały oczko za oczko aż do wyniku 12:12. Wtedy to przyszedł as serwisowy w wykonaniu Quinna Isaacsona, co dało dwupunktowe prowadzenie gospodarzom. Jastrzębski Węgiel widział co się świeci, i sprawnie zareagował na to dobrą postawą przy siatce (14:14). Znów zatem widzieliśmy mocno wyrównane wymiany, które odzwierciedlał też często remisowy wynik. Do samego końca nie było wiadomo na czyje konto wpadnie ten set. Ostatecznie jastrzębianie wykorzystali atut swojego bloku zatrzymując Patrika Indra, a następnie skończyli atak ze środka (Norbert Huber).

O losach kolejnej odsłony głównie zadecydował blok i kontry gości. Z dobrej strony pokazywał się w tych elementach chociażby Huber (6:2). Coraz częściej punktował też do tej pory niezbyt widoczny Tomasz Fornal (12:7), a częstochowianie popełniali sporo błędów. W polu zagrywki dobrą robotę wykonał Łukasz Kaczmarek. Jego mocne serwisy sprawiły, że Jastrzębski Węgiel często miał okazję na kontrataki (17:10). W końcowej fazie seta zabłysnął w ataku i na serwisie Fornal. Norwid do ostatniej piłki wierzył, ze coś w tej partii może się jeszcze dobrego wydarzyć. Ostatecznie jednak przewaga jastrzębian była na tyle duża, że nawet zryw nie pomógł jej już zniwelować. Piłkę na wagę seta skończył Timothe Carlee (25:19).

Czwarta partia była tą która tchnęła nadzieję w siatkarzy gospodarzy. Ci bowiem zaczęli od przegrywania 0:2, a potem doprowadzili do remisu, i od tego momentu nie chcieli już odpuścić. Jastrzębianie nie mieli sposobu na oderwanie się wynikiem od swoich rywali, którzy podążali za nimi krok w krok (14:14). Dopiero as Carle, a następnie pomyłka Ebadipoura sprawiła, że Jastrzębski Węgiel odskoczył na dwa oczka. Mistrzowie Polski za długo się tym nie nacieszyli, bo gospodarze prędko wyrównali (16:16), a w końcowej fazie przejęli inicjatywę. Goście kompletnie nie mogli się odnaleźć. Popełnili błąd własny, do tego nie przyjęli piłki posłanej przez Daniela Popiele, a Luciano Vicentin dał się jeszcze zablokować, co skutkowało przegraną jastrzębian 21:25.

W tie-breaku mocno pachniało sensacją, i faktycznie do niej doszło. O ile pierwsze akcję były jeszcze dość wyrównane, a najbardziej widoczni byli Brehme i Huber, o tyle z czasem po skończonej kontrze przez Indrę Norwid Częstochowa wyszedł na prowadzenie 10:8. Chwilę później na boisko wszedł Damian Kogut, i od razu posłał asa (12:8). Gospodarzom wystarczyły trzy punkty do zamknięcia tego meczu i historycznego zwycięstwa nad Jastrzębskim Węglem. Ostatnie punkty do dorobku Norwida zdobył właśnie wspomniany Indra, i to jemu w dużej mierze Steam Hemarpol Norwid Częstochowa zawdzięcza sobotni tryumf.

Jastrzębski Węgiel z trzynastoma punktami plasuje się na pozycji wicelidera PlusLigi, a Steam Hemarpol Norwid Częstochowa z pięcioma znajduje się na dziesiątej lokacie.

Steam Hemarpol Norwid Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:22, 23:25, 20:25, 25:21, 15:10)

MVP: Patrik Indra

Steam Hemarpol Norwid Częstochowa: Lipiński, Isaacson, Popiela, Ebadipour, Indra, Adamczyk, Masłowski, Kogut, Schmidt, Kowalski

Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Vicentin, Finoli, Brehme, Fornal, Huber, Popiwczak, Toniutti, Carle, Zaleszczyk, Żakieta

 

 

Reklama
Opublikowano: 05.10.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane