Skra Bełchatów
Foto: plusliga.pl

PlusLiga: Inauguracja ósmej kolejki dla PGE GiEK Skry Bełchatów! Jastrzębianie nie potrafili odpowiedzieć!

Ósmą kolejkę PlusLigi rozpoczął mecz PGE GiEK Skry Bełchatów z JSW Jastrzębskim Węglem. Gospodarze dali sobie odebrać seta, ale nie trzy punkty. 

Reklama

W pierwszej odsłonie początkowo lepiej wyglądali jastrzębianie, którzy prowadzili 6:2. Z czasem uaktywnił się Daniel Chitigoi, który okazał się najlepszym lekarstwem na problemy bełchatowian. Gdy goście odskakiwali na dwa, trzy oczka to gospodarze sprawnie ponownie łapali kontakt punktowy. Kłopotem rywali były przede wszystkim zepsute zagrywki, które nie poprawiały ich sytuacji. Do remisu w końcowej fazie doprowadził Bartłomiej Lemański (20:20). W końcówce dobrymi serwisami popisał się Michał Gierżot i to JSW Jastrzębski Węgiel wygrał.

W kolejnym secie również to Jastrzębski Węgiel początkowo przewodził. Szybko okazało się, że Skra nie zamierza pozwolić na oddalenie się gości. Wymiany pomiędzy zespołami były wyrównane, ale odrobinę większą inicjatywę przejawiali gospodarze. Grzegorz Łomacz rozdysponowywał piłki do swoich środkowych. Przy siatce nie zawodził Arkadiusz Żakieta (18:15). Nadzieję na dognanie bełchatowian dała końcówka. Ostatecznie dobry serwis Lemańskiego sprawił, że szala zwycięstwa przechyliła się na stronę PGE GiEK Skry Bełchatów.

Trzecia partia to prawdziwa deklasacja w wykonaniu Skry Bełchatów. Tylko do momenty, gdy w polu serwisowym nie stanął Arkadiusz Żakieta wymiany były wyrównane. Potem gracze Andrzeja Kowala kompletnie się pogubili i mieli olbrzymie problemy z przyjęciem zagrywek Żakiety. Nawet gdy jakimś cudem zdołali utrzymać piłkę po swojej stronie to ich ataki były blokowane przez bełchatowian (15:6). Gdy z serwisu zszedł Żakieta to pojawił się Chitigoi, który również postraszył jastrzębian (18:7). Piłkę setową wywalczył wcześniej wspomniany siatkarz, a skończył ją atakiem ze środka Bartłomiej Lemański.

W ostatnim secie ciężko było przewidzieć kto wygra. Jastrzębianie starali się z całych sił przedłużyć to spotkanie, ale ich kłopoty z atakiem i przyjęciem były bardzo widoczne. Po drugiej stronie siatki kłopotów było zdecydowanie mniej, przez co to PGE GiEK Skra Bełchatów miała cztery punkty zapasu (12:8). Blok Mirana Kujundzicia, kontra Łukasza Usowicza i zagrywka Gierżota sprawiła, że goście złapali jeszcze kontakt. Długo on nie potrwał, bo po chwili Kujundzić nie potrafił skończyć akcji. Bełchatowianie natomiast otrzymali piłkę meczową, a Lemański zakończył to spotkanie udanym atakiem.

PGE GiEK Skra Bełchatów zajmuje trzecie miejsce w PlusLidze z osiemnastoma oczkami, a JSW Jastrzębski Węgiel ósme z dziesięcioma.

PGE GiEK Skra Bełchatów – JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (21:25, 25:22, 25:13, 25:21)

MVP: Daniel Chitigoi

PGE GiEK Skra Belchatów: Chitigoi (25), Żakieta (19), Lemański (16), Pothron (11), Szalacha (6), Łomacz (1), Kędzierski, Krysiek, Kubicki, Szymendera, Szymura

JSW Jastrzębski Węgiel: Gierżot (17), Kaczmarek (12), Kujundzić (11), Usowicz (7), Zaleszczyk (5), Toniutti (1), Granieczny, Kufka (1), Lorenc, Jurczyk

Reklama
Opublikowano: 25.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane