PlusLiga: Jastrzębski Węgiel nie dał sobie wydrzeć punktu w stolicy Warmii i Mazur. Skuteczny finisz mistrzów kraju
Jastrzębski Węgiel mimo trudów decydujących partii nie dał sobie wydrzeć punktu w Olsztynie, wygrywając z Indykpolem AZS-em w czterech setach pojedynku 21. kolejki PlusLigi. Jastrzębianie coraz mocniej osadzają się na czele tabeli.
– We własnej hali mamy bardzo dobrą zagrywkę. Musimy dać z siebie wszystko i zachować chłodną głowę, aby nie „spinać się” w niektórych sytuacjach. I przede wszystkim walczyć – mówił przed wtorkowym spotkaniem Paweł Cieślik, środkowy akademików z Kortowa. Trener Marcin Mierzejewski przez najbliższy miesiąc nie będzie mógł skorzystać z Moritza Karlitzka. Przyjmujący zmaga się z urazem łydki, a przerwa w grze wyniesie ok. 3 tygodni. Wtorkowe starcie z liderem PlusLigi rozpoczęli zatem: Tervaportti, Jakubiszak, Siwczyk, Szerszeń, Armoa, Hadrava, Hawryluk (libero). Choć pierwszą partię lepiej rozpoczęli gospodarze (udany atak Armoy na 5:3), to z każdą kolejną chwilą na parkiecie przeważali goście. Olsztynianie popełniali błędy w ataku, a przewaga Jastrzębskiego Węgla rosła dzięki kolejny punktom Fornala. Mistrzowie Polski wygrali pierwszą partię 25:20. Drugi set to zupełnie inna gra gospodarzy. Do dobrej dyspozycji powrócił Manuel Armoa, a udanymi atakami ze środka popisywał się Dawid Siwczyk. Siatkarze Indykpolu AZS lepiej spisywali się od swojego rywala w każdym elemencie gry i zasłużenie wygrali 25:19. Trzecia odsłona wtorkowego spotkania to ponownie walka punkt za punkt. Obie drużyny wymieniały się mocnymi uderzeniami na siatce – na ataki Szerszenia, goście odpowiadali uderzeniami Carle. O wyniku zadecydowała końcówka, w której lepsi byli przyjezdni – 25:23. Podrażnieni olsztynianie w czwartej partii ruszyli do ataku, dość szybko obejmując dwupunktowe prowadzenie (6:4 po ataku Szerszenia). Mistrzowie Polski tanio skóry nie sprzedali i odrobili straty z nawiązką, przechylając w ostatnich akcjach szalę na swoją stronę – 25:23 i całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Jakub Popiwczak. – Na chłodno mam mieszane uczucia po tym meczu. Z jednej strony, do pewnego momentu zagraliśmy dobre spotkanie. Z drugiej – w ważnych momentach zabrakło nam chłodnej głowy. Szkoda, bo mieliśmy dziś szansę na chociaż jeden punkt – powiedział po meczu Szymon Jakubiszak.
PlusLiga – 21. kolejka
INDYKPOL AZS Olsztyn – JASTRZĘBSKI WĘGIEL 1:3 (20:25, 25:19, 23:25, 23:25)
MVP: Jakub Popiwczak
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Jankiewicz, Jakubiszak, Siwczyk, Szerszeń, Majchrzak, Armoa, Szymendera, Sienkiewicz, Janikowski, Cieślik, Patecki, Tervaportti, Hadrava (C), Gąsior, Hawryluk, Ciunajtis.
Jastrzębski Węgiel: Waliński, Kaczmarek, Żakieta, Toniutti (C), Vicentín, Szczurowski, Carle, Finoli, Brehme, Dudek, Kucharczyk, Kufka, Fornal, Zaleszczyk, Gajek, Pilarz, Huber, Popiwczak, Jurczyk, Peliński.
Źródło: informacja prasowa
Polecane
PlusLiga07.03.26PlusLiga: Plan wykonany! „Jurajscy Rycerze” umocnili prowadzenie w tabeli!
Ewa Betlej
Siatkówka04.03.26Liga Mistrzów: Asseco Resovia rozmontowała mistrza Belgii! Ćwierćfinał krok bliżej
Tymoteusz Mech
PlusLiga04.03.26PlusLiga: Zaległy mecz na korzyść olsztynian!
Ewa Betlej
PlusLiga01.03.26PlusLiga: PGE GiEK Skra Bełchatów z cennym zwycięstwem, Skra blisko fazy play-off
Mariusz Cichowski