PlusLiga: Niesamowite spotkanie w Zawierciu! Warta z trudem po pieciosetowej batali pokonuje MKS Będzin
Aluron CMC Warta Zawiercie nie zwalnia tempa. W starciu 28. kolejki PlusLigi podopieczni Michała Winiarskiego zdołali rozprawić się z drużyną Nowak-Mosty MKS Będzin, która sprawiła im nie małe problemy. Zawiercianie odnieśli zwycięstwo po pieciosetowej batali, dzięki temu triumfowi Warta umocniła się w ligowej czołówce, podczas gdy ekipa z Będzina nadal boryka się z problemami na końcu tabeli.
Ostatnie tygodnie to pasmo sukcesów dla Aluronu, który w trzech poprzednich kolejkach odniósł komplet zwycięstw. Szczególnie imponujące było ich niedawne zwycięstwo 3:0 nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, które pozwoliło im wejść na drugą lokatę w tabeli. Po 28 meczach mają na koncie 23 wygrane i tylko 5 porażek, a imponujący bilans setów 75:31 zapewnia im 70 punktów.
MKS Będzin natomiast wciąż szuka sposobu na przełamanie złej passy. W trzech ostatnich spotkaniach ponieśli komplet porażek, w tym 1:3 z Jastrzębskim Węglem. Ich dorobek po 27 meczach to zaledwie 3 zwycięstwa i aż 24 porażki, co przekłada się na ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów.
Dzisiejszy mecz lepiej rozpoczęli Jurajscy Rycerze, którzy szybko przejęli inicjatywę w meczu. Grę Zawierciu ułatwiły bez wątpienia błędy w ataku rywali – Brandona Koppersa, Patryka Szwaradzkiego i Luki Tadicia – pozwoliły gospodarzom objąć prowadzenie 7:3. Skuteczne kontry Bartosza Kwolka i Aarona Russella zwiększyły przewagę, a mocna zagrywka sprawiała drużynie z Będzina duże problemy. Choć bezpośrednio punktował jedynie Karol Butryn, to serwisy Jakuba Zniszczoła, Russella, Jurija Gladyra i Kwolka skutecznie utrudniały grę MKS-owi. Po kolejnym asie Butryna wynik wynosił już 21:9. W końcówce seta na boisku pojawili się Jakub Nowosielski i Kyle Ensing, a ostatni punkt zdobył Kwolek, kończąc długą wymianę sprytnym atakiem, po którym piłka zatrzymała się na bloku. Pierwszą partię Warta wygrała w znakomitym stylu 25:14.
Wysoka porażka podziałała mobilizująco na gości, którzy rozpoczęli drugą partię od prowadzenia 5:0, głównie dzięki serwisom Koppersa. Nowosielski i Ensing pozostali na parkiecie, ale początkowo nie mieli wielu okazji do gry. Skutecznie zagrywał także Dominik Depowski, co pozwoliło MKS-owi zbudować przewagę na 7:3. Gospodarze mieli trudności z zatrzymaniem pierwszej akcji rywali, co utrudniało odrabianie strat. Punktowe serwisy dołożyli jeszcze Szwaradzki i ponownie Koppers, a goście do końca utrzymali wysoką skuteczność w ataku, wygrywając 25:17.
Na trzecią partię trener Michał Winiarski wrócił do ustawienia z Miguelem Tavaresiem i Karolem Butrynem. Po wyrównanym początku pierwsze dwupunktowe prowadzenie gospodarzom dał as serwisowy Kwolka (9:7). Chwilę później skutecznie kontratakowali Kwolek i Butryn, a Gladyr ustrzelił zagrywką Filipa Popiwczaka, powiększając przewagę do 17:12. Będzinianie zbliżyli się na trzy punkty po kolejnym asie Koppersa, ale końcówka seta należała do Warty. Gladyr najpierw zablokował Depowskiego, a następnie zakończył partię skutecznym atakiem ze środka, dzięki czemu zamknął on tego seta wynikiem
Czwarty set rozpoczął się od serii zepsutych zagrywek – w pierwszych 11 akcjach było ich aż siedem. Większe ryzyko szybciej zaczęło się opłacać MKS-owi, który odskoczył na dwa punkty. Dwie wygrane długie wymiany – najpierw blok Russella na Szwaradzkim, a potem skuteczny kontratak Butryna po dobrej obronie Luke’a Perry’ego i Russella – pozwoliły wyrównać wynik na 13:13. Po asie Gladyra gospodarze po raz pierwszy w secie wyszli na prowadzenie, ale MKS szybko odpowiedział, a Koppers ponownie sprawił problemy zagrywką, dzięki czemu goście odskoczyli na trzy punkty. Wydawało się, że set zakończy się na korzyść Będzina, ale końcówka dostarczyła sporo emocji. Butryn skończył ważny atak, Gladyr trafił asa, a Adrian Markiewicz skutecznie unikał bloku Szwaradzkiego, doprowadzając do meczbola. MKS zdołał jednak wyrównać, a Szwaradzki zakończył długą wymianę, dając gościom piłkę setową, którą wykorzystał Dominik Depowski.
Tie-break rozpoczął się od świetnej gry gospodarzy. Kapitalna obrona Perry’ego i skuteczny atak Butryna pozwoliły Warcie szybko objąć prowadzenie 5:2, a po kolejnych akcjach Russella i Gladyra przewaga wzrosła. Wystarczyło ją utrzymać, a po punktowej zagrywce Kwolka, gdy piłka odbiła się od sufitu, wynik wynosił już 12:4. Do końca meczu gospodarze stracili jeszcze tylko jeden punkt, a statuetka MVP trafiła do Karola Butryna.
PlusLiga – 28. kolejka
Aluron CMC Warta Zawiercie – Nowak-Mosty MKS Będzin 3:2 (25:11, 17:25, 25:19, 26:28, 15:5)
Polecane
PlusLiga07.03.26PlusLiga: Plan wykonany! „Jurajscy Rycerze” umocnili prowadzenie w tabeli!
Ewa Betlej
Siatkówka04.03.26Liga Mistrzów: Asseco Resovia rozmontowała mistrza Belgii! Ćwierćfinał krok bliżej
Tymoteusz Mech
PlusLiga04.03.26PlusLiga: Zaległy mecz na korzyść olsztynian!
Ewa Betlej
PlusLiga01.03.26PlusLiga: PGE GiEK Skra Bełchatów z cennym zwycięstwem, Skra blisko fazy play-off
Mariusz Cichowski