fot. Indykpol AZS Olsztyn

PlusLiga: Niesamowity dreszczowiec! Beniaminek mógł sensacyjnie zwyciężyć, jednak przegrał w tie-breaku

ChKS Chełm mógł dziś niespodziewanie ztryumfować w PlusLidze nad AZS-em Olsztyn. Jednakże przyjedni odwrócili całkowicie rezultat tego starcia, odbierając rywalom szanse na ligowe punkty.

Reklama

ChKS Chełm był o włos od kolejnego, spektakularnego triumfu w PlusLidze. Po dwóch bardzo pewnie wygranych setach i prowadzeniu 2:0 beniaminek wydawał się mieć Indykpol AZS Olsztyn na deskach, narzucając własne tempo i wykorzystując każdy moment słabości rywali. Wówczas goście sięgnęli po doświadczenie, zachowali spokój w kluczowych fragmentach i krok po kroku zaczęli odwracać przebieg rywalizacji. Ostatecznie to olsztynianie wyszli zwycięsko z pięciosetowego dreszczowca, odbierając gospodarzom nie tylko marzenia o sensacji, ale i jakiekolwiek ligowe punkty.

Rozpędzony beniaminek, który kilka dni wcześniej sensacyjnie ograł ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, ponownie sprawił niespodziankę. Tym razem znalazł sposób na Indykpol AZS Olsztyn, od pierwszych piłek dyktując warunki gry. Choć początkowo inicjatywę przejęli przyjezdni (3:1), szybko odpowiedział Aminhossein Esfandiar, wyrównując asem na 4:4. Irańczyk poszedł za ciosem i dołożył jeszcze dwa bezpośrednie punkty z zagrywki, dając gospodarzom wyraźne prowadzenie. Olsztynianie próbowali wrócić do gry, a odpowiedzialność w ataku wziął na siebie Paweł Halaba, jednak po drugiej stronie siatki świetnie radził sobie Remigiusz Kapica. Przy stanie 16:10 Daniel Pliński ponownie musiał sięgnąć po przerwę. Chełmianie nie stracili jednak rytmu, a w końcówce seta punktował jeszcze Mariusz Marcyniak. Partię zamknął skutecznym atakiem z przechodzącej piłki Kapica – 25:20.

Druga odsłona była równie zaskakująca. Gospodarze złapali wiatr w żagle i konsekwentnie budowali przewagę. Jay Blankenau imponował pomysłowością, niejednokrotnie sam kończąc akcje. Po serii błędów serwisowych po stronie gości wynik szybko urósł do 11:8, a Moritz Karlitzek nie był w stanie w pojedynkę odwrócić losów seta. Kolejnego asa dołożył Esfandiar, a cenne punkty zdobywał Paweł Rusin. Nawet zmiany w składzie AZS-u nie przyniosły efektu – przewaga rosła (19:12, 21:13). Efektowny fragment zaliczył Mateusz Piotrowski, a beniaminek pewnie wygrał seta 25:15, obejmując prowadzenie 2:0.

Dwie szybkie wygrane wyraźnie rozluźniły chełmian. Z kolei zespół z Olsztyna nie miał już nic do stracenia i rzucił wszystkie siły do walki. W bloku zaczął dominować Paweł Cieślik, a ofensywę napędzał Karlitzek. Gra długo toczyła się punkt za punkt (7:7, 12:12), a ważne akcje kończył też Paweł Halaba. Po stronie gospodarzy wyróżniał się właściwie tylko Esfandiar. Później skutecznym blokiem i asem popisał się Jakub Majchrzak. Końcówka była bardzo zacięta, a ChKS miał nawet piłkę meczową na 3:0. Ostatecznie jednak doświadczenie wzięło górę – fenomenalną końcówkę rozegrał Jan Hadrava, a AZS wygrał 28:26.

Wygrany set dodał olsztynianom wiary. Czwarta partia od początku była wyrównana, a wynik krążył wokół remisu (5:5, 9:9). Po asie Marcyniaka gospodarze odskoczyli na 15:13, lecz chwilę później Karlitzek odpowiedział tym samym. Kluczowym momentem okazał się blok Pawła Halaby na Kapicy przy stanie 20:17. Atakujący ChKS-u nie zdołał już odwrócić losów seta. Mimo ambitnej postawy Esfandiara, goście doprowadzili do tie-breaka, wygrywając 25:20.

O zwycięstwie musiał więc zadecydować piąty set. Szybkie prowadzenie AZS-u 2:0 zmusiło Krzysztofa Andrzejewskiego do natychmiastowej przerwy, lecz sytuacja gospodarzy nie uległa poprawie. Olsztynianie systematycznie powiększali przewagę (6:3, 10:4), pokazując większe doświadczenie w decydujących momentach. Nie do zatrzymania był Paweł Halaba, a ChKS nie zdołał już zbliżyć się punktowo. Spotkanie asem serwisowym zakończył Johannes Tille, ustalając wynik tie-breaka na 15:8.

PlusLiga – 12. kolejka
InPost ChKS Chełm – Indykpol AZS Olsztyn 2:3
(25:19, 25:15, 26:28, 20:25, 8:15)

ChKS: Marcyniak (11), Turki (6), Rusin (7), Blankenau (5), Kapica (14), Esfandiar (23), Sonae (libero) oraz Jacznik, Piotrowski (2), Goss, Fsteland, Ostaszewski (libero)

AZS: Karlitzek (21), Tille (4), Majchrzak (6), Halaba (15), Cieślik (5), Hadrava (18), Hawryluk (libero) oraz Borkowski (1), Szwarc (1)

Reklama
Opublikowano: 23.12.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane