PlusLiga: Niespodzianka! Chełmianie pokonali PGE GiEK Skrę Bełchatów!
Pierwszy set nie zapowiadał porażki bełchatowian z InPost ChKS Chełm, a jednak przegrana stała się faktem.
Inaugurujący set dobrze zaczął się dla PGE GiEK Skry Bełchatów. Po ataku Alana Souzy gospodarze prowadzili 3:0 i utrzymywali zaliczkę po punktach zdobytych przez Zouheira El Graoui 7:4. Chełmianie nie potrafili im dorównać. Mimo przerwy na żądanie w ich grze niewiele się zmieniło. W ataku dzielił i rządził Souza, a po bloku Antoine Pothrona przewaga wzrosła do ośmiu oczek. Po kolejnych dwóch blokach Skra była o krok od zwycięstwa. Seta zwieńczył skuteczny atak Michała Szalacha (25:12).
Druga partia natomiast to kompletne odwrócenie ról. ChKS Chełm wziął się ostro do odrabiania strat (5:5). Po asie Amirhosseina Esfandiara wynik nadal był wyrównany (8:8). Uwagę zwracali swoją dyspozycją Łukasz Swodczyk i Paweł Rusin (14:14), a asa dorzucił Bartłomiej Lemański (18:17). W końcówce beniaminek podkręcił tempo. Punkt na wagę wygranej w secie zdobył Remigiusz Kapica.
W przedostatnim secie ChKS nadal wyglądał dobrze. Kiwka Jay Blankenau dała przewodzenie 4:1. Odrabiać straty próbował Antoine Pothrona, ale na nic się to zdało. Grzegorz Łomacz nie miał pomysłu na rozgrywanie piłek, a chełmianie wykorzystywali to. W okolicach połowy seta Skra zbliżyła się na trzy oczka, ale Paweł Rusin pilnował aby przewaga po stronie ChKS zgadzała się (14:8). Po bloku Rune Fastelanda goście byli bardzo blisko zwycięstwa. Mimo, że w końcowej fazie Skra doszła wynikiem do ChKS (24:24) to w grze na przewagę lepsi byli przyjezdni (26:24).
Ostatni set to wyrównana walka. Punkt z zagrywki zdobył Mariusz Marcyniak (3:1). Potem oba zespoły długo nie potrafiły dobrze zaserwować. Przy wyniku korzystnym dla ChKS o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Po przerwie na boisku zameldował się Arkadiusz Żakieta. Jego zmiana była bardzo dobra. Gospodarze przy rezultacie 19:20 zostali pozbawieni zmienników. Okazało się, że ta decyzja trenera nie była najlepsza. Alan Souza nie kończył ataków, a niedługo potem zagrywkę zepsuł Michał Szalacha. Tym sposobem zespół chełmian pokonał wyżej notowanych bełchatowian 25:23.
Bełchatowianie znajdują się na ósmym miejscu w tabeli z 7 oczkami, a chełmianie na jedenastym z 19 punktami.
PGE GiEK Skra Bełchatów – InPost ChKS Chełm 1:3 (25:12, 22:25, 24:26, 23:25)
MVP: Amirhossein Esfandiar
PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui (4), Souza (14), Lemański (10), Pothron (18), Łomacz (1), Szalacha (15), Szymura, Kędzierski, Żakieta (6), Wiśniewski, Kubicki, Szymendera (3)
InPost ChKS Chełm: Marcyniak (4), Rusin (8), Blankenau (3), Kapica (13), Esfandiar (22), Swodczyk (6), Sonae, Gruszczyński, Jacznik, Piotrowski, Goss (4), Fasteland (6)
Polecane
PlusLiga13.03.26PlusLiga: ZAKSA wygrała i zbliżyła się do fazy play-off!
Ewa Betlej
PlusLiga11.03.26PlusLiga: Statek pod nazwą „Norwid Częstochowa” obniża swój poziom! Skra Bełchatów wydała wyrok
Tymoteusz Mech
PlusLiga07.03.26PlusLiga: Plan wykonany! „Jurajscy Rycerze” umocnili prowadzenie w tabeli!
Ewa Betlej
Siatkówka04.03.26Liga Mistrzów: Asseco Resovia rozmontowała mistrza Belgii! Ćwierćfinał krok bliżej
Tymoteusz Mech