PlusLiga: Nowa miotła jeszcze nie zamiata w Katowicach! Skra na własnym podwórku zdobyła komplet oczek!
Nowy trener GKS-u Katowice nie sprawił cudów. Jego podopieczni przegrali na wyjeździe z PGE GiEK Skrą Bełchatów, która coraz bardziej się rozpędza.
Bełchatowianie nie mieli trudnego zadania, bo mierzyli się z ostatnim w tabeli GKS-em Katowice. Skra od pierwszych piłek atakowała skutecznie z kontr (6:2), a do tego bardzo dobrze serwowała. Asa ustrzelił Bartłomiej Lemański, a także Michał Szalacha (9:6). Później to goście odrobinę się zbliżyli, ale kiedy wydawało się, że naprawdę są już blisko z wynikiem to Skra znów posłała trzy asy (15:9). W końcowej fazie seta przebudzili się Aymen Bouguerra, Bartosz Gomułka i Jewgienij Kisiliuk. To spowodowało, że katowiczanie tracili już tylko trzy punkty do bełchatowian (20:17). Ponownie jednak serwis oraz dobry wyblok zdecydowały o tym, że to Skra zwyciężyła inaugurującą odsłonę 25:20.
Drugi set był trudniejszy dla gospodarzy, choć początkowo nic tego nie zapowiadało. Duże kłopoty w przyjęciu gości odbiły się od razu na wyniku (5:2). Po stronie Skry głównie atakowali Miran Kujundzić i Ziga Stern (8:5). Po drugiej stronie natomiast inicjatywę wziął na swoje plecy Gomułka (11:9). W połowie seta, po bloku na Alexandrze Bergerze wydawało się, że Skra bez najmniejszych problemów zwieńczy tego seta (17:12). Ciągle jednak na posterunku był Gomułka, który nie zamierzał odpuszczać (18:16). W końcu to bełchatowianie jako pierwsi mieli dwie piłki setowe, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Co więcej asa posłał Gomułka, i mieliśmy grę na przewagi. W niej Stern skutecznie zaatakował, a później zanotował punktową zagrywkę (26:24).
Trzecia odsłona pokazała, że GKS Katowice nie złożyli jeszcze broni. Po pierwszych akcji wynik był dość wyrównany, z niewielkim wskazaniem na gospodarzy (6:4). Przyjezdni sprawnie doprowadzili do wyrównania. Potem zostali nękani serwisem przez Gheorge Cretu, i ponownie to bełchatowianie mieli dwa, trzy oczka zaliczki (12:10, 14:11). Chwilę później znów rezultat oscylował wokół remisu (17:16), głównie za sprawą bardzo dobrze dysponowanego Gomułki. To właśnie jego kontra doprowadziła do wyrównania (18:18). Katowiczanie nabrali wiatru w żagle, i po ataku Kisiluka, a potem zablokowaniu Pavle Perica wyszli na prowadzenie (21:20). Partię na ich korzyść zamknął Bartłomiej Krulicki (25:22).
Czwarty set był bardzo wyrównany do stanu 5:5. Później przyszedł błąd Amina, który dał dwupunktowe przewodzenie gospodarzom (7:5). Wśród katowiczan prym wiedli Gomułka i Kisiluk (11:8). Swoje trzy grosze po drugiej stronie parkietu dołożył Szalacha w ataku oraz na serwisie (dwa asy), czym doprowadził do wyrównania (12:12). Od tego momentu wymiany toczyły się oczko za oczko (16:16). Dopiero gdy Kisiliuk został zatrzymany na siatce Skra mogła złapać przez moment oddech (18:16). Długo on nie trwał, bo dosłownie kilkadziesiąt sekund później na tablicy wyników znów widniał remis (19:19). W końcówce zablokowany został Berger, a katowiczanie po drodze popełnili jeszcze kilka błędów. Mecz zakończył atak Bartłomieja Lemańskiego.
PGE GiEK Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:1 (25:20, 26:24, 22:25, 25:22)
MVP: Grzegorz Łomacz
PGE GiEK Skra Bełchatów: Lemański, Kujundzić, Łomacz,, Stern, Szalacha, Amin, Buszek, Nowak W., Nowak M., Perić, Marek
GKS Katowice: Krulicki, Gomułka, Bouguerra, Kisiliuk, Usowicz, Tuaniga, Marianski, Gibek, Domagała, Berger
Polecane
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej
TAURON Liga28.03.26TAURON Liga: Developres Rzeszów nie pozostawił cienia wątpliwości w meczu z Pałacem Bydgoszcz!
Tymoteusz Mech
TAURON Liga28.03.26TAURON Liga: UNI Opole wygrywa w Mielcu i wyrównuje stan rywalizacji. Decydujące starcie na Opolszczyźnie
Krzysztof Szkutnik