PlusLiga: Pięćdziesiąt siedem minut i to by było na tyle! Pogrom w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla nad Barkom Każany Lwów!
W meczu 25. kolejki PlusLigi Barkom Każany Lwów podjął Jastrzębski Węgiel. Siatkarze ukraińscy musieli uznać zdecydowaną wyższość swojego rywala przegrywając 0:3, po niecałej godzinie gry.
Pierwszy set totalnie nie wyszedł siatkarzom z Ukrainy. Zdobyli w nim zaledwie dziesięć punktów. Wszystkie aspekty ich gry mocno kulały przez co Jastrzębski Węgiel szybko zdobył kilkupunktową przewagę i konsekwentnie ją zwiększał. Punkty dla Jastrzębian zdobywał głównie Boyer, Clevenot. Swoje na zagrywce dokładał też Gladyr. Barkom nie potrafił się odnaleźć i przełamać. Błędy popełniali praktycznie wszyscy ich siatkarze, przez co ciężko im było znaleźć jakikolwiek pozytywny punkt zaczepienia. Mylił się między innymi Tupchii, Kvalen i Firkal. To spowodowało, że Jastrzębianie mieli łatwą drogę do zwycięstwa. Dużo punktów zdobywali z kontr czy mocnej zagrywki, z którą ich rywale mieli olbrzymie kłopoty. Jastrzębski Węgiel zakończył pierwszą partię wynikiem 25:10 po skutecznym ataku Gladyra.
W drugim secie gra Barkomu Każany Lwów minimalnie uległa poprawie, choć nadal było to za mało aby sprawić problemy dobrze dysponowanym siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. W połowie partii strata Barkomu wynosiła cztery oczka. Próby odrabiania strat w końcowej fazie przyszły przy zagrywce Firkala. Część z nich udało się zniwelować, głównie dzięki błędom popełnianym przez drugą stronę. W końcu jednak i Firkal pomylił się. Chwilę później zwycięsko seta dla Jastrzębian (25:20) zakończył swoim atakiem Jan Hadrava.
W trzeciej partii znów Barkom posypał się. Przewaga Jastrzębskiego Węgla była kolosalna, a siatkarze z Lwowa definitywnie męczyli się na boisku. Nie pomagały czasy brane przez trenera, czy wprowadzanie świeżych zawodników. Efekt nadal był ten sam. Słaba skuteczność w ataku, błędy w przyjęciu, nie sprawiająca problemów rywalom zagrywka, długie przestoje w zdobywaniu punktów. To nie mogło dać korzystnego wyniku. Jastrzębski Węgiel natomiast grał swoje. W ataku poza Boyerem i Clevenotem przebudził się też M’Baye i Tomasz Fornal. Jastrzębianie szybko doprowadzili do końca tego meczu wygrywając 25:14 (po ataku Clevenota) i w całym spotkaniu 3:0.
Jastrzębski Węgiel po tym spotkaniu zajmuje pozycję wicelidera w PlusLidze. Barkom Każany Lwów znajduje się w dolnej części tabeli, na czternastym miejscu. Zapas punktowy nad strefą spadkową jest jednak bezpieczny.
Barkom Każany Lwów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (10:25, 20:25, 14:25)
MVP: Jurij Gladyr
Barkom Każany Lwów: Smoliar, Firkal Tupchii, Yenipazar, Shchurov, Kvalen, Kanaiev, Shevchenko, Holoven, Kucher.
Jastrzębski Węgiel: Gladyr, Fornal, Boyer, Toniutti, M`Baye, Clevenot, Popiwczak, Hadrava, Tervaportti.
Polecane
Siatkówka04.04.26PlusLiga: Znamy pierwszego półfinalistę! Asseco Resovia Rzeszów przypieczętowała awans!
Ewa Betlej
Siatkówka02.04.26Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie przypieczętowała awans do Final Four!
Ewa Betlej
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej