Resovia Rzeszów PlusLiga
fot. PlusLiga

PlusLiga: Nieważny początek, ważny koniec! Resovia z kompletem punktów na start

Asseco Resovia Rzeszów wykonała swoje zadanie w Suwałkach na rozpoczęcie PlusLigi. Pasy słabo weszły w spotkanie, przegrywając 17:25. W kolejnych odsłonach rzeszowianie wzięli odwet. 

Reklama

Stare demony Resovii

Spotkanie rozpoczęło się aż nadwyraz dobrze dla gospodarzy, którzy prowadzili aż 8:4. Resovia borykała się z problemem skuteczności w ataku, a po stronie Ślepska błyszczał w ofensywie Asparuh Asparuhov. Nie mogło się obyć bez przerwania gry przez trenera Massimo Bottiego. Ekipa ze stolicy Podkarpacia nadal nie była w stanie rozwinąć się w ataku, popełniała błędy bądź nadziewała się na suwalski blok (12:8), w dodatku nie utrzymywała przyjęcia, szybko dwa asy posłali miejscowi. W szczytowym momencie formacja z Podlasia wygrywała nawet 23:13. Gościom udało się jeszcze kosmetycznie poprawić rezultat, niemniej o zwycięstwie mowy nie było po tym, jak zatrzymany został Jakub Bucki (25:17).

Odwet 

Bardzo szybko doszło do odwetu w wykonaniu gości. Z pola serwisowego rywalizację ustawiali Artur Szalpuk i Karol Butryn, po raz pierwszy na większą skalę gospodarze popełniali błędy. Zwłaszcza drugi z wymienionych rozstrzelał się za linią 9. metra (8:2). Niezmiennie mylili się suwalczanie, ich skuteczność była niezwykle niska (15:5). Co prawda doszło do jednego przestoju w szeregach Pasów, niemniej ten po przerwie szybko został zażegnany. W pojedynkę wręcz do zakończenia doprowadził Szalpuk, a remis w meczu stał się faktem po bloku Butryna na Henrique Honorato (25:16).

Dalsza kontrola

Mimo minimalnie lepszego wejścia podopiecznych trenera Dominika Kwapisiewicza w seta numer trzy (3:1) to rzeszowianie na dłuższą metę mieli więcej argumentów po swojej stronie. Ponownie zagrywką kąsał Butryn (5:3). Marcin Janusz prezentował równomierną dystrybucję, poza skrzydłami nie zapominał o środku siatki (7:5, 13:8). Gra Ślepska w połowie odsłony uległa destrukcji, Resovia miała nawet siedem punktów do przodu (18:11). Po sam koniec nic nie uległo już zmianie, a triumf przypieczętował Butryn (25:17).

Na starcie czwartej partii wynik oscylował wokół remisu (4:4). Nie na długo. Rzeszowianie dość szybko zbudowali przewagę, naładowani byli Butryn i Szalpuk (10:6). Z pola serwisowego sytuację próbował ratować Asparuhov. Ślepsk prezentował lepszą ofensywę, skupił się na kończeniu pierwszych piłek. Gospodarze nadal tracili jednak dwa oczka. Po ataku Davida Smitha mieli już kontakt (16:17), nic jednak z niego nie wyniknęło. Przyjezdni „zamurowali” siatkę, odcinając kupony. Ostatni głos należał do Dannyego Demyanenko (25:18).

MVP: Artur Szalpuk

Ślepsk Malow Suwałki – Asseco Resovia Rzeszów 1:3
(25:17, 16:25, 17:25, 18:25)

Ślepsk: Nowakowski (4), Honorato (11), Filipiak (15), Droszyński, Smith (11), Aspaaruhov (14), Mariański (libero) oraz Jankiewicz, Kwasigroch
Resovia: Poręba (5), Demyanenko (12), Szalpuk (22), Cebulj (9), Janusz, Butryn (16), Shoji (libero) oraz Nowak, Louati (2), Bucki, Zatorski,

Reklama
Opublikowano: 21.10.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane