foto: plusliga.pl

PlusLiga: Wielka powtórka Wielkiej Niedzieli ZAKSY. Projekt zwyciężony ponownie w tie-breaku

Reklama

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała po raz drugi w stosunku 3-2 Projekt Warszawy. Dzisiejsze spotkanie obleczone było w jeszcze większą dramaturgię niż wczorajszy – kędzierzynianie zdołali odwrócić niekorzystny bieg wydarzeń i prowadzą na początku play-off 2-0.

Po wczorajszym, pięciosetowym rozstrzygnięciu, dziś podobne emocje na Opolszczyźnie były niemal gwarantowane. Zaczęło się od pilnowania przez blok gospodarzy ataków z lewej flanki Artura Szalpuka i kilkupunktowej przewagi miejscowej. Ta poszybowała do 5-punktowej zaliczki w momencie, gdy ędzierzynianie dwukrotnie zatrzymali blokiem Andrzeja Wronę (14:9). Po autowym ataku Śliwki przed samymi finiszem pierwszej odsłony warszawianie zbliżyli się na 2 punkty (21:19), jednak od tej pory do końca partii punktowano już tylko przy serwisie rywala (25:22). Aż sześć punktowych bloków wykonali w pierwszym secie kędzierzynianie, którzy prowadzili od początku seta. Obie drużyny nie błyszczały w ataku: ZAKSA miała 41 proc., Projekt – 37 proc. Gospodarze wygrali 25:22.

Od wyrównanej gry rozpoczął się drugi set, a kluczem do sukcesu w drużynie Projektu wystarczyło jedno ustawienie  – przy zagrywkach Jakuba Kowalczyka z 5:6 zrobiło się 5:11. Zdobytą przewagę w tym okresie warszawianie pielęgnowali do końca, finalizując partię na swoją korzyść asem serwisowym Szalpuka (18:25). W sumie w tej partii Projekt miał pięć asów.

W trzecim secie kędzierzynianie dotrzymywali kroku rozpędzonemu zespołowi z Warszawy do stanu 11:11. Potem dominacja drużyny z Warszawy była bardzo wyraźna. W ZAKSIE nie pomogły zmiany – Projekt był nie do zatrzymania i wygrał 25:17.

W dalszym okresie konfrontacji ZAKSA znów pokazała, że nie można jej złamać. W czwartym secie przegrywała 15:20, by zdobyć sześć punktów z rzędu! W dramatycznej końcówce Wojciech Żaliński zablokował Linusa Webera, a w ostatniej akcji Andrzej Wrona zaatakował w aut (25:23) i jasne się stało, że o wyniku zadecyduje tie-break.

W nim ekipa mistrza Polski była lepsza, mimo zmęczenia. Doskonałą zmianę dał Wojciech Żaliński, a Aleksander Śliwka pokazał, że w najtrudniejszych momentach gra najlepiej i jest prawdziwym kapitanem. Projekt walczył dzielnie, ale przegrał 13:15 i mecz 2:3.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Projekt Warszawa 3:2 (25:22, 18:25, 17:25, 25:23, 15:13)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Stępień, Janusz, Wiltenburg, Staszewski, Kluth, Bednorz, Śliwka, Smith, Paszycki, Żaliński, Huber, Shoji, Banach
Projekt Warszawa: Kowalczyk, Firlej, Tillie, Wrona, Semeniuk, Nowakowski, Szalpuk, Klapwijk, Janikowski, Weber, Pawlun, Wojtaszek, Jaglarski

Źródło: plusliga.pl

Reklama
Opublikowano: 10.04.23

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane