PlusLiga: Zaksa robija LUK Lublin w trzech setach
PlusLiga rozpoczęła rozgrywki bardzo szybko. Już po trzech dniach odpoczynku Zaksa i Luk przystąpiły do drugiej kolejki. W szeregi gospodarzy wrócił Marcin Janusz i Olek Śliwka. Zaksa łatwo pokonała LUK Lublin w trzech setach.
Od samego początku goście z Lublina starali się postawić trudne warunki drużynie Zaksy. Od początku seta zawodnicy LUK skutecznie grali i prowadzili nawet 12:8. Zaksa wraz z upływem czasu gry podnosiła swoją skuteczność. Natomiast w grze rywali wkradały się niedokładności. Już w połowie seta odrobili seta. A w końcówce zdecydowanie prowadzili. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:18.
Drugiego seta Lublinianie nie rozpoczęli równie bojowo co wcześniej. Zaksa prowadziła z kilku punktową przewagę. Natomiast duże rozluźnienie w ich szeregach doprowadziło do zaciętej końcówki. Na tablicy wyników pojawił się wynik 19:19. Szanse na nawiązanie walki dla Lublinian dał Nicolas Szerszeń, jego mocne serwisy odrzuciły Kędzierzynian od siatki i zmusiły do wytężonej gry. Jednak doświadczenie Kaczmarka i skuteczne kontrataki przechyliły seta na ich stronę.
Nerwowy początek trzeciej partii w wykonaniu zawodników LUK Lublin okazał się decydujący. W przeciwieństwie do gospodarzy popełniali coraz więcej nerwowych ruchów w obronie. Ostatecznie trzecia partia zakończyła się wynikiem 25:18.
Zaksa 3:1 LUK Lublin
(25:18; 25:23; 25:16; 25:18)
MVP: Kaczmarek
Składy drużyn:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Śliwka, Janusz, Pashytskyy, Żaliński, Smith, Shoji (libero)
LUK Lublin: Komenda, Włodarczyk, Jendryk, Malinowski, Nowakowski, Szerszeń, Watten (libero)
Polecane
Siatkówka04.04.26PlusLiga: Znamy pierwszego półfinalistę! Asseco Resovia Rzeszów przypieczętowała awans!
Ewa Betlej
Siatkówka02.04.26Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie przypieczętowała awans do Final Four!
Ewa Betlej
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej