Liga Narodów reprezentacja Polski
fot. Volleyballworld.com

Reprezentacja Polski wzięła górę nad Iranem w czterosetówce

Reprezentacja Polski rozegrała mecz towarzyski z reprezentacją Iranu przed 3. tygodniem Ligi Narodów. Biało-czerwoni w Olsztynie pokonali Persów 3:0, a w ogólnym rozrachunku 3:1. 

Reklama

 

Reprezentacja Polski siatkarzy rozegrała czterosetowy sparing z reprezentacją Iranu w olsztyńskiej Uranii. Trenerzy obu ekip umówili się na dystans w postaci czterech odsłon. W pierwszych trzech górą byli biało-czerwoni. Ostatnia z kolei padła łupem Persów. 

Polska obrona naprzeciw irańskiego serwisu

Z początku zmagań wynik oscylował wokół remisu. Biało-czerwoni prezentowali się dobrze w obronie, czego naturalnym następstwem było wyprowadzanie wielu kontr. Polacy na starcie prowadzili dwukrotnie dwoma punktami i dali się dogonić, szczelnym blokiem pracowali Persowie. Po dwóch asach serwisowych Poriyi Hosseina Khanzadeha to Irańczycy mieli dwa oczka do przodu (7:5). Od stanu po 8 trwała gra punkt za punkt. Mistrzowie Europy ponownie zaczęli stawiać na blok i obronę, po kontrze Wilfredo, a także podwójnym bloku wygrywali 13:10 i 14:11. Podopieczni Roberto Piazzy gonili wynik, ale nawet kiedy udawało im się doprowadzić do remisu, od razu zostawali skarceni (20:17). W dalszym ciągu czujni na siatce byli polscy siatkarze. Ciekawie zrobiło się w końcówce. Goście wywierali presję zagrywką i raz jeszcze remisowali. Polacy triumfowali po zepsutym serwisie rywala i asie serwisowym Jana Firleja (26:24).

Konkretny polski blok

Wicemistrzowie olimpijscy wygrywali 3:0 po asie serwisowym Tomasza Fornala. W składzie doszło do kolejnych rotacji. Biało-czerwoni nie zamierzali się zatrzymywać, po efektownym bloku na środku ich zaliczka wzrosła do czterech oczek (9:5). Na dystansie formacja znad Wisły wytraciła przewagę, powtórzył się scenariusz z inauguracyjnej partii, w której drużyny naprzemiennie punktowały. Dopiero przed wejściem w kluczową fazę seta podopieczni Nikoli Grbicia uciekli na cztery punktym.in.  po dwóch punktowych blokach (21:17). Gospodarze utrzymali przewagę do końca. Po punktowym bloku wygrywali 2:0.

Utrzymany poziom bloku

Trzecią partię zainicjowała gra punkt za punkt (5:5). Po punktowej zagrywce Arshii Behnezhada Persowie jako pierwsi prowadzili dwoma punktami (7:5). Nie na długo, Polakom towarzyszyła kombinacyjna gra, a rozpędu na lewej flance nabierał Kamil Semeniuk (9:8). W dalszym ciągu naprzemiennie zespoły dopisywały punkt do swoich dorobków. Nie obyło się bez festiwalu zepsutych zagrywek w wykonaniu obydwóch reprezentacji (16:16). Reprezentacja Polski ponownie prowadziła po niczym innym, jak zatrzymaniu przeciwnika. Raz jeszcze wicemistrzom olimpijskim przyszło triumfować dzięki skutecznemu zatrzymaniu Irańczyków (25:21).

Odwet

Z wyraźnym podrażnieniem do ostatniej odsłony przystąpili Irańczycy, którzy na dzień dobry prowadzili pięcioma punktami (8:3). Biało-czerwoni na całym dystansie popełniali sporo błędów, nie byli w stanie powstrzymać rozpędzonych zawodników z Azji. Mimo że po połowie seta zmiany przyniosły rezultat w postaci powrotu czy zbliżenia się na pięć punktów (16:21), o remisie nie było mowy.

Polska – Iran 3:1

(26:24, 25:20, 25:21, 20:25)

Polska: Leon, Śliwka, Kochanowski, Bołądź, Poręba, Firlej, libero: Popiwczak

Iran: Daneshdouts, Poriya, Amin, Yousef, Javad, Valizadeh, libero: Arman

Reklama
Opublikowano: 12.07.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane