reprezentacja Polski
volleyballworld.com

Reprezentacja Polski pokonała Ukrainę w ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami światami

Reprezentacja Polski ma za sobą ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata w Tajlandii. Polki sparowały w Sosnowcu z Ukrainkami i wygrały 3:0, a w czwartym secie musiały uznać wyższość rywalek. 

Reklama

NIEOCZEKIWANY WIELKI PRZESTÓJ

Spotkanie zainaugurowały długie wymiany. Polki po dwóch przebiciach się w kontratakach i asie serwisowym Martyny Czyrniańskiej objęły prowadzenie 5:2. Przyjezdne dość szybko wyrównały, w grę biało-czerwonych wkradały się niedokładności. Szybko ciężar gry wzięła na siebie Magdalena Stysiak, która nie zostawiała złudzeń również dzięki siłowym rozwiązaniom na prawym skrzydle (10:7). Po dołożeniu bloku na Annie Atyshuk podopieczne Stefano Lavariniego po raz pierwszy prowadziły pięcioma punktami (13:8). Gra dość często toczyła się punkt za punkt. Biało-czerwone wraz ze zdobyciem 16. punktu doznały ogromnego przestoju i w jednym ustawieniu straciły siedem punktów z rzędu (16:19). Reprezentacja Polski szybko przezwyciężyła remis, rezultat był remisowy. Polki wróciły do swojej gry. Po punktowym bloku miały piłki setowe, a na prowadzenie wyprowadziła je Martyna Łukasik (25:23). 

KONCENTRACJA PRZY SZÓSTYM BIEGU

Polki po punktowym bloku wygrywały 4:1 na rozpoczęcie drugiej odsłony. Na prawej stronie momentalnie uruchomiła się Anna Artyshuk, po atakach której Ukrainki miały kontakt (4:3). Równie dobrze funkcjonowały polskie skrzydła, w dodatku brązowe medalistki Ligi Narodów wywierały presję w polu zagrywki (6:3). Obie ekipy nie wystrzegały się również częstszych błędów w tym elemencie. Po zatrzymaniu Artyshuk i autowym ataku jej kompanki reprezentantki Polski wysunęły się na pięciopunktowe prowadzenie (11:6). Lepsze momenty reprezentacji Ukrainy momentalnie były tłumione przez polski blok – tym elementem gospodynie zapunktowały aż trzy razy z rzędu (14:8). Tym razem Polki nie osiadły na wypracowanej zaliczce, a konsekwentnie ją powiększały i odpowiadały za poprzednią partię. Przy serii zagrywek Agnieszki Korneluk zdobyły sześć oczek z rzędu (20:10). Podwyższenie wyniku w całym meczu stanowiło kwestię czasu. Ostatnie słowo powiedziała Martyna Czyrniańska (25:15). 

KOMFORTOWE GRANIE

Gospodynie wygrywały 4:0 na otwarcie trzeciej części. Ponownie biało-czerwone stawiały ścianę nie do przejścia (6:1). Mimo przerwy na żądanie Jakuba Głuszaka, Polki dopiero się rozkręcały. Pojedynczym blokiem przy ataku Ukrainek z szóstej strefy popisała się Aleksandra Gryka (9:3). Siatkarki znad Wisły grały koncertowo, Paulina Damaske posłała asa i było 13:4. Mimo odpowiedzi Ukrainek zagrywką, nadal kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń sprawowały brązowe medalistki Ligi Narodów. Najaktywniejszą siatkarką była Anastasiia Kraiduba, choć i jej Polki potrafiły wybić odważną grę na prawej stronie (20:11). Mimo że z pewnymi oporami, to reprezentacja Polski wygrała trzecią odsłonę ze sporym zapasem kontroli 25:16. 

Rozegrany został także czwarty set z uwagi na to, że był to mecz towarzyski. W nim komfortowym graniem odpowiedziały Ukrainki.

Polska – Ukraina 3:1

(25:23, 25:15, 25:16, 15:25)

Polska: Stysiak, Korneluk, Łukasik, Wenerska, Czyrniańska, Jurczyk, libero: Szczygłowska

Ukraina: Milenko, Dorsman, Sharhorodska, Artyshuk, Pavlyk, Kotar, libero: Niemtseva

Reklama
Opublikowano: 09.08.25

Możliwość komentowania została wyłączona.

Polecane