Seul Open: Iga Świątek ma awans do półfinału! Czasu na regenerację nie jest dużo
Igę Świątek czekają wymagające godziny. Dziś w nocy polskiego czasu Polka pokonała Czeszkę Barborę Krejcikovą i tym samym wywalczyła awans do półfinału zawodów w koreańskim Seulu.
Iga Świątek mecz ćwierćfinałowy miała rozegrać w czwartek, aczkolwiek z powodu opadów w Seulu jej starcie z Czeszką Barborą Krejcikovą zostało przełożone na noc z piątku na sobotę. W związku z tym Polka chciała wywalczyć awans do TOP4 jak najmniejszym nakładem sił i to jej się udało, bowiem zatryumfowała 6:0, 6:3 po 86. minutach.
WTA: Nie będzie ćwierćfinału! Katarzyna Piter odpadła w Seulu!
Iga Świątek rozpoczęła spotkanie w imponującym stylu, od razu narzucając rywalce swoje tempo i intensywność. Pierwszy gem serwisowy był dla niej formalnością – trafiała pierwszym podaniem, a wymiany kontrolowała precyzyjnymi uderzeniami w głąb kortu. Po zmianie stron Polka od razu przystąpiła do ofensywy przy returnie. Dzięki agresywnej grze z głębi kortu i świetnemu czytaniu intencji rywalki szybko wywalczyła trzy break pointy. Choć Krejcikova zdołała się wybronić w dwóch akcjach, przy trzeciej okazji Świątek bez wahania posłała precyzyjny, mocny forehand, którego Czeszka nie była w stanie odeprzeć. Ten punkt ustawił przebieg całego seta. Polka błyskawicznie wyszła na prowadzenie 3:0, a jej dominacja stawała się coraz bardziej wyraźna. W czwartym gemie Krejcikova próbowała walczyć, szukając różnych rozwiązań, ale Świątek nie dawała jej przestrzeni do złapania rytmu. Nacisk przy returnie zmuszał Czeszkę do ryzykownych zagrań, które kończyły się błędami. Smecz w kluczowej akcji wylądował w siatce i było już 4:0. Świątek grała jak w transie – bezbłędna na serwisie, pewna siebie w wymianach i niezwykle skuteczna przy każdej okazji do ataku. Chwilę później utrzymała podanie i stanęła przed szansą zakończenia partii. Przy stanie 5:0 wypracowała dwa setbole, a Krejcikova, pod coraz większą presją, posłała piłkę daleko za linię końcową. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się ekspresowym zwycięstwem Świątek 6:0 – pokazem pełnej dominacji i tenisowej klasy.
Drugi set przyniósł już nieco więcej emocji. Krejcikova zdawała sobie sprawę, że pasywna gra nie daje jej żadnych szans, dlatego postawiła wszystko na jedną kartę. Zaczęła ryzykować bardziej ofensywnymi uderzeniami i odważniejszymi wejściami w kort. To podejście sprawiło, że Świątek nie mogła już tak swobodnie rozgrywać swoich gemów serwisowych. Pojawiły się pierwsze break pointy dla Czeszki, a w końcu także przełamanie, które pozwoliło jej przerwać niekorzystną serię ośmiu przegranych gemów z rzędu. Ryzykowna gra miała też swoją cenę – Krejcikova coraz częściej myliła się przy prostych piłkach. Niewymuszone błędy, zwłaszcza z forhendu, szybko odebrały jej przewagę. Choć zdołała jeszcze odrobić jedno przełamanie i doprowadzić do remisu 3:3, a przy okazji zanotowała jedyny wygrany gem serwisowy w całym meczu, na dłuższą metę nie była w stanie utrzymać intensywności. Świątek, pokazując ogromną dojrzałość, ograniczyła własne błędy, wróciła do konsekwentnego grania i ponownie przejęła kontrolę. W ósmym gemie odebrała serwis rywalce, a przy 5:3 serwowała po zwycięstwo. Choć Krejcikova miała jeszcze jedną szansę na odrobienie strat, Polka w kluczowym momencie zachowała zimną krew. Obroniła break pointa, a następnie wypracowała piłkę meczową. W decydującej akcji popisała się fantastycznym minięciem przy siatce, które zamknęło całe spotkanie.
Seul Open – ćwierćfinał
Iga Świątek – Barbora Krejcikova 2-0 (6:0, 6:3)
Polecane
ATP20.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski jak za najlepszych czasów!
Ewa Betlej
ATP20.03.26ATP: Kamil Majchrzak wrócił i zrewanżował się Serbowi!
Ewa Betlej
WTA20.03.26Miami WTA: Niespodzianka w biało-czerwonym meczu! Magda Linette wygrywa z Igą Świątek
Tymoteusz Mech
ATP19.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski idą jak burza! Polscy debliści awansowali do półfinału!
Ewa Betlej