Fot. PZPS

Silesia Cup: Drugi dzień za nami! Polacy ponownie tryumfują w tie-breaku

Polscy siatkarze rozegrali drugi mecz w ramach towarzyskiego turnieju Silesia Cup. Dziś pokonali Bułgarię, odpłacając się za przegraną w spotkaniu inaguracyjnym.

Reklama

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od szybkiej wymiany punktów rozpoczął  Artur Szalpuk, a potem  asem serwisowym popisał się Aleksandyr Nikołow (4:3). Potem żadna z reprezentacji nie mogła wypracować sobie komfortowej przewagi, a to doprowadziło do tego, że przez dłuższy fragment utrzymywał się remisowy rezultat (8:8). Przy remisie 11:11 z linii dziewiątego metra zapunktował po raz pierwszy Kewin Sasak (12:11), jednak w okolicy połowy seta szczęście w tym elemencie ponownie uśmiechnęło się do Bułgarów, którzy znów pierwszy objęli  prowadzenie, a to spowodowało szybką reakcję Nikoli Grbicia. Po przerwie Polacy blokiem wyrównali na 17:17, aczkolwiek w decydujących fragmentach seta byli bezradni i przegrali partię otwarcia  19:25.

Druga partia rozpoczęła się od widowiskowej gry blokiem po obu stronach siatki (2:2). Chwilę później Ilija Petkow zepsuł zagrywkę (6:6), a Biało-Czerwoni również popełnili kilka błędów własnych, m.in. przekraczając linię trzeciego metra przy ataku (8:6). Mateusz Poręba popisał się efektownym pojedynczym blokiem (12:10), a przy dwupunktowym prowadzeniu Polaków trener Gianlorenzo Blengini poprosił o czas. Ta decyzja okazała się trafna, bo jego podopieczni szybko objęli czteropunktowe prowadzenie (18:14). Polacy jednak nie zamierzali odpuszczać i błyskawicznie odrobili straty (21:21), a seta rozstrzygnęli na swoją korzyść, zatrzymując blokiem Aleksandyra Nikołowa (25:23). Trzecią odsłonę meczu otworzył punktowy atak Rafała Szymury (1:0). Bardzo dobrze spisywał się dziś w bloku rozgrywający Jan Firlej (3:3). Ta część spotkania była najbardziej wyrównana spośród wszystkich dotychczas rozegranych (6:6), a kibice w PreZero Arenie w Gliwicach z pewnością nie mogli narzekać na brak emocji (10:10). Polacy coraz częściej korzystali z gry środkiem – w ataku skuteczny był Mateusz Poręba (13:13). Dobrze zaprezentował się także debiutant Jakub Nowak (17:17). W końcówce obaj trenerzy wykorzystali przysługujące im przerwy (21:20), a losy seta rozstrzygnęły się dopiero w grze na przewagi (24:24), którą wygrali Bułgarzy na przewagi wynikiem 26:24.

Czwarta partia rozpoczęła się świetnie dla naszej reprezentacji – przy zagrywce Artura Szalpuka Polacy wyszli na czteropunktowe prowadzenie (4:0). Po czasie dla rywali ponownie błysnął z kolei Rafał Szymura, który zablokował Petkowa (7:2). Zawodnicy prowadzeni przez Nikolę Grbicia byli zdeterminowani, by doprowadzić do ponownego wyrównania wyniku meczu (12:5), w efekcie całkowicie przejęli inicjatywę (16:7). Błędy Bułgarów – m.in. Asparuhowa i Georgiewa, którzy posłali piłki w siatkę –  sprawiły, że szansę na zwycięstwo Polaków wzrosły (23:14). Seta zakończył punktowy blok na Petkowie, dający Polakom zwycięstwo w tej partii (25:16).

W decydującym o losie starcia tie-breaku pierwsi punktowali bułgarscy siatkarze po skutecznym ataku ze środka (1:0). Szybko odpowiedział Michał Gierżot z lewego skrzydła (3:1), a Mateusz Poręba dołożył punkt po ataku z krótkiej (5:4). Po zagraniu Alaksieja Nasevicha Polacy schodzili na zmianę stron z minimalnym prowadzeniem (8:7). W kluczowych momentach rywale zaczęli się mylić (13:10), a w ostatniej akcji meczu Antow uderzył prosto w siatkę, pieczętując wygraną Biało-Czerwonych (15:12).

 

 

Silesia Cup

Polska – Bułgaria 3:2 (19:25, 25:23, 24:26, 25:16, 15:12)

 

Reklama
Opublikowano: 30.05.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane