STS Puchar Polski: Lechia Gdańsk dzięki jednemu zrywowi tryumfuje na terenie pierwszoligowca!
Lechia Gdańsk dowiozła jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka. Pogoń Grodzisk Mazowiecki za wszelką cenę chciała odwrócić losy tego meczu 1. rundy STS Pucharu Polski.
Los po raz drugi z rzędu zestawił ze sobą Pogoń Grodzisk Mazowiecki i Lechię Gdańsk w rozgrywkach o Puchar Polski. Rok temu to drugoligowiec sprawił jedną z największych sensacji, eliminując ekstraklasowego rywala. Tym razem w 1/32 finału biało-zieloni nie pozwolili na powtórkę scenariusza. Drużyna Johna Carvera wygrała 1:0 i pewnie zameldowała się w kolejnej rundzie, kontrolując przebieg gry niemal od pierwszej do ostatniej minuty.
Pogoń prowadzona przez Piotra Stokowca, szkoleniowca dobrze znanego w Gdańsku z czasów największych sukcesów Lechii, nastawiła się przede wszystkim na defensywę i cierpliwe oczekiwanie na kontrataki. Problem w tym, że żadnego groźnego nie udało się wyprowadzić, a Alex Paulsen przez całą pierwszą połowę praktycznie nie miał nic do roboty. Gospodarze ograniczali się do sporadycznych prób, zbyt niedokładnych, by zagrozić bramce rywali. Lechia prowadziła grę, lecz długo raziła brakiem precyzji w kluczowych momentach. Najbardziej wyróżniał się Aleksandar Cirković – dynamiczny, szukający gry, nieustannie absorbował obronę Pogoni. W jednej z akcji uderzył z pola karnego minimalnie nad poprzeczką. Sporo ożywienia wnosił także Kacper Sezonienko, ale brakowało mu dokładności w zagraniach do partnerów. Bliski gola był również Tomas Bobcek, który po świetnym podaniu Mohameda Awada Alliego oddał groźny strzał, jednak Paweł Kieszek intuicyjnie odbił piłkę na rzut rożny. To był najlepszy moment bramkarza Pogoni w pierwszej części gry. Do przerwy na tablicy wyników widniał wynik 0:0, a gdańszczanie mogli czuć spory niedosyt wobec liczby zmarnowanych sytuacji.
Od początku drugiej odsłony John Carver wprowadził Rifeta Kapicia za Iwana Żelizkę i to właśnie Bośniak mógł szybko otworzyć wynik. Jego strzał wpadł jednak prosto w ręce Kieszka, który kolejny raz pewnie interweniował. Lechia nadal dominowała i konsekwentnie naciskała na gospodarzy. Wreszcie w 53. minucie dopięła swego – Cirković zdecydował się na indywidualny rajd, zakończony mocnym uderzeniem. Futbolówka odbiła się jeszcze od Bartosza Farbiszewskiego i wpadła obok zaskoczonego Kieszka. Był to pierwszy gol Serba w barwach gdańskiego klubu, a zarazem trafienie, które przesądziło o losach rywalizacji.
Po zdobytej bramce Lechia mogła szybko zamknąć mecz, lecz zabrakło skuteczności. Szansę miał świeżo wprowadzony Dawid Kurminowski, ale przestrzelił w dogodnej sytuacji. Blisko szczęścia był także Sezonienko, jednak i on nie potrafił postawić kropki nad i. Zespół Stokowca próbował w końcówce podjąć odważniejsze ryzyko, lecz bez efektu – ataki gospodarzy były zbyt schematyczne, by zaskoczyć defensywę biało-zielonych. Ostatnią nadzieją była próba Konstantyna, lecz piłka powędrowała daleko nad poprzeczką. Lechia zakończyła więc spotkanie z minimalnym, ale w pełni zasłużonym zwycięstwem.
STS Puchar Polski – 1. runda
Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
Aleksandar Cirković 53′
Pogoń: Kieszek – Barnowski, Łoś, Gajgier, Farbiszewski, Jędrasik (61 Konstantyn) – Korczakowski (82 Jaroń), Staniszewski (46 Noiszewski), Adkonis, Lis (46 Adamski) – Gieroba (61 Szczepaniak)
Lechia: Paulsen – Jaunzems, Diaczuk, Olsson, Wójtowicz – Żelizko (46 Kapić), Neugebauer (90 Szczepankiewicz) – Sezonienko (90 Brzęk), Awad Alla (80 Wjunnyk), Cirković – Bobcek (59 Kurminowski)
Polecane
PKO Ekstraklasa21.03.26PKO Ekstraklasa: Zwycięstwo Cracovii rzutem na taśmę!
Ewa Betlej
PKO Ekstraklasa20.03.26PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin po raz pierwszy przegrywa drugi mecz z rzędu! Motor zmienił lidera
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska
Piłka nożna20.03.26OFICJALNIE: Jan Urban zdecydował kto zawalczy w barażach o mundial!
Tymoteusz Mech