STS Puchar Polski: Zespół grającego trenera wyrzuca z rozgrywek drugoligowca!

Trzecioligowy LKS Goczałkowice-Zdrój sprawił ogromną niespodziankę – w 1/32 finału Pucharu Polski wyeliminował Stal Stalowa Wola, wygrywając po dogrywce 3:1.

Reklama

Pierwsza dość duża niespodzianka w tegorocznej odsłonie STS Pucharu Polski stała się faktem. W 1/32 finału trzecioligowy LKS Goczałkowice-Zdrój, prowadzony przez Łukasza Piszczka, pokonał po dogrywce Stal Stalowa Wola 3:1. Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w końcówce dodatkowego czasu gry, gdy gospodarze dwukrotnie trafili do siatki.

Spotkanie rozpoczęło się wyrównanie, choć to Stal częściej próbowała narzucić swój rytm. Drużyna z Podkarpacia była bardziej konkretna i w 30. minucie objęła prowadzenie – Jakub Svec wykorzystał fatalne podanie Alessio Valiona i skierował piłkę do pustej bramki. LKS, mimo niepowodzenia, nie wycofał się ze swojego ofensywnego stylu. Gospodarze cierpliwie rozgrywali piłkę i szukali okazji w ataku pozycyjnym. Ich determinacja przyniosła efekt tuż przed przerwą – w 44. minucie, po dobrze zorganizowanej akcji, Jacek Wuwr doprowadził do remisu. Ten gol wyraźnie dodał gospodarzom pewności, a do szatni schodzili przy wyniku 1:1.

Patryk Peda z golem w Pucharze Włoch, ale to Jakub Piotrowski i Adam Buksa cieszą się z awansu!

 

Po zmianie stron oba zespoły stworzyły sobie sytuacje, które mogły rozstrzygnąć mecz bez dogrywki. W 53. minucie po akcji samego Łukasza Piszczka przed szansą stanął Filip Żagiel, lecz uderzył niecelnie. Chwilę później groźnie kontratakował Michał Rostkowski, ale Mikołaj Smyłek skutecznie interweniował. Goście również mieli swoje momenty – w 73. minucie z dystansu próbował Hubert Tomalski, jednak Valion popisał się pewną interwencją. Im bliżej końca meczu, tym ostrożniej grały oba zespoły. Stal bała się stracić gola po szybkim ataku rywala, a LKS nie chciał narazić się na kontry. Ostatnie minuty regulaminowego czasu gry upłynęły więc pod znakiem wzajemnego wyczekiwania i coraz większego zmęczenia piłkarzy. Sędzia nie miał wyjścia – zarządził dogrywkę.

Dodatkowy czas rozpoczął się od groźnej sytuacji Stali. W 101. minucie Olaf Nowak przedarł się prawym skrzydłem i dograł do Kajetana Radomskiego, ale jego uderzenie minęło bramkę. Niewykorzystana okazja zemściła się w drugiej połowie dogrywki.

W 110. minucie gospodarze wykorzystali błąd obrony Stali – Patryk Zaucha nie poradził sobie z piłką, a doświadczony Michał Fidziukiewicz pewnym strzałem pokonał Smyłka. Dla 34-letniego napastnika był to szczególny gol, bo w przeszłości grał właśnie w barwach Stali. To trafienie kompletnie podcięło skrzydła gościom, a LKS poczuł krew. W samej końcówce, w 122. minucie, najskuteczniejszy zawodnik drużyny Filip Żagiel wykorzystał podanie kolegów i przypieczętował triumf gospodarzy, ustalając wynik na 3:1.

STS Puchar Polski – 1/32 finału
LKS II Goczałkowice Zdrój – Stal Stalowa Wola pd 3:1 (1:1)
Svec 30′Fidziukiewicz 110′
Żagiel 120’+2- Wuwer 44′

LKS II: Valion – Zięba, Rostkowski, Rabczak (106′ Gajda), Wróblewski (80′ Fidziukiewicz), Żagiel, Mendrela (70′ Maroszek), Orliński (80′ Płonka), Będzieszak, Piszczek, Wuwer (106′ Mras).

Stal: Smyłek – Kukułowicz, Żemło, Fedejko, Furtak, Tyburczy (61′ Zaucha), Hrnciar (46′ Hebel), Niedbała (97′ Radomski), Svec (61′ Tomalski), Nowak, Łącki (61′ Wolny).

Reklama
Opublikowano: 23.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane