Aleksandra Mirosław podczas PŚ w Krakowie.
Fot. Tymoteusz Mech Grzegorz Mech

Szok Aleksandry Mirosław po falstarcie w Krakowie

Falstart w finale i szok Aleksandry Mirosław w ostatnich zawodach Pucharu Świata w karierze. 

Reklama

Już przed weekendem ze wspinaczką na czas w Krakowie było pewne, że będą to ostatnie zawody Pucharu Świata w karierze Aleksandry Mirosław – dotychczasowej rekordzistki świata i mistrzyni olimpijskiej z 2024 roku. Polka utraciła rekord już w ćwierćfinale, w którym Amerykanka Emma Hunt złamała granicę 6 sekund – Mogę jej tylko pogratulować. Wiem jak ciężko dojść do tego poziomu. Cieszę się, że ten sport tak się rozwija. Po to są rekordy, żeby je bić. Od 2021 roku byłam nieprzerwanie rekordzistką świata. Będę to obserwować, bo mnie to fascynuje.

W finale zawodów w Krakowie Aleksandra Mirosław popełniła falstart, co było jej takim pierwszym błędem w karierze. – Nie potrafię powiedzieć, co się wydarzyło. To mogło przydarzyć się w każdym biegu. To brutalność tego sportu, ale cieszę się, że mogłam biegać od początku do końca.

Zawody w Krakowie rozegrano w formule czteroliniowej – po raz pierwszy w historii Pucharu Świata. – Były to historyczne zawody. Format przyjął się bardzo dobrze. W przypadku potknięcia można powalczyć o awans z 2. pozycji lub inny wyższe miejsce na podium, lecz mnie nie dane było tego doświadczyć – zauważyła Aleksandra Mirosław.

Zawody odbyły się przy liczbie zgromadzonej widowni. – Atmosfera była wspaniała. Kibice nie zawiedli. Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć. To nie jest najłatwiejsza rzecz na świecie, bo każdy życzy wszystkiego dobrego, ale mam nadzieję, że startem zainspirowałam innych.

Przed mistrzynią olimpijską ostatni start w karierze – Mistrzostwa Europy we Francji. Polka wyjawiła już jednak plany na swoją dalszą działalność. – Mam wiele wspaniałych projektów. To moja akademia 6,02. Będziemy otwierać filie w innych miastach. Wszystkie projekty skierowane są do dzieci, ale nie chodzi o znalezienie nowej Aleksandry Mirosław. Celem jest przedstawienie sportu jako zabawy.

Na podium zawodów Pucharu Świata w Krakowie stanęła Natalia Kałucka, która zajęła 2. miejsce.

Reklama
Opublikowano: 04.07.26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane