
Fot. media kluowe BKS Bielsko-Biała
TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała został czwartym półfinalistą obecnego sezonu TAURON Ligi. ŁKS Commercecon Łódź bez szans.
Reklama 
142
Rozgrywki TAURON Ligi wkraczają w decydującą o wszystkim fazę. Każdy uczestnik TAURON Ligi ma ochotę na medal i końcowe laury. Dziś o awans do TOP4 walczyły zespoły ŁKS-u Commercecon Łódź oraz BKS-u Bielsko-Biała. Finalnie to czwarty zespół fazy zasadniczej zatryumfował.
Mecz w Łodzi od pierwszych akcji ruszył w szybkim tempie i to przyjezdne narzuciły swoje warunki. Już na otwarcie odskoczyły na 4:1, skutecznie odcinając Weronikę Centkę-Tietianiec, która ponownie została ustawiona na prawym skrzydle. W bloku znakomicie funkcjonowała Nikola Abramajtys, regularnie zatrzymując ataki łodzianek. Gospodynie próbowały wrócić do gry dzięki mocnym akcjom Regiane Bidias i Anny Obiały, zmniejszając straty do jednego punktu (4:5). Brazylijka od początku imponowała skutecznością, podczas gdy Centka-Tietianiec długo nie mogła odnaleźć rytmu, co szybko odbiło się na wyniku (6:10). Środkowa BKS-u dominowała jednak nie tylko przy siatce — do skutecznych bloków dorzuciła także asa serwisowego, a przewaga bielszczanek wzrosła do pięciu punktów (13:8). ŁKS odpowiadał pojedynczymi akcjami, a sprytną kiwką popisała się Gulia Gennari (17:11). Z lewej strony regularnie dokładała punkty Martyna Borowczak. W końcówce impuls gospodyniom próbowała jeszcze dać Mariana Brambilla, dzięki której strata zmalała do czterech oczek (16:20). To był jednak tylko chwilowy zryw — po błędzie w ataku Centki-Tietianiec BKS stanął przed pierwszą piłką setową, a partię efektownym atakiem po skosie zakończyła Reka Bozoki-Szedmak (25:17).
Drugiego seta mocnym akcentem rozpoczęły łodzianki, które od razu postawiły na trudny serwis. Skuteczne kontry Obiały i Bidias pozwoliły gospodyniom objąć prowadzenie 3:0. Bielszczanki bardzo szybko odpowiedziały — dwa udane ataki z obiegnięcia Aleksandry Gryki dały remis po 4. Chwilę później po stronie BKS-u pojawiły się problemy ze skutecznością, co ŁKS natychmiast wykorzystał, ponownie budując trzypunktową przewagę (7:4). Gospodynie dobrze ustawiały blok, a w ofensywie coraz pewniej radziła sobie Sonia Stefanik (10:8). Przyjezdne systematycznie zbliżały się do rywalek, a gra zaczęła się wyrównywać. Centka-Tietianiec wyraźnie poprawiła skuteczność i coraz częściej kończyła ważne akcje (14:13). Po kolejnych mocnych uderzeniach Bidias ŁKS znów odskoczył na dwa punkty (18:16), a Brazylijka była w tej części gry praktycznie nie do zatrzymania. Przewaga nie utrzymała się jednak długo — asem serwisowym odpowiedziała Abramajtys, doprowadzając do remisu 20:20. W końcówce BKS zdecydowanie podniósł jakość zagrywki, a bardzo dobrze zaczęła funkcjonować współpraca w bloku i obronie. Po efektownym bloku na Bidias oraz skutecznym ataku Bozoki-Szedmak przyjezdne domknęły seta i objęły prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.
BKS Bielsko-Biała także w trzeciej odsłonie szybko przejął inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 3:1. Po stronie ŁKS-u zaczęły pojawiać się problemy z dokładnością rozegrania Angeliki Gajer, natomiast Centka-Tietianiec odzyskała skuteczność i coraz częściej kończyła swoje akcje. Łodzianki zdołały doprowadzić do remisu po 6, choć po ich stronie również nie brakowało niedokładności — kilka błędów w wystawie zanotowała Gennari. Po asie serwisowym Kertu Laak bielszczanki znów odskoczyły na dwa punkty (12:10), ale gospodynie nie pozwalały rywalkom odjechać. Przewaga przechodziła z rąk do rąk, a ŁKS dodatkowo podkręcił zagrywkę. Bardzo dobre wejście zanotowała Wiktoria Kowalczyk, która po zmianie wyraźnie ożywiła grę w polu serwisowym. Gdy blokiem popisała się Stefanik, łodzianki prowadziły już 17:14. BKS po raz kolejny odrobił jednak straty, a przy stanie 19:19 asem odpowiedziała Klaudia Nowakowska, która pojawiła się na parkiecie w końcówce seta. Aleksandra Gryka zaczęła seryjnie punktować blokiem, a walka weszła w decydującą fazę. Po stronie ŁKS-u świetnie prezentowała się Obiała (22:21), lecz mimo skutecznej gry blokiem bielszczanek to Brambilla wywalczyła piłkę setową dla swojej drużyny (24:23). Końcówka przeciągnęła się na grę punkt za punkt, a ostatecznie o losach seta i całego meczu przesądził blok BKS-u, który zamknął spotkanie wynikiem 29:27.
TAURON Liga – ćwierćfinał
ŁKS Commercecon Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko Biała 0:3
(18:25, 22:25, 27:29)
ŁKS: Bidias, Obiała, Szczyrba, Gajer, Stefanik, Centka-Tietianiec, Pawłowska (libero) oraz Brambilla, Fayad, Hryszczuk, Kowalczyk
BKS: Gennari, Borowczak, Gryka, Bozoki-Szedmak, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Kecman, Nowakowska
Reklama
Polecane