Fot. Łukasz Krzywański

TAURON Liga: Co za powrót Wrocławianek! Radomka przegrała na własne życzenie

#VolleyWrocław dokonał niemożliwego i z fatalnej sytuacji doprowadził do euforii. Radomka poległa w tie-breaku.

Reklama

#VolleyWrocław zakończył fatalną serię pięciu przegranych meczów z rzędu. Droga do dzisiejszego tryumfu do łatwych nie należała, ponieważ Volley pierwsze dwa sety przegrał. Następnie jednak karta całkowicie się odwróciła i to właśnie zespół z Dolnego Śląska zatryumfował w tie-breaku przeciwko Radomce Radom.

Początek meczu był zapowiedzią wyrównanej rywalizacji. Obie drużyny grały uważnie, nie podejmując nadmiernego ryzyka, a wynik długo oscylował wokół remisu (8:8). Z czasem jednak to przyjezdne zaczęły przejmować inicjatywę. Radomianki poprawiły skuteczność w ataku, lepiej funkcjonował ich blok, a zagrywka coraz częściej odrzucała gospodynie od siatki. Przewaga zaczęła rosnąć (8:12, 12:17), a w końcówce seta wrocławianki zostały zupełnie zepchnięte do defensywy. Seria znakomitych zagrywek Brigitt y Petrenko, w tym trzy asy serwisowe, praktycznie rozstrzygnęła losy partii (14:24). Ostatni punkt zdobyła Monika Gałkowska i Radomka wygrała wyraźnie 25:15.

Drugi set przyniósł bardzo podobny obraz gry. Do stanu 8:8 oba zespoły szły ramię w ramię, wymieniając mocne ataki i długie akcje. Wystarczył jednak moment przestoju po stronie wrocławianek, by przyjezdne ponownie odskoczyły. Radomianki najpierw zanotowały trzy punkty z rzędu (8:11), później powtórzyły serię (10:15), a następnie całkowicie przejęły kontrolę, budując wysoką zaliczkę (11:19). Gospodynie poderwały się jeszcze do walki – poprawiły grę w obronie i zaczęły skuteczniej kończyć kontry, zmniejszając dystans do trzech oczek. Końcówka należała jednak do Radomki. Dwa zdecydowane ataki Agaty Plagi zamknęły seta wynikiem 25:20 i postawiły Volley pod ścianą.

W trzeciej odsłonie nastąpił prawdziwy zwrot akcji. Wrocławianki wyszły na parkiet wyraźnie pobudzone i od pierwszych piłek narzuciły agresywny rytm gry. Skuteczna zagrywka rozbiła przyjęcie rywalek, blok zaczął funkcjonować bez zarzutu, a ofensywa nabrała płynności. Efekt? Szybkie prowadzenie 9:2 i coraz większa pewność siebie po stronie gospodyń. Każda kolejna akcja napędzała trybuny, a przewaga rosła w błyskawicznym tempie (17:7). Radomka nie potrafiła odnaleźć swojego rytmu, a set zakończył się pewnym zwycięstwem Volley 25:16 po błędzie serwisowym przyjezdnych.

Czwarta partia była kontynuacją dominacji zespołu z Dolnego Śląska. Wrocławianki grały odważnie i konsekwentnie, wykorzystując każdy moment zawahania przeciwniczek. Szybko wypracowały solidną przewagę (10:4), a dzięki stabilnemu przyjęciu mogły swobodnie rozgrywać akcje skrzydłami. Radomka próbowała jeszcze zmienić obraz gry, jednak gospodynie kontrolowały przebieg seta (14:9, 20:15). Decydujący cios zadała Natalia Dróżdż, skutecznym atakiem ustalając wynik na 25:18. O wszystkim miał rozstrzygnąć tie-break.

Decydująca partia rozpoczęła się lepiej dla przyjezdnych. Radomianki szybko objęły prowadzenie, a po ataku Moniki Gałkowskiej wygrywały 8:4 przy zmianie stron. Wydawało się, że odzyskały kontrolę nad spotkaniem. Wrocławianki odpowiedziały jednak w najlepszy możliwy sposób – serią pięciu wygranych akcji, które całkowicie odmieniły sytuację (9:8). Emocje sięgnęły zenitu, a każda piłka była rozgrywana z ogromnym napięciem. Choć Radomka jeszcze raz wyszła na prowadzenie (10:12), końcówka należała do gospodyń. Zdeterminowane wrocławianki zagrały odważnie w ataku i skutecznie w obronie, a dwie ostatnie akcje pewnie wykończyła Anija Jurdza. Wynik 15:12 wywołał eksplozję radości – #VolleyWrocław odwrócił losy meczu i w wielkim stylu przełamał złą passę.

TAURON Liga – 13. kolejka
#VolleyWrocław – Moya Radomka Radom 3:2
(15:25, 20:25, 25:16, 25:18, 15:12)

#Volley: Frenkevych, Kaczmarzyk, Dapić, Jurdza, Dróżdż, Łazowska oraz Wysoczyńska (libero), Lutsenko, Grysak, Lemire, Wąsiakowska, Garncarz.

Radomka: Plaga, Garita, Gałkowska, Dąbrowska, Zhylinska, Petrenko oraz Niemcewa (libero), Marszałkowicz, Molchanova, Jęcek, Szumera, Kovać.

 

Reklama
Opublikowano: 24.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane