TAURON Liga: Developres dzieli się punktami z #VolleyWrocław

Reklama

Ciekawe spotkanie miało miejsce we Wrocławiu. Miejscowe wyraźnie postawiły się Developresowi. Podopieczne Stephane’a Antigi wygrały po raz siedemnasty i tym samym zapewniły sobie pewna miejsce na fotelu lidera. 

Rzeszowianki dobrze otworzyły mecz, już na starcie zyskując drobną przewagę (0:3). Miejscowe co prawda doprowadziły do remisu, ale nic poza tym nie udało im się ugrać. Gdy tylko Developres odskakiwał, #Volley zabierał się do roboty i wyrównywał (5:8, 9:9). Set wchodził w decydującą partię, a sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Tym razem to zespół gości był zmuszony gonić wynik (17:14, 17:18). Wszystko zapowiadało wyrównaną, nerwową końcówkę. Po krótkiej grze na przewagi set ostatecznie padł łupem rzeszowianek (24:26).

Drugą odsłonę ponownie lepiej zaczęły przyjezdne ale #VolleyWrocław tak samo szybko doskoczył. Z drobnymi problemami rzeszowianki wyszły na prowadzenie (7:9). Wrocławianki jednak nie zamierzały się poddawać i po akcjach Bączyńskiej i Rapacz na tablicy kolejny raz pojawił się remis, tym razem 12:12. Miejscowe niestety zaczęły popełniać błędy, co rywalki chętnie wykorzystały. Ciężar gry wzięła na siebie Natalia Murek. Po kilku skutecznych akcjach na skrzydłach gospodynie przejęły kontrolę nad grą (22:17) i ostatecznie mogły cieszyć się z wygranej 25:23.

Poirytowane takim stanem rzeczy przyjezdne mocno weszły w trzeciego seta (7:3, 11:4). Trener Dawid Murek musiał skorzystać ze zmian, na boisku pojawiły się Wellna, Gancarz i Jasek. Rotacje przyniosły zamierzony efekty, wrocławiankom udało się odrobić część strat (12:16). Nie udało im się doprowadzić do remisu, dużą zasługę miały w tym błędy popełniane zza linii dziewiątego metra. Rzeszowianki triumfowały z bezpiecznym dystansem ośmiu oczek (17:25).

Wrocławianki zaskoczyły i rozpoczęły czwartą odsłonę z wysokiego „c” (7:1). Na chwilę jednak straciły koncentrację i nim się obejrzeliśmy przyjezdne były o krok od kolejnego remisu (10:11). To było jednak tyle, na ile było je stać. Podopieczne Dawida Murka wyrwały do przodu i po serii bardzo dobrych akcji prowadziły już 19:12. #VolleyWrocław nie dał sobie wyrwać tej partii. Gospodynie triumfowały 25:20 tym samym doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca partia od początku przyniosła wiele emocji. Obydwie drużyny szły łeb w łeb (7:7). Dopiero po zmianie stron sytuacja zaczęła się klarować. Końcówkę lepiej rozgrywały rzeszowianki (8:10). Kropkę nad „i” postawił mocny atak Aleksandry Rasińskiej z piłki przechodzącej (12:15).

#VolleyWrocław – Developres SkyRes Rzeszów 2:3 (24:26, 25:23, 17:25, 25:20, 12:15)

MVP: Aleksandra Rasińska

#VolleyWrocław: Witkowska (15), Murek (8), Szady, Rapacz (18), Bączyńska (14), Fedorek (9), Adamek (libero), Wellna (6), Gancarz (1), Wołodko (1), Jasek (1)

Developres SkyRes Rzeszów: Polańska (9), Van Ryk (15), Krajewska, Rasińska (23), Blagojević (12), Stencel (14), Przybyła (libero), Kaczmar, Efimienko-Młotkowska, Krzos (libero), Fidon-Lebleu

Reklama
Opublikowano: 01.03.21

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane