TAURON Liga: Developres z małym potknięciem ograł beniaminka z Opola

Reklama

Siódme kolejne zwycięstwo odniósł w TAURON Lidze Developres Bella Dolina Rzeszów. Wicemistrzynie kraju pokonały na swoim parkiecie w czterech setach UNI Opole.

Maksymalnie skoncentrowane przystąpiły do gry rzeszowianki i na efekty nie trzeba było czekać. Objęły one od początku prowadzenie i stopniowo je powiększały. Pierwszy fragment seta podsumował się ich 6. punktowym prowadzeniem (11:5), a wpływ na to miała dobra gra całego zespołu, w którym brylowały Bruna Honorio, Kara Bajema i Jelena Blagojević. Opolanki w tym okresie miały problemy z rywalkami oraz… własnym przyjęciem. W środkowej części seta nic się nie zmieniło i Developres nadal wysoko prowadził (17:10). Promyk nadziei w poczynania przyjezdnych tchnęła Marta Orzyłowska. Po zagraniu oburącz z przechodzącej piłki środkowej UNI przyjezdnym udało się zmniejszyć straty do 5. punktów (19:14), a późniejszy udany blok tej zawodniczki zniwelował dystans nawet do 4. (20:16). Gospodynie szybko wróciły do gry najwyższych lotów i zwycięstwo w tym secie było kwestią czasu (25:18).

W następnym secie przyjezdne zdobyły dwa pierwsze punkty, a efektowne zablokowanie Blagojević miało dodać im skrzydeł. Na tym był koniec dobrych wieści dla opolanek. Rzeszowianki wręcz miażdżyły rywalki. Do elementów ataku doszła perfekcyjna gra blokiem, a w nim spustoszenie rywalek czyniła Anna Stencel. W połowie seta wątpliwą kwestią stała się możliwość uzyskania przez gości dwucyfrowej liczby punktów (16:4). Regina Bidias swoją postawą dała impuls do lepszej gry (20:9), jednak opolankom wrócił błyskawicznie koszmar bloków i właśnie seria trzech takich zagrań ze strony rzeszowianek zakończyła seta (25:9).

Najciekawszym był trzeci set pojedynku. Początek należał również do gospodyń, które dzięki swoim strzelbom Honorio i Bajemie osiągnęły 3 punkty zapasu i taki dystans holowały do środkowej części odsłony (15:12). Potem przy zagrywkach Bidias w poczynania Rysic wkradło się sporo chaosu, który wykorzystywały w kontratakach Pellegrino i Orzyłowska, a po czterech punktach z rzędu UNI wyszedł na prowadzenie (15:16). Interesująco i na styku grano już do końca seta, ale na finiszu opolanki najpierw przestraszyły się swojej szansy i po błędach piłki podwójnej oraz ustawienia, piłkę meczową podarowano Developresowi (24:23). Przyjezdne jeszcze się poderwały, a piłkę setową w grze na przewagi załatwiła im silnym atakiem Kinga Stronias. Opolanki ostatecznie zgasiły w sobie negatywne emocje i mecz przedłużyły (25:27).

Porażka w trzecim secie była lekcją, z której rzeszowskie zawodniczki wyciągnęły wnioski. Choć opolanki podobnie jak we wcześniejszej partii miały już stabilny rytm gry, miejscowe rzadko się myliły. Honorio i Bajema regularnie punktowały, dobre momenty miała Magdalena Jurczyk, a klasą dla siebie była Blagojević i rzeszowianki osiągając 6. punktowy pułap dominacji (8:2) czuły się już pewnie. Świetnie rozsyłała piłki rozgrywająca Katarzyna Wenerska. Większość punktów rzeszowianki wygrywały po znakomitych akcjach, dlatego przewaga rosła (18:10). Opolanki przed decydującą fazą miały jeszcze dobry okres pozwalający na zmniejszenie strat do 4. punktów (21:17), lecz końcówka należała do widowiskowo grających rzeszowianek. Pojedynek zakończył przestrzelony atak Bidias (25:17)

DEVELOPRES BELLA DOLINA Rzeszów – UNI Opole 3:1 (25:18, 25:9, 25:27, 25:17)

MVP: Katarzyna Wenerska

DEVELOPRES BELLA DOLINA Rzeszów: Honorio Marques,Bagrowska, Blagojević, Stencel, Wenerska, Szczygłowska, Witowska, Bajema, Rapacz, Przybyła, Kalandadze, Jurczyk, Bińczycka

UNI Opole: Orzyłowska, Stronias, Bidias, Pellegrino, Borawska, Pamuła, Muszyńska, Adamek, Wołodko, Makarowska, Bączyńska

Reklama
Opublikowano: 06.11.21

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane