fot: MOYA Radomka Radom

TAURON Liga: Radomka Radom nie wypisuje się z walki o play-offy!

Radomka Radom nie pożegnała się jeszcze z szansami na awans do play-offów polskiej TAURON Ligi. Stal Mielec przedłużyła jej nadzieję.

Reklama

Pierwszy piątkowy mecz trwającej kolejki TAURON Ligi miał bardzo duże znaczenie w kwestii rozstawienia drużyn w fazie play-off polskiej TAURON Ligi, bowiem MOYA Radomka Radom zajmowała dziewiąte miejsce z 18 punktami na koncie, zaś ITA TOOLS Stal Mielec była siódma z 20 „oczkami”. Ostatecznie to zespół z Radomia dopisał na swoje konto arcyważne oczka.

Mecz inaugurujący zmagania w tego weekendu TAURON Ligi od pierwszych akcji był niezwykle zacięty, a żadna ze stron nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Przez długi czas rezultat krążył wokół remisu, a każda skuteczna akcja natychmiast spotykała się z odpowiedzią rywalek. Gdy na tablicy pojawił się wynik 15:17, szkoleniowiec gospodyń, Piotr Filipowicz, zdecydował się na przerwę, próbując wybić przeciwniczki z rytmu i uporządkować grę swojego zespołu. Manewr przyniósł efekt – po wznowieniu radomianki odrobiły straty, a kluczową rolę odegrał szczelny blok, który w decydujących momentach zatrzymał rywalki aż pięciokrotnie. Choć Dagmara Dąbrowska miała problemy ze skutecznością w ataku, jej koleżanki zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nawet dobra postawa Anny Bączyńskiej (8 punktów) i Weroniki Sobiczewskiej (5 punktów) nie wystarczyła przyjezdnym – premierowa partia zakończyła się triumfem miejscowych 25:23.

Drugi set miał już zupełnie inny obraz. Tym razem to zespół przyjezdny narzucił swoje warunki gry, prezentując większą dynamikę i dokładność w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Radomianki nie mogły odnaleźć rytmu w ofensywie, a ich ataki często traciły na skuteczności. Przewaga Stali rosła z akcji na akcję, aż w pewnym momencie różnica punktowa stała się wyraźna i bezpieczna. Przyjezdne kontrolowały przebieg wydarzeń do samego końca seta, nie pozwalając gospodyniom na nawiązanie realnej walki. Ponownie wyróżniała się Bączyńska, która dołożyła sześć punktów i była jednym z filarów swojego zespołu w tej odsłonie.

Trzecia partia przyniosła powrót do wyrównanej rywalizacji, choć przez dłuższy czas minimalnie lepiej prezentowały się mielczanki. Końcówka była prawdziwym testem nerwów – przy stanie 23:22 dla przyjezdnych wydawało się, że to one są o krok od objęcia prowadzenia w meczu. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wzięły zawodniczki Radomki. Najpierw pojedynczym, efektownym blokiem popisała się Kornelia Garita, zmieniając losy akcji, a chwilę później Monika Gałkowska skutecznie zaatakowała z prawego skrzydła, kończąc seta.

W czwartej odsłonie gospodynie przypieczętowały zwycięstwo – choć początkowo musiały gonić wynik, z czasem wrzuciły wyższy bieg i całkowicie przejęły inicjatywę. Liderką w tej fazie była Dąbrowska, która zdobyła osiem punktów i poprowadziła zespół do wyraźnej wygranej 25:18, zamykając spotkanie w czterech setach.

TAURON Liga – 7. kolejka

MOYA Radomka Radom – ITA TOOLS Stal Mielec 3:1 (25:23, 20:25, 25:23, 25:18)

Radomka: Gałkowska, Plaga, Żylińska, Petrenko, Dąbrowska, Garita, Niemcewa (libero) oraz Molczanowa, Kovac, Szumera, Marszałkowicz.

Stal: Sobiczewska, Ponikowska, Adamczyk, Moszyńska, Bączyńska, Bińczycka, Mazur (libero) oraz Calkins, Walczak, Nesimović, Kazała.

 

Reklama
Opublikowano: 20.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane