Fot: Piotr Małek

TAURON Liga: Zwycięski marsz Developresu przyspiesza. Rzeszowianki bez trudu pokonały Energę MKS Kalisz

Reklama

Wczesne sobotnie popołudnie kolejnym zwycięstwem w TAURON Lidze udokumentował Developres Rzeszów, zwyciężając na swoim terenie Energę MKS Kalisz. Emocje w tym spotkaniu towarzyszyły tylko pierwszej partii, kiedy zespół z Kalisza doganiał rywala. W kolejnych dwóch setach miażdżąca przewaga należała do rzeszowianek.

W pierwszej szóstce ekipy z Rzeszowa Michal Masek desygnował cztery zawodniczki drugiego dotąd wyboru: Karinę Chmielewską, Brunę Honorio, Karolinę Fedorek oraz Elizabeth Vicet Campos. Od czterech punktów Developresu rozpoczął się pojedynek w Rzeszowie. Zespół z Kalisza szybko opanował nerwy i niebawem po dobrych atakach Wiktorii Szumery i Marty Pol doprowadził do wyrównania. Druga ofensywa rzeszowianek przy serwisach Honorio miała nie mniejsze konsekwencje dla gości. Dobra postawa Moniki Fedusio i Karoliny Fedorek przerodziła się w odzyskanie dominacji (12:7). Miejscowe utrzymywały przez następny okres kilkupunktową przewagę, lecz w środkowej części wzięły się w garść kaliszanki i wykorzystując dziury w rzeszowskim bloku i skuteczność Szumery i grę środkiem Pol po raz drugi odrobiły  straty (16:16). Trzecie szarpnięcie „Rysic” pozostało już bez skutecznej odpowiedzi, mimo odważnego ataku po bloku w aut Poli Nowackiej (22:20). Gospodynie tym razem nie dały sobie zrobić krzywdy, dowożąc do końca seta wygraną dzięki przyzwoitym atakom Fedusio i Honorio oraz… zepsutej zagrywce Gabrieli Makarowskiej-Kulej.

Podobnie jak słabo pierwszą partię, w nijakim stylu kaliszanki zaczęły drugą, nie radząc sobie kompletne z zaporą na rzeszowskiej siatce w postaci Agnieszki Korneluk. Błyskawicznie o przerwę musiał prosić trener gości, gdyż Developres miał 5 punktów zaliczki (6:1). Tym razem koncentracja gospodyń układała zdecydowanie tego seta po ich myśli. Po ataku Vicet-Campos oraz punktu blokiem Fedorek, przyjezdne były już w ogromnych tarapatach (13:4). Zawodniczki Developresu dzieliły i rządziły na parkiecie, osiągając po zatrzymaniu Pol 13 punktów przewagi (23:10). Zryw kaliszanek przed finiszem na niewiele się zdał i ekipa z Rzeszowa po ataku z lewego skrzydła Marrit Jasper (25:15) podwyższyła prowadzenie w meczu (2:0).

Rozkojarzone przebiegiem drugiej odsłony rzeszowianki z mniejszą dynamiką weszły w kolejny set. Wykorzystał to MKS, w którym dobre akcje notowały Joanna Sikorska i Klara Dite i przyjezdne wyprzedały rywalki o dwa punkty (4:6). „Rysice” stopniowo poprawiały grę w poszczególnych elementach, a szczególnie w zagrywce. Po serii serwisów Chmielewskiej oraz kontrach Honorio i Vicet-Campos miejscowe miażdżyły kaliszanki (17:9). W końcówce miejscowe i przybyszki dzieliła już przepaść i skończyło się bardzo wysoką różnicą

TAURON Liga – 7. kolejka

DEVELOPRES Rzeszów – Energa MKS Kalisz 3:0 (25:22, 25:15, 25:13)

MVP: Elizabeth Vicet-Campos

Developres Rzeszów: Honorio, Korneluk, Jasper, Machado, Centka-Tietianiec, Wenerska, Chmielewska, Fedusio, Dudek, Vicet, Fedorek, Jurczyk, Szczygłowska, Kubas
Energa MKS Kalisz: Wawrzyniak, Pol, Sikorska, Nastawska, Borys, Dite, Makarowska-Kulej, Szumera, Kubacka, Nowacka, Mazur, Pajdak

Reklama
Opublikowano: 09.11.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane