Fot: tauronliga.pl/Justyna Matjas

Turniej o Puchar Prezydenta Koszalina: Dwusetowa rozgrzewka Polek i dominacja nad Szwedkami. Druga wygrana Biało-Czerwonych

Reprezentacja polskich siatkarek wygrała po tie-breku ze Szwedkami w drugim dniu Turnieju o Puchar Prezydenta Koszalina. Nasz zespół odwrócił wynik spotkania, w którym przegrywał już 0-2. Długo podopieczne Stefano Lavariniego wchodziły w to spotkanie, lecz z czasem ich dominacja nie podlegała dyskusji.

Stefano Lavarini szuka składu na rozpoczynająca się 4 czerwca Ligę Narodów, dlatego każde ze spotkań Polska zaczęła w innym składzie. W porównaniu z piątkowym, wygranym 3:1 z Bułgarią, w wyjściowej siódemce została tylko Weronika Centka-Tietianiec, mistrzyni Polski z DevelopResem Rzeszów. Podobny był też początek w wykonaniu Biało-czerwonych, które grały słabo. Przede wszystkim jednak nie potrafiły zatrzymać Isabelle Haak, która skończyła siedem z dziesięciu ataków.

Polska przegrywała od początku do końca, nie potrafiąc nawiązać równej walki ze Szwedkami. W drugiej partii było już lepiej i zapewne byłby remis w meczu, gdyby nie Haak. Atakująca Imoco Conegliano, zwycięzcy Ligi Mistrzyń, zdobyła 10 punktów, a jej koleżanki tylko o jeden więcej. Najgorsze dla naszej reprezentacji było to, że Szwedka najlepiej zagrała w końcówce, kiedy jej drużyna wyciągnęła z 22:23, na 25:23.

Takiej liderki w polskiej drużynie nie było, choć dobrze spisywała się Olivia Różański. W trzeciej partii lepsza z sióstr Haak już nie grała, a w naszym zespole dobrą zmianę dała Paulina Damaske z PGE Grot Budowlanych. Polki ograniczyły błędy, zaczęły lepiej serwować i bronić (świetnie spisywała się Justyna Łysiak), czego efektem była wyraźna wygrana, która mogła być jeszcze wyższa, gdyby nie seria strat w środkowej części.

W czwartym secie grę prowadziła już Katarzyna Wenerska, a przewaga Polski była miażdżąca. Rywalki nie potrafiły dobić się do boiska, bo nasze siatkarki były wszędzie. A Różański i Damaske, wspierane przez Magdalenę Stysiak i środkowe, były nie do zatrzymania.

Tie-break był podobny, a Szwedki zdobyły w nim zaledwie sześć punktów, a w trzech ostatnich setach – w sumie 31. O zwycięstwie w turnieju zadecyduje niedzielne spotkanie Polski z Francją (o godz. 18.30).

Polska – Szwecja 3:2 (18:25, 23:25, 25:16, 25:9, 15:6)

Polska: Nowicka, Różański, Centka-Tietianiec, Łukasik, Gryka, Łysiak (libero) oraz Grabka, Smarzek, Damaske, Szczygłowska, Pierzchała, Wenerska

Źródło: tauronliga.pl

Reklama
Reklama
Opublikowano: 24.05.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane