Fot. Łączy nas piłka

U21: Niezłomne orły Jerzego Brzęczka znów wygrywają! Kwalifikacja na EURO na wyciągnięcie ręki

Jerzy Brzęczek i jego reprezentacja do lat 21 ponownie pokazała swoją moc. Polacy tym razem skromnie odprawili bez punktów reprezentację Macedonii Północnej.

Reklama

Niesamowita passa Jerzego Brzęczka trwa w najlepsze, wydawało się, że jego plany i aspiracje mogą zniszczyć problemy zdrowotne jakie pojawiły się wśród młodych piłkarzy, bowiem jeszcze przed wtorkowym meczem zgrupowanie opuścił Marcel Reguła, który nabawił się urazu. Wydawało się, że uraz 18-letniego pomocnika Zagłębia Lubin może skomplikować sytuację w kadrze, która pokazała, że posiada odpowiednich piłkarzy, by wypełnić lukę powstałą w linii ofensywnej. Finalnie Polacy zakończyli reprezentacyjny rok szóstym zwycięstwem z rzędu.

Z piekła do nieba – czyli, co zrobił Jan Urban, że reprezentację Polski znowu można lubić

Polacy od pierwszych sekund robili to, do czego trener Jerzy Brzęczek nie raz ich zachęcał w poprzednich starciach: ruszyli na swojego rywala bardzo agresywnie. Już w 2. minucie Antoni Kozubal przełamał linię podań sprytnym prostopadłym zagraniem, po którym Tomasz Pieńko znalazł się sam przed bramkarzem, lecz Vasilev świetnie skrócił kąt i odbił piłkę. Chwilę później wychowanek Jagiellonii Białystok – Oskar Pietuszewski dynamicznie wszedł w pole karne, ale jego strzał został zablokowany. Macedonia próbowała odpowiedzieć kontrą, jednak w 7. minucie strzeżący środka pola Kocaba wyczyścił sytuację długim wybiciem. Z każdym kolejnym atakiem Biało-Czerwoni przesuwali grę coraz wyżej – Faberski często schodził do środka, wymieniając szybkie klepki z Drachalem, a ataki Polaków kończyły się kolejnymi dośrodkowaniami, choć brakowało dokładności. Po kwadransie rywale oddali pierwszy niegroźny strzał, który spokojnie wyłapał Mikołaj Biegański. Polacy następnie wrócili do natarcia: Pieńko po raz drugi urwał się obrońcy, lecz jego uderzenie minęło słupek. W 24. minucie świetnie wyglądała akcja trójkowa – Kozubal podał do Drachala, ten zagrał w tempo do Pietuszewskiego, ale skrzydłowy trafił w boczną siatkę. Macedonia zaczęła grać nieco ostrzej, przerywając akcje Polaków taktycznymi faulami. W 31. minucie po groźnej wrzutce rywali Lisman głową przerzucił piłkę nad poprzeczką. Wreszcie w 36. minucie Biało-Czerwoni dopięli swego: po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Drachal posłał arcydokładne dośrodkowanie, a Kocaba wzbił się ponad obrońców i strzelił nie do obrony. Do końca połowy Polacy kontrolowali wydarzenia – jeszcze dwukrotnie groźnie centrował Faberski, a tuż przed przerwą Pieńko został powstrzymany faulem tuż przed polem karnym, jednakże późniejszy rzut wolny nie przyniósł oczekiwanego rezultatu.

Po przerwie gra na moment uspokoiła się, lecz Polacy nie zamierzali ani na moment pozwolić rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. W 52. minucie Pietuszewski świetnie wprowadził się lewą flanką i dograł wzdłuż bramki, ale obrońca w ostatniej chwili zdjął piłkę spod nóg Pieńki. W odpowiedzi Macedonia oddała pierwszy groźny strzał z dystansu – Biegański musiał interweniować, parując piłkę na rzut rożny. Po godzinie gry na boisku pojawił się Nowak, który od razu ożywił środek pola. Tymczasem obrona rywali podeszła zdecydowanie wyżej, często łapiąc przez to Polaków na spalonych, ale inicjatywa wciąż pozostawała po stronie Biało-Czerwonych – dynamiczny Oskar Pietuszewski, czy wrzutki Dawida Drachala nieustannie tworzyły kolejne zagrożenia. W 68. minucie po zagraniu Kuziemki zrobiło się naprawdę gorąco, lecz strzał Pieńki został zablokowany. Sześć minut później tempo wzrosło jeszcze bardziej – Macedonia zaatakowała większą liczbą zawodników, co doprowadziło do taktycznego faulu Dileskiego i jego drugiej żółtej kartki. Od tego momentu Polacy grali w przewadze i ruszyli z pełną siłą. W 78. minucie Kuziemka uderzył potężnie z linii pola karnego, zmuszając bramkarza do świetnej interwencji. Chwilę później Duda groźnie wszedł w pole karne, lecz nie zdołał oddać strzału. Ostatnie minuty to pełna kontrola Polski. Bogacz zdominował swoją flankę, a Urbański rozdzielał piłki z dużą swobodą. W 90+1. minucie Nowak przeprowadził znakomity odbiór i huknął z dystansu, jednak Vasilev kolejny raz uratował Macedonię. Polacy nie pozwolili rywalom na choćby jedną groźną akcję w końcówce i dowieźli zwycięstwo w pewnym, dojrzałym stylu, pokazując konsekwencję i przewagę w każdym fragmencie gry.

Tym sposobem Polacy zakończyli zmagania reprezentacyjne w 2025 roku, pokazując, że chcą za wszelką cenę awansować na mistrzostwa Europy z pierwszej pozycji.

Chcemy powalczyć o coś więcej, zobaczymy o co przyjdzie nam grać ~ Filip Kocaba

Eliminacje Mistrzostw Europy – 6. kolejka

Macedonia Północna – Polska 0:1 (0:1)
Bramka: Filip Kocaba 33

Macedonia Północna: 1. Vasko Vasilev – 4. Andrija Dimeski, 5. Anes Melići (46, 16. David Dailoski), 3. Ǵorge Džekov, 19. Memetriza Hamza – 21. Dimitar Danev, 6. Matej Angelov, 8. Adrian Zendelovski (70, 15. Mateo Sofijanoski), 7. Matej Gaštarov, 11. Dimitar Trajkov (70, 10. Martin Ǵorgievski) – 20. Dašmir Elezi (16, 2. Džezair Avduli).

Polska: 1. Marcel Łubik – 7. Wiktor Nowak (90, 23. Igor Orlikowski), 20. Mariusz Kutwa, 2. Igor Drapiński, 3. Michał Gurgul – 18. Jan Faberski (73, 9. Wiktor Bogacz), 6. Antoni Kozubal (73, 11. Wojciech Urbański), 15. Filip Kocaba, 19. Dawid Drachal (62, 16. Kacper Duda), 17. Oskar Pietuszewski (63, 14. Maciej Kuziemka) – 10. Tomasz Pieńko.

Reklama
Opublikowano: 18.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane