Fot. WTA

United Cup: Iga Świątek pewnie otworzyła starcie! Chwile przed meczem Polka zalała się łzami

Iga Świątek otworzyła starcie Polski z Australią swoim zwycięstwem. Nie zabrakło chwil grozy.

 

Reklama

Dobra gra, kilka intensywnych wymian i pewne zwycięstwo Igi Świątek. Raszynianka pokonała dziś w niecałą godzinę Australijkę Mayę Joint, otwierając Polsce autostradę do półfinału. Nie zabrało wielu łez i momentów strachu. Teraz czas na Huberta Hurkacza.

 

Auckland WTA: Magda Linette przegrała z koszmarem Igi Świątek!

Australijka pewnie wygrała pierwszego gema przy swoim podaniu. Chwilę później serwowała Świątek i mimo tego, że jej prowadzenie 40:0 stopniało do 40:30, to w tym momencie popisała się świetnym drugim serwisem, zamykając gema. Kilka minut później Polka przełamała Joint. Wtedy miała miejsce krótka przerwa na odpoczynek między gemami i wówczas miała miejsce niepokojąca scena. Świątek siedząc na krzesełku, rozpłakała się, co mogło bardzo zaniepokoić polskich kibiców. Od razu podszedł do niej Wim Fissette, by porozmawiać z naszą tenisistką. Wydaje się, że powodem nie był żaden uraz, ponieważ, gdy Świątek wróciła na kort, to niesamowicie podkręciła tempo. Prezentowała się na korcie wyśmienicie, narzuciła własne warunki gry, do których Joint kompletnie nie umiała się dostosować. W efekcie nasza tenisistka wygrywała gem za gemem i ostatecznie w zaledwie 27 min zwyciężyła w pierwszym secie 6:1.

Polka bardzo pewnie rozpoczęła drugą partię, spokojnie utrzymując podanie. Później jednak Joint zdołała zaskoczyć Świątek — mimo tego, że nasza zawodniczka miała aż trzy break pointy, to Australijka wygrała pięć wymian z rzędu, skutecznie się broniąc. Miała też okazję na przełamanie w następnym gemie, ale Polka wyszła z opresji. Następnie przełamała rywalkę, wychodząc na prowadzenie 3:1. Joint nie umiała znaleźć odpowiedzi na tak świetnie grającą Polkę. Nasza tenisistka stosowała wiele odważnych zagrań, a dodatkowo prezentowała niezwykłą siłę uderzenie, z którą rywalka nie umiała sobie prowadzić. Przy kolejnych rozdaniach Iga zachowała swoją wysoką skuteczność, nie pozwalała Joint na zbyt wiele, a w efekcie zwieńczyła mecz wynikiem 6:1 w drugim secie po zaledwie 58. minutach gry.

 

United Cup – 1/4 finału żeńskiego singla 

Iga Świątek – Maya Joint 2-0 (6:1, 6:1)

 

Reklama
Opublikowano: 09.01.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane