Fot. US Open

US Open: Iga Świątek szybko przeniosła się na turniej deblowy! Polka ma już pierwsze zwycięstwo

Iga Świątek kontynuuje amerykański sen. Po tryumfie w finałowym meczu w Cincinatti Polka przeniosła się do Nowego Yorku, gdzie razem z Casperem Ruudem wygrała pierwsze spotkanie w ramach turnieju miksta na US Open.

Reklama

 

 

Jeszcze słychać echa wielkiego zwycięstwa Igi Świątek w Cincinnati, aczkolwiek Polka nie zamierza osiadać na laurach. Zaledwie kilkanaście godzin po singlowym tryumfie przemieściła do Nowego Yorku, a tam razem z Norwegiem Casperem Ruudem wygrała pierwszy mecz miksta, pokonując Madison Keys i Francesa Tifoe.

Spotkanie rozpoczął Casper Ruud, który od razu ustawił ton meczu. Norweg serwował pewnie, grając precyzyjnie i bezpiecznie – nic dziwnego, że w całym spotkaniu wygrał aż 91% punktów po pierwszym podaniu. Ten fundament sprawił, że Amerykanie od początku musieli gonić wynik. Już przy kolejnym gemie serwisowym Tiafoe presja duetu Świątek/Ruud przyniosła efekt. Amerykanin trafiał tylko trochę ponad połowę pierwszych podań i musiał grać pod presją drugiego serwisu. Polka zagrała mocny return, Ruud dołożył precyzyjne uderzenie i przełamanie stało się faktem – choć dopiero przy czwartej okazji, to przewaga 2:0 od razu ustawiła przebieg seta. W trzecim gemie błyszczała Świątek. Jej szybkość i skuteczność w wymianach sprawiły, że duet powiększył prowadzenie. Keys i Tiafoe zdobyli co prawda jednego gema, ale to było wszystko, na co ich stać w tej partii. Norweg ponownie bezbłędnie obronił serwis, kończąc seta wynikiem 4:1. W tej odsłonie różnicę robiła regularność – duet polsko-norweski trafiał 69% pierwszych podań, a rywale tylko 57%.

Cincinatti WTA: Iga Świątek tryumfuje z Paollini i ponownie staje się światowym numerem 2!

Druga partia rozpoczęła się od gema wygranego przez Keys, która próbowała poderwać swój zespół do walki. Jednak już w kolejnym gemie Tiafoe popełnił serię błędów. Jego serwis nie działał – aż 5 podwójnych błędów w całym meczu mówi samo za siebie. Świątek i Ruud odebrali mu podanie, wychodząc na 2:1, a chwilę później Norweg dołożył kolejne pewne utrzymanie. Keys walczyła ambitnie i jeszcze raz obroniła swój gem, ale ciężar gry spadł wyłącznie na nią. Tiafoe gubił się w wymianach, a duet Świątek/Ruud bezlitośnie to wykorzystywał. Z returnu zdobyli aż 58% punktów po drugim serwisie rywali, co nie pozwalało Amerykanom złapać rytmu. Końcówka należała do Ruuda, który zamknął mecz dokładnie tak, jak go rozpoczął – mocnym, pewnym serwisem. Ani razu nie musiał bronić się przed stratą podania, co pokazuje różnicę w jakości gry obu duetów. Polka i Norweg wykorzystali dwie z sześciu szans na przełamanie, a rywale nie zdobyli ani jednej. Spotkanie miało kilka momentów walki, lecz statystyki oddają obraz meczu – 2 asy po stronie zwycięzców, 0 u rywali, skuteczność po pierwszym serwisie na poziomie 91% wobec 69% Keys i Tiafoe. Stabilność i konsekwencja Świątek i Ruuda sprawiły, że od początku do końca kontrolowali przebieg gry i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo.

US Open- I runda gry mieszanej:

Iga Świątek (Polska, 3) / Casper Ruud (Norwegia, 3) – Madison Keys (USA) / Frances Tiafoe (USA) 2-0 (4:1, 4:2)

Reklama
Opublikowano: 19.08.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane