Fot. FC Porto

[WIDEO]: Oskar Pietuszewski zamienił kolejną piłkę w złoto!

Oskar Pietuszewski ponownie wyszedł w podstawowym składzie FC Porto i po raz kolejny wpisał się na listę strzelców i  najlepszy możliwy sposób odwdzięczył się trenerowi za zaufanie. 17-latek boisko opuścił w 56. minucie z grymasem bólu, który spowodowany był problemami żołądkowymi, o czym poinformował na konferencji prasowej szkoleniowiec Francesco Farioli.

Reklama

Wszystkie rzekome tezy o jednorazowych występkach Oskara Pietuszewskiego po raz kolejny zostają zamiecione przez samego zainteresowanego pod dywan. 17-letni wychowanek Jagiellonii Białystok znowu dał powody do radości fanom FC Porto.

Techniczny drybling na najwyższym poziomie, niesamowita szybkość i chirurgiczna precyzja przy uderzeniu – te wszytskie elementy łączy ze sobą osoba 17-letniego Oskara Pietuszewskiego, który w niedzielny wieczór ponownie wysłał jasny sygnał do wszystkich, którzy nie do końca w niego wierzą.

Od początku meczu FC Porto z Moreirense młodzieżowy reprezentant Polski starał się być pod grą i nieustannie szukał wolnych przestrzeni na połowie rywali. Pierwszego gola młody Polak mógł mieć już w 13. minucie, gdy otrzymał podanie od Denisa Gul, aczkolwiek wówczas świetną interwencją popisał się golkiper gości, co jednak finalnie nie uchroniło ich przed stratą gola, gdyż uderzenie wychowanka Jagi dobił Gabri Veiga.

Kolejny ofensywny przebłysk Smoków miał miejsce w 25. minucie, gdy futbolówkę na skraj pola karnego otrzymał Viktor Froholdt następnie zagrał on przeszywającą piłkę w pole karne, którą opanował właśnie Pietuszewski i tym razem to Polak wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie swojej drużyny. W końcówce spotkania FC Porto podwyższyło prowadzenie po trafieniu 20-letniego Brazylijczyka Williama Gomesa.

Obecnie FC Porto jest liderem portugalskiej Ekstraklasy i ma przewagę siedmiu punktów nad drugim Sportingiem Lizbona.

Liga Portugal – 26. kolejka
FC Porto Moreirense FC 3:0 (2:0)
Veiga 14′, Pietuszewski 25′, Gomes 81′

Reklama
Opublikowano: 15.03.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane