Fot. WTA

WTA: Katarzyna Kawa zalicza niespodziewaną przegraną w starciu z tenisistką spoza pierwszej pięćsetki rankingu!

Katarzyna Kawa miała nadzieję na znacznie lepszy występ w turnieju WTA 250 rozgrywanym na kortach ziemnych w Jassach, ale jej udział zakończył się już na etapie pierwszej rundy. Polka musiała uznać wyższość znacznie niżej notowanej Anny Siskovej z Czech. Ich pojedynek trwał dwie godziny i 33 minuty.

Reklama

Turniej w Rumunii mógł być dla Kawy krokiem w stronę awansu do czołowej setki rankingu WTA — obecnie zajmuje 115. miejsce, a jej najlepszym dotychczas wynikiem była 112. pozycja. Z perspektywy rankingu była faworytką — jej rywalka, 406. w klasyfikacji Siskova, nigdy nie przebiła się wyżej niż na 236. miejsce i ma bardzo ograniczone doświadczenie w turniejach wielkoszlemowych, gdzie tylko raz wystąpiła w kwalifikacjach.

Pomimo niemal 300 miejsc różnicy w rankingu, mecz od początku nie układał się po myśli Polki. W pierwszych gemach obie tenisistki skutecznie broniły swojego serwisu, aż do momentu, gdy Czeszka wykorzystała piątego break pointa i wyszła na prowadzenie 5:2. Chociaż nerwy w końcówce pierwszego seta dały się jej we znaki — przegrała jednego gema do zera — to ostatecznie zamknęła partię wynikiem 6:4.

Drugi set rozpoczął się lepiej dla 32-letniej Kawy. Od razu przejęła inicjatywę, skutecznie returnując i zdobywając przewagę. Choć Siskova zdołała odrobić stratę, to w decydującej fazie partii większe doświadczenie Polki dało o sobie znać. Utrzymała serwis w kluczowych momentach, a 69-procentowa skuteczność pierwszego podania pomogła jej doprowadzić do remisu w meczu.

WTA: Niełatwe, ale wygrane starcie Mai Chwalińskiej!

Decydująca partia rozpoczęła się od ardorowej wymiany – Siskova szybko objęła prowadzenie 1:0. Kawa jednak odpowiedziała mocnym podaniem i szybkim forhendem, by wyrównać na 1:1. W kolejnych gemach utrzymywała się wyrównana gra, a kamera Flashscore pokazywała 2:2 po kolejnych przełamanych serwisach obu zawodniczek . W ósmym gemie Polka wykonała udany wolej na break point i przełamała Czeszkę, wychodząc na prowadzenie 4:3. Niestety, w kolejnej odsłonie Siskova zagrała precyzyjnie i wyrównała stan na 4:4, odbierając serwis Kawy. Od tego momentu gra znowu oscylowała wokół tego samego poziomu: 5:5, co potwierdził wyrównany przebieg gemów pełnych break pointów i retro-akcji: „Udany smecz reprezentantki Polski!” i break pointy po obu stronach. Ostatecznie, po wyrównanym gemie zakończonym 6:6, mecz przeniósł się do tie-breaka . W nim lepsza okazała się Anna Siskova, wygrywając decydującą partię i cały mecz 7–6, zamieniając szansę na trzeci przełamanie na prowadzenie z piłką meczową oraz finalne zwycięstwo 

Iasi WTA – 1. runda

Katarzyna Kawa – Anna Siskova 1-2 (4:6, 6:4, 6(2):7(7))

Reklama
Opublikowano: 15.07.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane