Fot. Łączy nas piłka

Z piekła do nieba – czyli, co zrobił Jan Urban, że reprezentację Polski znowu można lubić

Reprezentacja Polski odzyskała świeżość i pewność siebie – wraz z przyjściem Jana Urbana widać zarówno radość w drużynie, jak i wyraźną poprawę gry, co szybko przełożyło się na lepsze wyniki. Co jeszcze zmieniło się na lepsze?

Reklama

Wydaje się, że reprezentacyjne perturbacje dobiegły końca, bowiem wraz z przyjściem trenera Jana Urbana na nowo widać radość na twarzach zawodników, a przede wszystkim zmianę w grze na boisku, za czym poszły lepsze rezultaty osiągane przez kadrę.

 

[PILNE]: Starcie pomiędzy PZPN-em a kibicami reprezentacji Polski! Co grozi federacji?

2025 rok był zdecydowanie szalonym okresem w historii polskiej piłki reprezentacyjnej. To właśnie wtedy za kadencji Michała Probierza kadra zmagała się nie tylko z problemami w stylu gry, ale również kryzysami wizerunkowymi. Szczytem wszystkiego było odebranie opaski Robertowi Lewandowskiemu, które spowodowało całą lawinę zdarzeń: najpierw kapitan zrezygnował z gry dla reprezentacji, a następnie pośród wielu opinii Michał Probierz zdecydował się, podać się do dymisji pozostawiając wakat na swoim stanowisku.

 

A jednak! Michał Probierz zrezygnował z posady

Wraz z rezygnacją byłego trenera Cracovii w przestrzeni medialnej zaczęły się pojawiać kolejne nazwiska trenerów, którzy mogliby objąć piecze nad pozostawioną kadrą. Bezkrólewie w polskiej reprezentacji trwało aż 35 dni, po których prezes PZPN Cezary Kulesza postanowił powierzyć reprezentację narodową Janowi Urbanowi.

Były trener Górnika Zabrze ekspresowo ocieplił wizerunek oraz całe otoczenie wokół reprezentacji. Równie szybko uporał się z kwestią opaski kapitańskiej, która wróciła do napastnika FC Barcelony.

Od samego początku swojej kadencji Urban podkreślał, że Polska jest w stanie wygrać z każdym i dołoży wszelkich starań, by przywrócić do serc kibiców optymizm.

Słowa te nie poszły w zapomnienie, gdyż Jan Urban szybko rozpoczął modelowanie składu według swojego pomysłu i wraz z całym sztabem wyselekcjonował taką grupę zawodników, dzięki której w swoim debiucie 4 września zremisował z Holandią, a następnie pokonał 3-1 Finlandię.

Tym sposobem na nowo Polska wróciła do rzeczywistej walki o awans na mistrzostwa świata 2026, a postępujący progres zespołu 63-letniego szkoleniowca tylko potwierdziły październikowy mecz z Litwą (wygrana 2-0) oraz listopadowy ponowny remis z Holandią.

Wiele wątpliwości wbudził ostatni mecz 2025 roku przeciwko Malcie, gdzie Polacy całkowicie zatarli obraz z gry ze spotkania przeciwko Oranje. Było to starcie jakiego mało kto się spodziewał: dużo szarpanej gry, brak jednoznacznej dominacji i walka do samego końca o zwycięstwo.

 

Eliminacje MŚ: Zwycięskie męczarnie Polaków z Maltą! Gdzie podziała się gra z PGE Narodowego?

Dlaczego mimo tego projekt Urbana idzie do przodu?

Trzeba pamiętać, że w spotkaniu przeciwko Malcie Jan Urban dokonał kilku eksperymentalnych korekt w składzie: od pierwszej minuty wystąpili Paweł Wszołek, Bartosz Slisz i Michał Skóraś kosztem Matty’ego Casha, Sebastiana Szymańskiego oraz Jana Ziółkowskiego. Te roszady w składzie są jak najbardziej uzasadnione, bowiem przed marcowymi barażami doświadczony selekcjoner nie będzie mógł już przetestować żadnych nowych wariantów taktycznych.

Obecnie po  kryzysie wizerunkkwym w reprezentacji nie ma już śladu, ponadto Jan Urban odkrywa na nowo potencjał niepowoływanego przez Probierza Matty’ego Casha, czy Jana Ziółkowskiego oraz młodziutkiego wychowanka Cracovii – Filipa Rózgi.

Następne spotkania reprezentacji pod wodzą Jana Urbana już w marcu, kiedy to odbędą się baraże o mundial. Rywali Polaków poznamy już w czwartek 20 listopada.

 

Reklama
Opublikowano: 18.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane