PKO Ekstraklasa: Niespodzianka! Raków zgubił punkty z GKS-em Katowice!
Raków Częstochowa sensacyjnie zgubił punkty z GKS-em Katowice. Katowiczanie zaczęli niemrawo, ale później mocno się rozkręcili i wygrali z ”Medalikami”.
Już w 6. minucie Raków Częstochowa stanął przed szansą wyjścia na prowadzenie. Koczerhin podał piłkę do Brunesa, a ten znalazł w polu karnym Ivi Lopeza, który zdecydował się na strzał. Chwilę później odpowiedzieli na to katowiczanie. Kuusk podłączył się do ataku i uderzył z dwudziestu metrów. Jego próba okazała się jednak zbyt słaba. W 19. minucie niespodziewanie to GKS Katowice objął przewodzenie. Sebastian Bergier huknął przy bliższym słupku zaskakując Trelowskiego. Raków próbował szybko odrobić straty, ale zamiast składnych akcji na boisku widzieliśmy coraz większy chaos i niedokładność. W 34. minucie z tego powodu właśnie niewiele brakowało, żeby po nieporozumieniu Trelowskiego i Rundicia doszło do kolejnej straty bramki. Częstochowianie nie potrafili zaskoczyć Kudły, który pewnie prezentował się między słupkami. Tuż przed końcem pierwszej połowy Barath wycofał futbolówkę do Amorima, ale ten przymierzył za słabo i golkiper GKS-u bez problemu sobie z tym poradził.
Raków Częstochowa – GKS Katowice 1:2 (0:1)
19′ 0:1 Sebastian Bergier
54′ 1:1 Ivi Lopez
65′ 1:2 Mateusz Kowalczyk
Raków Częstochowa: Trelowski – Baráth (46′ Plavšič), Arsenić, Rundić (86′ Rodin) – J. Silva, Koczerhin, Berggren, Tudor – Amorim (73′ Diaz), López (76′ Rocha), Brunes (76′ Makuch).
GKS Katowice: Kudła – A. Czerwiński (73′ Komor), Jędrych, Kuusk – Wasielewski (90′ Marzec), Repka, Kowalczyk, Błąd (90′ Milewski) – Nowak, Galán, Bergier (73′ Szymczak).
Polecane
Piłka nożna02.04.26[WIDEO]: Ewa Pajor znowu przyczyniła się do zdemolowania Realu Madryt w Lidze Mistrzyń
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26OFICJALNIE: Jan Urban będzie nadal sternikiem polskiej kadry!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26Baraże MŚ 2026: Polacy przedłużają 100-letnią niemoc w Sztokholmie!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26Eliminacje ME U21: Polacy mimo absencji ponownie pokonali Czarnogórę! Gdzie jest ich sufit?
Tymoteusz Mech