MICHAŁ MICHALAK fot. Karol Makowski polski-sport.com

Kosz kadra: Litewskie lanie w Katowicach

Reklama

Pierwszy mecz kadry w tym roku i porażka w fatalnym stylu. Nie ma co tłumaczyć brakiem Mateusza Ponitki i Olka Balcerowskiego. Litwa grająca drugim nawet trzecim składem w Katowicach dała nam bardzo srogą lekcję koszykówki.

Polacy zaczęli spotkanie od trafienia Michała Sokołowskiego. Później obserwowaliśmy szybkie akcje. Jednak przez dwie minuty żadnej z drużyn nie udało się trafić do kosza. Jednak po tym przestoju nasi rywale potrafili wyjść na prowadzenie 2:5, ale nasi zawodnicy szybko odpowiadali. Swoje punkty dodawali Luke Petrasek i Łukasz Kolenda (4 oczka). I to Polska prowadziła 8:5.  Swoim firmowym zagraniem i celnym rzutem zza łuku Andrzej Pluta junior sprawiał, że to trzypunktowe prowadzenie pozostawało po naszej stronie. Litwini przez moment nie mogli utrzymać swojego rytmu w ataku. A dzięki trafieniom Jarka Zyskowskiego juniora i ponowieniu za trzy Michała Michalak to nasza kadra prowadziła 16:9 w dziewiątej minucie spotkania. Jendak ostatnie 100 sekund premierowej odsłony należało do naszych rywali, którym udało się zmniejszyć część strat. W drugą część gry lepiej weszli nasi rywale. W trzy i pół minuty Litwa zaliczyła serię 11:4 co dawało im prowadzenie. Jednak po czasie dla trenera Milicicia widać było poprawę w grze naszej drużyny. Warto odnotować debiut w tym okresie spotkania w kadrze seniorów Kuby Szumerta. Dobre akcje pod oboma koszami wnosił Luke Petrasek (6 pkt i 5 zbiórek w pierwszej połowie). Dodatkowo mogliśmy liczyć na punkty Pluty i Michalaka (odpowiednio 8 i 6). Problemem naszego zespołu była mimo wszystko postawa rywali w obronie. Potrafili pokazać jak się broni fizycznie. W drugiej odsłonie to Litwa była na prowadzeniu, a naszym zawodnikom nie udawało się zbliżać tylko do rywali na trzy oczka.

Po zmianie stron to dalej Litwa nadawała ton grze. Gdy swoje rzuty zza łuku trafiał Emantas Bendzius (dwie w niespełna trzy minuty) traciliśmy do rywali aż jedenaście (34:45) oczek. Kolejna przerwa na żądanie trenera naszej kadry nic nie wniosła. Polacy owszem zbliżali się na pięć oczek, ale po chwili Litwa zaliczała serię 10:0 i ponownie nasi zawodnicy nie mogli przebić się przez obronę rywali. Kolejne trafienia Berdziusa zza łuku powiększały przewagę gości. W końcówce trzeciej odsłony rzutem za trzy wyniki po trzydziestu minutach gry ustalił Margiris Normantas. Litwa prowadziła 42:62 i było już po spotkaniu. W czwartej odsłonie Litwa udowadniała nam swoją wyższość. Na blisko pięć i minut do końca spotkania przegrywaliśmy 48:69. I to była kolejna zła informacja dla naszego zespołu. Przez ostatnie 5 minut i 27 sekund nasi zawodnicy nie zdobyła punktów. Litwa w tym czasie zaliczyła serię 13:0… Druga połowa wyglądała jak gra amatorów z 2 lub 3 składem solidnej ekipy z Litwy. Polacy w drugiej połowie zdobyli … 16 punktów.

POLSKA – LITWA  48:82  (18:15, 14:22, 10:25, 6:20)

Polska: Ł. Kolenda 9, Petrasek 8, Pluta 8, Michalak 8, Dziewa 7, Zyskowski 4, Sokołowski 2, Schenk 2, M.Kolenda 0, Gołębiowski 0, Witliński 0, Szumert 0

Litwa: Bendzius 18, Miniotas 14, Kuzminskas 12, Velicka 10, Radzevicius 10, Normantas 8, Maldunas 4, Zemaitis 3, Beliauskas 2, Rubstavicius 1

Reklama
Opublikowano: 21.02.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane