Cincinnati WTA: Iga Świątek awansowała do finału! Polka pokonała Rybakinę
Iga Świątek po raz pierwszy w karierze może zatryumfować w zawodach w amerykańskim Cincinati. Polka dziś pokonała w półfinale Elenę Rybakinę, a tym samym wywalczyła promocję do finału.
Iga Świątek znów udowodniła, że potrafi wygrywać najtrudniejsze mecze w najważniejszych momentach. W półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati Polka po emocjonującym starciu pokonała Elenę Rybakinę 7:5, 6:3 i zameldowała się w wielkim finale. Starcie trzeciej rakiety świata z jedną z najgroźniejszych rywalek zapowiadało się jako hit i w pełni spełniło oczekiwania – nie brakowało mocnych serwisów, długich wymian i nerwowych chwil przy break pointach. To właśnie w takich momentach Świątek pokazała jednak swoją największą broń: chłodną głowę i konsekwencję, które pozwoliły jej przełamać opór rywalki i postawić krok w stronę kolejnego wielkiego tytułu.
Dzisiejszy oczekiwany hitowy mecz od pierwszych piłek był zacięty – obie tenisistki szukały dominacji serwisem, a wymiany były długie i wyczerpujące. Do stanu 2:2 każda utrzymywała swój serwis, ale przy 2:3 Polka oddała podanie i wydawało się, że Rybakina złapie rytm. Świątek natychmiast odpowiedziała przełamaniem, a od tego momentu zaczęła grać odważniej, coraz częściej przejmując inicjatywę w wymianach. Decydujący fragment pierwszego seta nastąpił przy stanie 5:5. Polka obroniła dwa break pointy i z zimną krwią doprowadziła do przełamania rywalki w kolejnym gemie, korzystając z jej niepewnego drugiego podania. Choć Rybakina posłała w meczu aż 7 asów i miała aż 82% skuteczności wygrywanych punktów po pierwszym serwisie, nie wystarczyło to, by zatrzymać Igę, która wykorzystywała każdą szansę na returnie. Świątek domknęła seta 7:5.
Druga partia rozpoczęła się od dużej presji ze strony Rybakiny, która starała się wrócić do gry agresywnym returnem. Iga jednak świetnie serwowała – łącznie posłała aż 10 asów i popełniła tylko jeden podwójny błąd – i nie pozwalała rywalce na przejęcie kontroli. Przełamanie przyszło przy stanie 2:1 dla Kazaszki, kiedy Świątek wygrała kilka długich wymian, wykorzystując słabszy drugi serwis rywalki. Od tego momentu Polka prowadziła grę, a Rybakina, choć starała się odrabiać straty, nie potrafiła wykorzystać szans na powrót. Iga obroniła w całym meczu aż sześć z dziewięciu break pointów, pokazując odporność psychiczną w kluczowych momentach. Przy 5:3 Świątek postawiła kropkę nad „i”, przełamując raz jeszcze i zamykając seta 6:3. Mecz zakończył się w atmosferze dominacji Polki, która mimo że wygrała łącznie mniej punktów po pierwszym podaniu niż rywalka, nadrabiała regularnością, returnem i żelazną konsekwencją.
W wielkim finale zawodów w Cincinnati Iga Świątek zmierzy się z wygraną z pary Weronika Kudiermietowa – Jasime Paollini. Ewentualna wygrana Świątek dałaby jej pewny awans na pozycję wiceliderki światowego rankingu.
Cincinnati WTA – półfinał
Iga Świątek – Elena Rybakina 2-0 (7:5, 6:3)
Polecane
ATP25.03.26Chall. Alicante: Nie było łatwo, ale Drzewiecki i Matuszewski są w kolejnej rundzie!
Ewa Betlej
Tenis25.03.26Hubert Hurkacz poszedł drogą Świątek! Polski tenisista zwolnił trenera!
Ewa Betlej
WTA24.03.26Iga Świątek dostała wsparcie od legendarnego trenera! Gdzie leży problem Raszynianki?
Tymoteusz Mech
ATP24.03.26Miami ATP: Kamil Majchrzak jako ostatni Polak żegna się z zawodami!
Tymoteusz Mech