Foto: Betclic 1 Liga

Betclic 1 Liga: ŁKS Łódź urządził sobie ”Sylwestra” na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim!

Reklama

Bardzo specyficzny był mecz 6. kolejki Betclic 1 Ligi pomiędzy Wartą Poznań, a ŁKS-em Łódź. Goście nie potrafili się odpowiednio zachować przez co spotkanie musiało być parokrotnie przerywane przez sędziego. Taktyka łodzian powiodła się, bo to oni zgarnęli komplet oczek. 

Mało brakowało, i w tym meczu zamiast wzajemnej wymiany ciosów mogliśmy oglądać walkower. Wszystko to za sprawą boiskowych wydarzeń, które miały miejsce już na początku pierwszej połowy w Grodzisku Wielkopolskim. Kibice ŁKS-u Łódź nie byli zadowoleni z przebiegu spotkania, które na początku raziło dużą nieskutecznością. Pokonać Bombę próbował Głowacki czy Kupczak, ale ich strzały były niecelne. W 17. minucie ŁKS mógł mieć nadzieję na rzut karny, po tym jak rzekomo piłkę ręką zagrywał Bartkowski. Szybko jednak arbiter główny pokazał, że nie ma o tym mowy. W 22. minucie zaczął się ”Sylwester”. Kibice gości rzucali na murawę odpalone race, co natychmiastowo spowodowało zadymienie i przerwanie meczu. Kiedy wydawało się, że piłkarze będą mogli kontynuować grę to fani dorzucali kolejną pirotechnikę. Wreszcie sędzia zdecydował się zaprosić obie drużyny do szatni, i dać szansę na uspokojenie kibiców. Chwilę po powrocie na murawę ŁKS strzelił dwa gole. Najpierw w 32. Kupczak odzyskał futbolówkę, i obsłużył Andreu Arasę, który pozostawił w pokonanym polu Grobelnego. Dwie minuty później Arasa podał do Antoniego Młynarczka, a ten uderzył pod poprzeczkę. Tuż przed przerwą doszło do sporego zamieszania w polu karnym łodzian. Całe szczęście dla przyjezdnych, że Adamski trafił w jednego z piłkarzy, a dobitka Żurawskiego została wybroniona. W doliczonym czasie ŁKS miał jeszcze dwie dobre okazję. Nie kryty przez nikogo Mihajlević nie odnalazł drogi do bramki, a Młynarczyk po dośrodkowaniu od Arasy trafił tylko w Grobelnego.

W drugiej połowie działo się jeszcze więcej. W 47. minucie po dośrodkowaniu Mokrzyckiego piłkę do siatki próbował kierować Feiertag. Czujny jednak był Grobelny. Dwie minuty później błąd Bomby, który źle wyszedł do futbolówki sprawił, że zgarnął ją Jakub Bartkowski i umieścił w bramce ŁKS-u. Odpowiedź łodzian była błyskawiczna. W 51. minucie Stefan Feiertag otrzymał podanie od Mokrzyckiego, i zrobił z niego pożytek pakując piłkę do siatki. Gospodarze nie odpuścili i chwilę potem znów mieli stratę tylko jednej bramki. Tym razem Pawłowski odegrał do Bartosza Szeligi, a ten był sprytniejszy od Bomby. Kolejne minuty były zdecydowanie spokojniejsze. W 75. minucie ŁKS podwyższył prowadzenie. Z pierwszej piłki po świetnej akcji Zająca przymierzył Mokrzycki, i zmylił Grobelnego. W końcowej fazie byliśmy jeszcze świadkami mało niebezpiecznych strzałów Feiertaga i Pawłowskiego.

Po tym spotkaniu ŁKS Łódź plasuje się na trzynastym miejscu z czterema punktami, a Warta Poznań na piętnastym z taką samą liczbą oczek.

Warta Poznań – ŁKS Łódź 2:4 (0:2)

32′ 0:1 Andreu Arasa

34′ 0:2 Antoni Młynarczyk

49′ 1:2 Jakub Bartkowski

51′ 1:3 Stefan Feiertag

55′ 2:3 Bartosz Szeliga

75′ 2:4 Michał Mokrzycki

Warta Poznań: Grobelny – Bartkowski (79′ Michalski), Wojcinowicz, Pleśnierowicz (46′ Przybyłko) – Szeliga, Żurawski (46′ Pawłowski), Tkaczuk (87′ Sarbinowski), Waluś (46′ Jóźwicki), Kiełb – Firlej, Adamski.

ŁKS Łódź: Bomba – Dankowski, Gulen, Mihajlević (80′ Tutyskinas), Głowacki – Mokrzycki, Kupczak, Łabędzki (67′ Wysokiński) – Arasa (90′ Ibe-Torti), Feiertag, Młynarczyk (67′ Zając)

Reklama
Opublikowano: 20.08.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane