Fot. PZBiS

Bobsleje: Polki na podium PE

Reklama

Linda Weiszewski i Klaudia Adamek wywalczyły drugie miejsce podczas drugiego dnia zawodów Pucharu Europy w bobslejach, który w weekend odbywał się na torze Igls koło Innsbrucka. Lepszą od naszych reprezentantek była tylko doświadczona osada z Australii.

Do zawodów na olimpijskim obiekcie zgłosiło się 25 dwójek kobiecych, z których na starcie pojawiły się 23. W pierwszym ślizgu Linda Weiszewski i Klaudia Adamek przegrały z Australijkami Breanną Walker i Kiarą Reddingius zaledwie o 0,04 sekundy. W drugim Polki uzyskały trzeci czas. Ponownie najszybsze były Australijki, a jako drugie finiszowały Charlotte Candrix i Lena Brunnhübner (Niemcy). W drugiej części rywalizacji Niemki okazały się szybsze od naszych bobsleistek o 0.04 sekundy, a w końcowej klasyfikacji były wolniejsze o 0.01 sekundy.

W pokonanym polu Linda i Klaudia pozostawiły kilka znanych i doświadczonych bobsleistek. Obsada zawodów jak na Puchar Europy była silna, w Innsbrucku startowały pilotki mające za sobą udane występy w Pucharze Świata, jak choćby Maureen Zimmer (Niemcy), Deborah Annen (Szwajcaria), Kristen Bujnowski (Kanada), Sylvia Hoffman, Lauren Brzozowski, Riley Tejcek (wszystkie USA) i Giadę Andreutti (Włochy).

O udanym starcie nasze bobsleistki mogły mówić już po pierwszym dniu zawodów, kiedy to – również w dwójkach – wywalczyły czwarte miejsce, a w drugim ślizgu uzyskały drugi czas. Wówczas najlepsze były Niemki Candrix i Brunnhübner, które o 0.03 sekundy wyprzedziły dziewczyny z Australii i o 0.21 swoje rodaczki Maureen Zimmer i Lenę Neunecker. Lindzie i Klaudii do podium zabrakło tylko 0.06 sekundy.

Oprócz startu w dwójkach, Linda Weiszewski rywalizowała także w monobobach. W pierwszym przejeździe uzyskała dziesiąty czas, w drugim była szósta, co ostatecznie dało jej dziewiątą lokatę w 24-osobowej stawce. Strata do zwyciężczyni Maureen Zimmer wyniosła 1.02 sekundy. Druga z Polek, debiutująca na bobslejowych torach Nicole Magaj uplasowała się na 23. miejscu.

Wśród mężczyzn honoru polskich bobslejów broniły dwójka i czwórka. Pilotował je doświadczony, 31-letni Jakub Zakrzewski, który jednakże wznowił karierę sportową po pięcioletniej przerwie. W dwójce razem z Pawłem Sarneckim zajął 22. miejsce, tracąc do liderów 1.31 sekundy i nie kwalifikując się do drugiego przejazdu, gdzie prawo występu uzyskuje tylko 20 najszybszych osad. Podobnie jak to bywa w Pucharze Świata, tak i w Innsbrucku całe podium zajęli Niemcy, a zwyciężyli Maximilian Illmann i Jörn Wenzel. Startowało 29 załóg.

W czwórkach rywalizowano dwukrotnie. Za każdym razem polska osada w składzie Jakub Zakrzewski, Dominik Boiński, Seweryn Sosna, Paweł Sarnecki i David Buba zajmowała 19. miejsce. Najszybciej tor w Igls pokonywali Niemcy pilotowani przez Maximiliana Illmanna, do których Polacy w pierwszych zawodach stracili 5.50 sekundy, a w drugich 4.62 sekundy.

Zawody w Innsbrucku otworzyły tegoroczną rywalizację w bobslejowym Pucharze Europy. Kolejne zawody odbędą się w 2025 roku w dniach 17-19 stycznia w Lillehammer (Norwegia), następnie 30 stycznia – 1 lutego w Siguldzie (Łotwa), 7-8 lutego w Altenbergu (Niemcy), 21-23 lutego w Winterbergu (Niemcy), 27-28 lutego w Sankt Moritz.

Reklama
Opublikowano: 22.12.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane