Jaroslaw Zyskowski jr Fot. Polaczyk Krzysztof / POLSKI-SPORT.COM

Orlen Basket Liga: Przedświąteczne odrabianie zaległości

Dziś w Orlen Basket Lidze odrabiano zaległości z pierwszej kolejki. W Gdynii oraz Ostrowie Wlkp. wygrywali gospodarze, jedynie w Toruniu po ofensywnym meczu gospodarze musieli uznać wyższość MKS Dąbrowy Górniczej. 

 

Właśnie w Toruniu ekipa MKS zagrała pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera. Na ławkę trenerską wrócił Arur Gronek.Świetnie funkcjonował duet Martin Peterka-Luther Muhammad. Pierwszy z nich zdobył dla MKS 24 punkty, dodając do tego aż 14 zbiórek, trafijąc cztery razy zza łuku. Drugi również zapisał na swoim koncie 24 oczka oraz 4 zbiórki i 5 asyst. Ważną siłą MKS w tym spotkaniu okazali się rezerwowi, którzy rzucili aż 30 punktów przy 18 torunian.

 

ARRIVA LOTTO TWARDE PIERNIKI TORUŃ – MKS DĄBROWA GÓRNICZA  93:105  (27:27, 24:34, 21:22, 21:22)

Toruń: Thomasson 21, Kulig 21, Persons 17 (6 zbiórek, 9 asyst), Langović 16, Kunc 15, Smith 2 (9 asyst), Sowiński 1

MKS: Muhammad 24, Peterka 24, Curry jr 13 (6 zbiórek, 8 asyst), Bonner 12 (6 zbiórek, 7 asyst), Musiał 9, Bogucki 8, Załucki 6, Montgommerry jr 6, Piechowicz 3

 

Emocji nie brakowało w Ostrowie. Gospodarze starali się uciekać od początku GTK, ale gliwiczanie gonili cały czas. Po 10 minutach był remis. Drugą kwartę GTK zaczął od serii ośmiu oczek z rzędu, ale tym razem Stal goniła i to skutecznie, na tyle, że po połowie był remis 41:41. Po zmianie stron gospodarze zaliczyli serię 11:0 i to ponownie goście starali się gonić. Jednak dziesięciopunktowa przewaga po trzech kwartach okazała się niewystarczająca. Godfrey z Kacprem Gordonem doprowadzili do dodatkowych pięciu minut gry. W dodatkowym czasie gry ostrowianie częściej byli na prowadzeniu, ale po trójce Dominika Grudzińskiego to przyjezdni potrafili zdobyć przewagę. Później niezwykle ważna okazała się zimna krew na linii rzutów wolnych Mejerisa i Gibsona. Ostatecznie Tasomix Rosiek Stal wygrała.

TASOMIX ROSIEK STAL OSTRÓW WLKP. –  GTK GLIWICE  96:93 (22:22, 19:19, 24:14, 16:26, 15:12)

Tasomix Rosiek Stal: Gibson 23, Laster Jr. 21, Mejeris 18, Jackson 15, Pluta 8, Gołębiowski 5, Brzović 4, Sakota 2.

Tauron GTK: Godfrey 17, Jackson 16, K. Gordon 15, W. Gordon 12, Grudziński 9, Piśla 8, Oguine 5, Davis 5, Busz 3, Bender 3.

Początek spotkania w Gdyni nie zapowiadał ofensywnego meczu. Dopiero pod koniec pierwszej kwarty i akcjach Erala Penna i Chico Cartera goście mieli siedem punktów przewagi. Trójkami odpowiadali na to Luke Barrett oraz Kamil Łączyński. Penn ustalił wynik po 10 minutach na 11:14. Zaraz na początku drugiej kwarty prowadzenie gdynianom dawał Courtney Ramey. Po rzucie z dystansu Łączyńskiego różnica wzrosła do ośmiu punktów. Kolejne zagranie Kresimira Ljubicicia oznaczało nawet 11 punktów przewagi. Wilczek i Penn byli w stanie powoli odrabiać straty. Aigars Skele zbliżał przyjezdnych na dwa punkty, ale Mike Okauru ustalił wynik pierwszej połowy na 38:33.

Po przerwie dzięki kolejnej trójce Kamila Łączyńskiego zespół trenera Mantasa Cesnauskisa był już lepszy o dziewięć punktów. Reagował na to Aigars Skele, ciągle utrzymując swoją drużynę w grze. Znowu do ofensywy włączył się jednak Mike Okauru, dając trochę spokoju gospodarzom. Po 30 minutach było 56:52. Skele szybko w czwartej kwarcie doprowadzał do remisu. Po chwili ten sam zawodnik dawał ekipie trenera Robertsa Stelmahersa przewagę! Jarosław Zyskowski odpowiedział na to własną rewelacyjną serią 7:0 i przejął mecz! Od tego momentu gdynianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

AMW ARKA GDYNIA – ENERGA CZARNI SŁUPSK   74:66 (11:14, 27:19, 18:19, 18:14)

Najwięcej dla Arki: Zyskowski 24, Okauru 15, Ljubicić 14, Łączyński 10

Najwięcej dla Czarnych: Skele 23, Penn 15, Tomczak 11

Reklama
Reklama
Opublikowano: 23.12.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane