ORLEN Superliga Kobiet: Góra emocji w Gnieźnie. MKS pokonał Galiczanki po lepszym finiszu
Wiele zwrotów akcji towarzyszyło meczowi 3. kolejki ORLEN Superligi w Gnieźnie, w którym Enea MKS pokonał Galiczankę Lwów. Ukraiński zespół w drugiej części miał już 5 bramek zapasu, lecz nie utrzymał tempa gry i zszedł ostatecznie z parkietu w Gnieźnie bez punktów.
Początek należał do gospodyń. Wynik otworzyła Rocha w 2. minucie spotkania.Zespół z Gniezna szybko narzucił swoje tempo i dzięki skutecznej grze w ataku oraz dobrej postawie w obronie wypracował kilkubramkową przewagę. Wydawało się, że Enea MKS pewnie kontroluje przebieg wydarzeń. Jednak w końcówce pierwszej połowy zawodniczki Galiczanki złapały właściwy rytm. Wykorzystały błędy gospodyń i dzięki skuteczności Svitlany Havrysh doprowadziły do remisu 15:15.
Po zmianie stron inicjatywę przejęły przyjezdne. Lwowianki wyszły na pięciobramkowe prowadzenie, prezentując bardzo zdyscyplinowaną grę zarówno w ataku pozycyjnym, jak i w defensywie. Wydawało się, że powtórzą niespodziankę sprzed tygodnia, kiedy pokonały Energę Start Elbląg. Jednak gospodynie nie zamierzały się poddać. W decydującej fazie meczu to Pszczoły odzyskały wiarę i zaczęły systematycznie odrabiać straty.
Kluczowa okazała się końcówka, w której błysnęła Aleksandra Hypka. Bramkarka gnieźnianek broniła w znakomitym stylu, zatrzymując kolejne rzuty rywalek i dając drużynie impuls do walki. Jej parada w ostatnich minutach przy stanie remisowym miała ogromne znaczenie, a kolejne trafienia Enei MKS przypieczętowały zwycięstwo 29:27.
MVP meczu bezsprzecznie została Aleksandra Hypka, zdobywając 39% głosów kibiców w aplikacji ORLEN Superligi Kobiet. Bramkarka swoim występem zbudowała fundament pod drugie w tym sezonie zwycięstwo Pszczół. Najlepszą zawodniczką Galiczanki wybrano Svitlanę Havrysh, która przez długi czas była główną siłą napędową ukraińskiego zespołu, zdobywając 12 bramek.
Dzięki wygranej, gnieźnianki pokazały, że w roli gospodarza potrafią wytrzymać presję w trudnych momentach. Galiczanka z kolei potwierdziła, że będzie groźnym rywalem dla każdej drużyny w lidze, ale tym razem zabrakło jej konsekwencji w końcówce.
Enea MKS Gniezno: Hypka, Krupa-Chlebik – Hartman (7), Rocha (6), Fegic (5), Szczepanik (5), Lipok (3), Cygan (1), Nurska (1), Kuriata (1), Tanaś, Łęgowska, Musiał, Wabińska, Bartkowiak, Głębocka.
Galiczanka Lwów: Hrabchak, Poliak – Havrysh (12), Dmytryshyn (4), Markevych (3), Kozak (3), Oiacheno (2), Tkach (1), Prokopiak (1), Kolodiuk (1), Malovana, Sorokina, Chapovska, Lakatosh.
Źródło: Biuro prasowe ORLEN Superligi Kobiet
Polecane
Piłka ręczna02.04.26Zmiana w reprezentacji Polski. Polańska powołana na EHF EURO Cup
Milena Romanowska
Piłka ręczna01.04.26Patryk Walczak w PGE Wybrzeżu Gdańsk. Doświadczony obrotowy wraca do Polski
Milena Romanowska
Piłka ręczna31.03.26Enea MKS Gniezno zatrzymuje reprezentantkę Polski. Cygan przedłuża umowę
Milena Romanowska
Superliga mężczyzn28.03.26Matej Havran nowym zawodnikiem ORLEN Wisły Płock
Milena Romanowska