Paryż 2024: Daniele Collins postawiła się Idze Świątek! Polka w trudach wywalczyła awans do półfinału
Po wczorajszym tryumfie w meczu 1/8 finału na igrzyskach w Paryżu przyszedł czas na ćwierćfinałowe starcie z Amerykanką – Daniele Collins. Starcie pomiędzy Polką a Amerykanką było w każdym momencie zewsząd przepełnione prawdziwymi sportowymi emocjami. Mecz ćwierćfinałowy zakończył się jednak finalnie pomyślnie dla Igi Świątek, która zapewniła sobie awans do półfinału igrzysk olimpijskich.
W spotkanie ćwierćfinałowe na tegorocznych igrzyskach olimpijskich lepiej weszła Iga Świątek. Polka od początku chciała dominować, a to jej się udało. Już pierwszy serwis Polki zakończył się asem. Następna serwisowa próba Polki jednak wylądowała na siatce. Później Collins zaliczyła solidny return, lecz reprezentantka Stanów Zjednoczonych chwile później zepsuła forhend. Tym sposobem Polka ekspresowo zakończyła pierwszego gema. W drugim gemie serwisowym Polka równie szybko zwyciężyła, na początku Świątek popisała się znakomitym winnerem z forhendu po bardzo ciasnym skosie, a następnie Collins dwukrotnie popełniła błąd, a dzięki temu Polka lepiej weszłą w to spotkanie. W następnych gemach liderka światowego rankingu równie dobrze sobie poradziła, dzięki czemu po trzech gemach prowadziła 3:0. Lepszy moment dla Collins przyszedł w gemie numer 4, bowiem tam Collins na początku popisała się dobrym serwisem, a potem zagrała ona dobry return, po którym Iga trafiła wprost w siatkę. Następne gemy toczyły się już niemal całkowicie tak jak chciała tego Iga Świątek. Polka na początku w gemie szóstym zaliczyła drugie przełamanie, potem znakomicie rozegrała siódmego gema, gdzie ze stanu 0:40 Iga przywróciła remis 40:40, a następnie asem serwisowym zamknęła pierwszego seta, tryumfując w nim 6:1.
Początek drugiej partii pokazał fantastyczne oblicze Daniele Collins. Amerykanka od razu chciała pokazać pełnię swoich umiejętności. Na początku partii Collins zastosowała znakomity forhendowy winner, do dobrego mentalu Amerykanki dołożył się błąd przy serwisie Igi Świątek, a przez to oponentka Polki prowadziła już 0:30. Chwilę potem Collins popisała się świetnym returnem i zanotowała swoje pierwsze przełamanie w tym meczu, potem wyraźnie można było dostrzec, że reprezentantka Stanów Zjednoczonych złapała dobry rytm. Iga Świątek próbowała wybić z uderzenie Collins w gemie czwartym, gdzie to Polka po swoim serwisie zagrała forhendowy winner i domknęła gema na swoją korzyść. Następny gem przyniósł za sobą przebudzenie Collins, która wykorzystała zepsuty return Świątek, a w efekcie Amerykanka utrzymała 3-gemową przewagę. Kolejny dobry moment Igi Świątek w drugim secie miał miejsce przy wyniku 1:4, gdzie Polka zagrała mocnym bekhendem a w efekcie doprowadziła do rezultatu 2:4. Od tamtego momentu Iga Świątek stała się niemal bezradna. Następny gem po serwisie as serwisowy pozwolił Collins pewnie utrzymać serwis, przez to Amerykanka odskoczyła na 5:2 i była o krok od wyrównania stanu meczu. Kolejny gem tylko potwierdził znakomitą grę oponentki Igi Świątek, bowiem ta rozpoczęła go od fantastycznego winnera, następnie dołożyła dobry return, potem Świątek próbowała jeszcze uratować rezultat tego seta poprzez wyprowadzenie wyniku na 40:30, natomiast potem Collins wykorzystała błąd Polki i sprawiła, że wyrównanie w tym spotkaniu stało się faktem.
Trzeci set rozpoczął się bardzo wyrównanym gemem, na którego końcu Collins trafiła piłką prosto w brzuch Świątek. Iga przez chwilę nie wstawała z kortu, lecz po chwili podniosła się z kortu. Niemal od razu Polka odwdzięczyła się pięknym za nadobne i popisałą się kapitalnym returnem. Iga Świątek potem pewnie wyszła na prowadzenie, po tym jak Collins trafiła w siatkę, a Polka dokonała przełamania. Następny gem był kontynuacją poprzedniego, bowiem po dwóch swoich świetnych podaniach i wyrzuconym returnie przez Collins Polka prowadziła już 2:0. Przy prowadzeniu Polki 3:0 Collins nagle poprosiła o przerwę medyczną. Po przerwie Świątek kontynuowała dobrą grę i doprowadziła do wyniku 4:0. Potem Collins zagrała solidny smecz, następnie utrzymała podanie, a piątego gema, gdzie nie dała dojść do głosu Idze Świątek, zwieńczyła asem serwisowym. Kiedy wydawało się, że walka pomiędzy Polką a Amerykanką dopiero się rozpędza Collins zgłosiła, że nie jest w stanie kontynuować gry, a więc tym samym Iga Świątek znalazła się w półfinale.
Po zwycięstwie w ćwierćfinale już jutro Igę Świątek będzie czekać starcie półfinałowe, gdzie jej rywalką będzie Chinka Qinwen Zheng, która po trzysetowej batalii pokonała Andżelikę Kerber 6:7, 6:4, 7:6.
1/4 finału singla igrzyska olimpijskie
Iga Świątek – Daniele Colins 2-1 (6:1, 2:6, 4:1)
Polecane
WTA24.03.26Iga Świątek dostała wsparcie od legendarnego trenera! Gdzie leży problem Raszynianki?
Tymoteusz Mech
ATP24.03.26Miami ATP: Kamil Majchrzak jako ostatni Polak żegna się z zawodami!
Tymoteusz Mech
WTA23.03.26WTA: Godzina i po wszystkim! Magda Linette odpadła w deblu!
Ewa Betlej
WTA23.03.26OFICJALNIE: Iga Świątek żegna się z trenerem Fissette’em!
Tymoteusz Mech