plusliga GKS Katowice - PGE GiEK Skra Bełchatów
Foto: PGE GiEK Skra Bełchatów

PlusLiga: Cenne trzy punkty PGE GiEK Skry Bełchatów na zakończenie 28. kolejki!

28. kolejkę PlusLigi zakończył mecz GKS-u Katowice z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Gospodarze robili co w ich mocy, żeby urwać punkty gościom, ale w każdym z trzech setów byli słabsi. 

 

Reklama

Katowiczanie dwoili się i troili (za sprawą głównie Bouguerra i Gomułki) w pierwszym secie aby dobrze wejść w ten mecz i powalczyć o punkty, których nie mają zbyt wiele na koncie. Bełchatowianie jednak na każdym kroku pokazywali, że są lepiej dysponowani, że mają więcej argumentów zarówno w polu serwisowym (Kujundzic) jak i ataku (Esmaeilnezhad). GKS mimo to nie odpuszczał, i przez długi czas trzymał się blisko Skry. Dopiero w końcówce podopieczni Gheorghe Cretu za sprawą skutecznego bloku Lemańskiego i dwóm błędom Bouguerra (pomyłka w ataku i dotknięcie siatki) zwyciężyli 25:21.

Drugi set zakończył się w dosłownie takim samym stosunku jak inaugurujący. Tym razem jednak to goście od samego początku wypracowali sobie przewagę. Dużą zasługę w tym mieli Lemański i Perić. To ta dwójka dzieliła i rządziła przy siatce oraz w ataku. Panowie do tego dołożyli jeszcze skuteczną zagrywkę i przewaga wynosiła już w okolicach czterech/pięciu punktów. Wystarczyło zatem utrzymać to co udało się zdobyć. Katowiczanie próbowali odrabiać straty, ale gra punkt za punkt nie mogła sprawić, że GKS zbliży się do Skry. W końcówce po błędzie Perica gospodarze mieli dwa oczka straty, ale szala wygranej po pomyłce Hudzika przechyliła się na stronę bełchatowian.

W ostatnim secie dominacja PGE GiEK Skry Bełchatów była najbardziej okazała. Kapitalną robotę wykonywał przy siatce Bartłomiej Lemański, a wtórował mu w tym Perić. W gorszych momentach włączał się też Esmaeilnezhad (13:9) dając wytchnienie pozostałym kończącym piłki pośród PGE GiEK Skry Bełchatów. W połowie seta przewaga gości wynosiła cztery oczka, i właściwie była ona utrzymywana na jednakowym poziomie. W końcowej fazie blok na Krulickim dorzucił Perić. Ostatnie dwie piłki należały do Kujundzica i Lemańskiego, który zwieńczył seta oraz cały mecz asem serwisowym (25:19).

Po tym meczu PGE GiEK Skra Bełchatów plasuje się na siódmym miejscu w PlusLidze z czterdziestoma ośmioma punktami. GKS Katowice ciągle znajdują się w strefie spadkowej z piętnastoma oczkami.

GKS Katowice – PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3 (21:25, 21:25, 19:25)

MVP: Bartłomiej Lemański

GKS Katowice: Kisiluk, Hudzik, Gomułka, Bouguerra, Krulicki, Fenoszyn, Mariański, Domagała, Waloch, Tuaniga

PGE GiEK Skra Bełchatów: Kujundzić, Szalacha, Esmaeilnezhad, Perić, Lemański, Łomacz, Marek, Stern, Nowak W, Nowak M.

Reklama
Opublikowano: 10.03.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane