PlusLiga: GKS Katowice zdominował Cerrad
W jedynym poniedziałkowym starciu 20. kolejki siatkarskiej PlusLigi zmierzyły się zespoły Cerradu Enei Czarnych Radom oraz GKS-u Katowice. Podopieczni Jakuba Bendaruka, znajdujący się na przedostatnim miejscu tabeli, nie byli faworytem spotkania. Przyjezdni z Katowic potrzebowali zaledwie trzech setów, by zapisać na koncie kolejną wygraną.
Duże prowadzenie GKS-u
Katowiczanie lepiej weszli w meczy zyskując przewagę 5:1 w początkowych minutach. Jose Ademar Santana posłał piłkę w aut przy ataku i w rezultacie radomianie przegrywali już 3:10. Kompletnie posypała się gra Cerradu. Próbowali jeszcze grać w defensywie po ataku Jakuba Jarosza, jednak piłka wylądowała poza pomarańczowym polem (5:15). Niewątpliwie pierwszego seta nie mogli zaliczyć do udanych. Prawdopodobnie katowiczanie zmierzali do wysokiego zwycięstwa w pierwszej odsłonie. Aleksander Berger przedarł się przez potrójny blok na lewym skrzydle, jednak był to dopiero 8. punkt radomian (8:16). Ten set nie miał historii i w całości był kontrolowany przez zespół gości. Ostatni punkt partii należał do Piotra Haina, który zapisał na koncie atak ze środka (25:15).
Gra na przewagi
Druga odsłona zaczęła się bardziej wyrównanie. Po udanym pipie Pawła Rusina było już 4:4. Jakub Jarosz posłał na drugą stronę siatki mocną zagrywkę, z którą jednak poradzili sobie gospodarze (5:6). Katowiczanie utrzymywali minimalną przewagę, jednak zawodnicy Cerradu cały czas deptali im po piętach (14:15). Niewątpliwie gospodarze zmotywowali się i ten set wyglądał już o wiele lepiej w ich wykonaniu. Santana popisał się asem serwisowym, który doprowadził do remisu (15:15). Na koniec zespół Grzegorza Słabego zyskał 3 „oczka” prowadzenia i zbliżał się do objęcia dwusetowego prowadzenia (19:16). Radomianie jednak nie zwiesili głów i złapali kontakt punktowy z przeciwnikiem (19:20). Z pewnością końcówka zapowiadała się emocjonująco. Gonzalo Quiroga popisał się pojedynczym blokiem (23:22), jednak zaraz błąd w rozegraniu popełnił Micah Ma’a. Tym sposobem na tablicy znowu widniał remis (23:23). GKS zakończył partię uruchamiając efektowny blok (26:24).
Katowicki walec
GKS pewnie zmierzał do zgarnięcia całej puli punktów w dzisiejszym meczu. Trzecia partia także rozgrywała się po myśli gości. Dobrze dysponowany Jarosz zakończył atak z prawego skrzydła zdobywając 10. punkt. Do wyniku asa serwisowego dołożył także Micah Ma’a (11:6). Radomianie nie mogli pozbierać swojej gry i w żadnym elemencie nie spisywali się dobrze. Prawdopodobnie, przy siedmiu punktach straty, podopieczni Jakuba Bednaruka nie mogli już myśleć o wyrównaniu stanu rywalizacji. Gospodarze nie pomagali sobie popełniając liczne błędy własne i po kolejnym katowiczanie prowadzili już 20:12. Lider zespołu, Jarosz, posłał techniczny atak na drugą stronę siatki (23:14). Przebieg tego spotkania zakończył się błędem przejścia linii 9. metra Alexandra Voropaeva (25:16).
Cerrad Enea Czarni Radom 0:3 GKS Katowice
(15:21; 24:26; 16:25)
MVP: Jakub Jarosz
Składy drużyn:
Radom: Jose Ademar Santana, Aleksander Berger, Mateusz Masłowski (libero), Rafał Faryna, Sebastian Warda, Bartłomiej Lemański, Paweł Rusin oraz Daniel Gąsior
GKS Katowice: Micah Ma’a, Tomas Rousseaux, Gonzalo Quiroga, Jakub Jarosz, Bartosz Mariański (libero), Piotr Hain, Marcin Kania oraz Damian Domagała
Polecane
Siatkówka04.04.26PlusLiga: Znamy pierwszego półfinalistę! Asseco Resovia Rzeszów przypieczętowała awans!
Ewa Betlej
Siatkówka02.04.26Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie przypieczętowała awans do Final Four!
Ewa Betlej
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej