Fot: tauronliga.pl

PlusLiga: Kolejne „zero” Indykpolu AZS-u Olsztyn. ZAKSA konsekwentna w działaniu

Reklama

Indykpol AZS Olsztyn wciąż czeka na pierwsze punkty w tym sezonie PlusLigi  Zawodnicy prowadzeni przez Manuela Barriala ulegli przed własną publicznością ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 1:3. W ostatnim secie mieli już 7 punktów przewagi, których nie potrafili przekształcić w przedłużenie meczu. To trzeci pojedynek olsztynian bez zdobyczy punktowej.

Siatkarze i Kibice Indykpolu AZS Olsztyn wciąż czekają na pierwsze, ligowe zwycięstwo. Przypomnijmy – zawodnicy prowadzeni przez Juana Manuela Barriala, ulegli PGE GiEK Skrze Bełchatów oraz Ślepskowi Malow Suwałki (oba spotkania po 1:3). Szansą na pierwszą wygraną, było poniedziałkowe starcie w Uranii z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

– Są jedną z najlepszych drużyną w PlusLidze, więc musimy wyjść na boisko z nastawieniem, aby walczyć o każdy punkt – mówił przed spotkaniem Eemi Tervaportti, rozgrywający akademików z Kortowa.

Mecz przy wypełnionych po brzegi trybunach, olsztynianie rozpoczęli w składzie: Tervaportti, Karlitzek, Szerszeń, Jakubiszak, Gąsior, Hadrava, Hawryluk (libero). Indykpol AZS przystępował do meczu z ZAKSĄ po dwóch porażkach z rzędu i miał nadzieję na opuszczenie dolnych rejonów tabeli. Celu nie udało się zrealizować. W pierwszym secie to goście rozpoczęli od zdobywania punktów po udanym ataku Rećki. Gospodarze odpowiedzieli punktem wywalczonym przez Cieślika. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 8:8. ZAKSA budowała przewagę po udanym bloku Takvama. Punktowy pojedynek w pierwszej partii prowadzili ze sobą Hadrava po stronie Olsztyna oraz Rećko po stronie gości. Przy udanej akcji Rećko goście uzyskali bezpieczny dystans 12:9. Przyjezdni kontrolowali pierwszego seta powiększając prowadzenie. Udana akcja Szymury w ataku dała prowadzenie ZAKS-ie 19:13. Do zakończenia pierwszego seta Kędzierzynianie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. 25 punkt w secie dla ZAKSY wywalczył Rećko. Miejscowi przegrali partię do 17. Początek drugiego seta miał podobny przebieg jak pierwszej partii. Wyrównany pojedynek toczył się do stanu 8:7. W tym czasie ZAKSA skutecznie grała środkiem po punktach zdobywanych przez Takvama. W drużynie gospodarzy punktowali: Hadrava oraz Amoa. Nieznaczną przewagę Indykpol uzyskał przy zagrywkach Armoy 10:7 systematycznie poprawiając drużynowe osiągnięcie. Mimo skuteczności w ataku Szymury oraz Grobelnego to gospodarze po ataku Szerszenia prowadzili w secie 19:13. Indykpol nie utrzymał wysokiej przewagi. Goście seryjnie odrabiali straty doprowadzając do gry na przewagi. Skutecznością w ataku imponowali: Szymura z Rećko i na tablicy wyników było 24:24. Ostatecznie seta wygrali gospodarze 27:25 po wideo weryfikacji doprowadzając do remisu w meczu 1:1 Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia ZAKSY 3:0. Drużynowy dorobek poprawiał Szymura, a błąd własny gospodarzy w zagrywce sprawił, że przewaga gości urosłą do sześciu punktów 10:4. Gospodarze próbowali odrabiać straty atakami : Majchrzaka oraz Szerszenia i Jakubiszaka. ZAKSA nie dała sonie wydrzeć zwycięstwa i po ataku Grobelnego wygrała seta 25:20 obejmując prowadzenie w meczu 2:1. Czwarty set okazał się ostatnim w meczu. Mimo, że początek partii należał do gospodarzy. Wynik 3:0 został ustalony po udanych akcjach Hadravy oraz Jakubiszaka. Pierwszy punkt dla ZAKSY wywalczył Takvam udanym atakiem. Gospodarze w partii prowadzili nawet 10:3. Pościg ZAKSY rozpoczął się po udanych akcjach Rećki oraz szczelnym bloku. Zagrywki Recki i Grobelnego okazał się kluczowe do remisu 15:15. Walka punkt za punkt utrzymała się do stanu po 19:19. Końcówkę partii wygrali goście. Punkty w kluczowych momentach zdobywał niezawodny Rećko, a ostatnią piłkę w secie zakończył Grobelny. ZAKSA wygrała partię25:21 i cały mecz 3:1.

Najwięcej „oczek” dla Indykpolu AZS zdobył Nicolas Szerszeń (15), a dla ZAKSY – Mateusz Rećko (26).

– Nasze wszystkie spotkania w tym sezonie wyglądają tak samo. Zaczynamy dobrze, a potem mamy słabszy okres. Nasza gra faluje i to zbyt często. Musimy nad tym popracować, zwłaszcza nad każdym elementem gry. Mam nadzieję, że z każdym dniem będziemy coraz bardziej się zgrywać – powiedział po meczu Jakub Majchrzak.

PlusLiga – 3. kolejka

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (17:25, 27:25, 20:25, 21:25)

MVP: Mateusz Rećko

Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Jankiewicz, Jakubiszak, Siwczyk, Szerszeń, Majchrzak, Armoa, Hawryluk, Janikowski, Cieślik, Tervaportti, Hadrava, Gąsior, Hawryluk, Ciunajtis
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kubicki, Janusz, Grobelny, Rećko, Takvam, Szymura, Smith, Poręba, Urbanowicz, Chitigoi, Nowowsiak, Shoji

Źródło: Biuro prasowe Indykpol AZS Olsztyn

Reklama
Opublikowano: 30.09.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane