
„Polski Messi” odnaleziony na cypryjskich boiskach. Musiałowski zagrał pierwszy raz od miesięcy
Mateusz Musiałowski swego czasu uchodził za spory talent, błyszcząc przez kilka lat w strukturach młodzieżowych Liverpoolu. Teraz czekał lekko ponad trzy miesiące, aby ponownie wybiec na boisko w wyjściowym składzie.
Wychowanek „The Reds” swego czasu uchodził za wielki talent oraz nadzieję dla polskiej piłki na pozycji prawoskrzydłowego. Prześmiewczo określany „Polski Messi” dla młodzieżówki angielskiej drużyny zdobył 11 bramek oraz 2 asysty w 45 spotkaniach, co zaowocowało poważaniem u samego Jürgena Kloppa. Niemiecki szkoleniowiec dał wówczas w sezonie 2023/24 zadebiutować Mateuszowi w pierwszej drużynie przy okazji spotkania 1/8 finału Ligi Europy przeciwko Sparcie Praga. Po samym meczu został również pochwalony przez trenera.
„Nie interesują mnie statystyki. Mateusz na to zasłużył, trzeba to powiedzieć. Trenuje z nami już kilka tygodni, tu zawodnicy rozwijają się inaczej. Jest wyjątkowym talentem, a my gramy w piłkę w specyficzny sposób. Myślę, że teraz naprawdę jest gotowy, dlatego dostał swoje minuty. Czekał wystarczająco długo, klub ma kolejnego wspaniałego dzieciaka” – powiedział po wygranym 6:1 spotkaniu Klopp.
W sierpniu 2024 roku jednak zamienił barwy zeszłorocznego mistrza Anglii w poszukiwaniu większej ilości szans na grę. Sam ruch z perspektywy czasu dla Musiałowskiego nie był stosunkowo udany, gdyż w trwającym sezonie 22-letni zawodnik nie był znaczącą postacią w zespole Henninga Berga, a nawet nie był częścią składu. Ostatni raz na boisko wybiegł trzy miesiące temu przy okazji spotkania z Ethnikosem, 31 sierpnia zakończonym porażką 2:1.
W poniedziałkowy wieczór jednak passa bez Polaka w składzie została przełamana, gdyż trener wpuścił go na boisko w 78. minucie spotkania za Anastasiosa Chatzigiovanisa. Drużyna Musiałowskiego zwyciężyła z Omonią Aradippou wynikiem 3:1.
Warto dodać, iż z polskich akcentów w barwach „Koniczyn” występuje Mariusz Stępiński, który ostatnio również nie cieszy się zainteresowaniem trenera.
6 grudnia o godzinie 16:00 Omonia Nikozja rozegra kolejne spotkanie przeciwko Olympiakosowi Nikozja w ramach rozgrywek ligi cypryjskiej. Ciekawe, czy dla Polaków znajdzie się wówczas miejsce w składzie lub któryś z nich wejdzie w spotkanie w roli zmiennika.
Polecane
Piłka nożna07.11.26PKO Ekstraklasa: Przełamanie Widzewa Łódź. Zwycięstwo z Pogonią
Paweł Stańczyk
Piłka nożna07.11.26Betclic 1. Liga: Chrobry Głogów wciąż bez zwycięstwa. Remis w Niecieczy
Paweł Stańczyk
Piłka nożna07.11.26Mateusz Klich skruszony po czerwonej kartce z Wisłą Kraków
Paweł Stańczyk
Piłka nożna07.11.26Ekstraklasa. Sytuacja po Wisła – Cracovia. Kiedy kolejne mecze?
Paweł Stańczyk






