Szczęsny po debiucie w Barcelonie: Było to coś wyjątkowego

Szczęsny po debiucie w Barcelonie: „Było to coś wyjątkowego”

Reklama

Wojciech Szczęsny zadebiutował w roli bramkarza FC Barcelony. Polski zawodnik zagrał podczas spotkania 1/16 finału Pucharu Króla. 

Szczęsny po debiucie w Barcelonie: Było to coś wyjątkowego

Barcelona mierzyła się z UD Barbastro. Zespół ten występuje na czwartym poziomie rozrywkowym, więc faworytem mogła się czuć Duma Katalonii. Swoją wyższość potwierdziła wysoką wygraną – 4:0. – Był to niewdzięczny mecz. Wygrana była naszym obowiązkiem. Można coś tylko zepsuć. Udało się tego nie zrobić –mówił Wojciech Szczęsny w rozmowie z tvpsport.pl.

Szczęsny nie miał wielu okazji do pokazanie swoich umiejętności. W pierwszej połowie interweniował przy strzale z dystansu. W większej części meczu pełnił rolę rozgrywającego lub też – ostatniego obrońcy. – Jest inaczej. Jestem piłkarzem wracającym po zakończeniu kariery, ale nie było problemu z utrzymaniem spokoju i koncentracji – zaznaczył były golkiper reprezentacji Polski.

Szczęsny do Barcelony trafił jesienią 2024 roku. W meczach ligowych podstawowym wyborem trenera był jednak Inaki Pena, który pełnił przez długi czas rolę rezerwowego bramkarza. Roszady w bramce wynikały z kontuzji odniesionej przez ter Stegena. – Nie ukrywam, że podpisując kontrakt byłem po okresie nie robienia niczego. Mentalnie byłem po drugiej stronie. Brałem pod uwagę każdą możliwość – również tą, że w meczu nie wystąpię – powiedział Wojciech Szczęsny.

Szczęsny debiutował jako bramkarz FC Barcelony. Zespół ten uznawany jest za jeden z najlepszych na świecie. Po mistrzostwo Hiszpanii sięgała 27 razy. Liczne sukcesy zdobywała też w rozgrywkach międzynarodowych. Zawodnicy Barcelony pięciokrotnie zwyciężali w finale Ligi Mistrzów – największych rozgrywek piłkarskich w Europie. – Było to coś wyjątkowego. Na gorszym boisku nie zdarzyło się mi grać, ale obie drużyny grały na tym samym. To duża duma, że mogą dziać się takie rzeczy. Jest to wyjątkowy scenariusz. Nigdy go sobie nie wyobrażałem – skwitował bramkarz.

Reklama
Opublikowano: 05.01.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane