PlusLiga: Stal Nysa na rozkładzie Ślepska. Komplet punktów jedzie do Suwałk
Daleka podróż Ślepska Malow w 6. serii gier PlusLigi nie poszła na marne. Suwalscy siatkarze byli lepsi od będącej bez formy Stali Nysa i wygrali 3:1.
Nadal nie wiedzie się ekipie Stali, która pozostaje jedyną drużyną w PlusLidze bez wygranej. Zespół trenera Krzysztofa Stelmacha ostrzył sobie apetyty na pierwszą wygraną ale rzeczywistość okazał się zupełni inna. Początek inauguracyjnej partii był wyrównany i żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Dopiero w połowie seta goście odskoczyli na trzy punkty (11:14). Miejscowi mieli spore problemy w ataku, co było wodą na młyn dla rywali, którzy sukcesywnie powiększali dystans (12:17). W końcówce stalowcy zniwelowali straty do dwóch „oczek (21:23) ale na więcej już ekipa trenera Andrzeja Kowala nie pozwoliła. Drugi set przez długi czas był wyrównany. Ślepsk prowadził 8:7, ale zza chwilę po udanych akcjach blokiem ekipy gospodarzy to ona objęła dwupunktowe prowadzenie. Z każda kolejną akcją coraz bardziej zarysowywała się przewaga miejscowych, którzy błyskawicznie powiększali przewagę. Wydawało się, że ekipa trenera Stelmacha pójdzie za ciosem w partii numer trzy ale nic z tych rzeczy. Tylko przez chwilę toczyła się wyrównana walka. Gdy Bartłomiej Bołądź zatrzymał blokiem Kamila Kwasowskiego Ślepsk wygrywał 9:7, a za chwilę po kolejnych punktowych blokach tym razem Piotra Łukasika przewaga gości wynosiła już cztery punkty (13:9). Trener Stelmach dokonywał zmian ale nie przynosiły one efektu. Jego zespół nie radził sobie zupełnie i był tylko tłem dla dobrze funkcjonujących rywali. Ekipa z Suwałk seta czwartego gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 3:1, al domiar e przeciwnik szybko zniwelował straty. Na domiar złego kontuzji nabawił się Patryk Szwaradzki, który musiał opuścić boisko. Stalowcy znów razili brakiem skuteczności i po autowym ataku Kamila Kwasowskiego przegrywali 5:8. Z kolei w ekipie Ślepska praktycznie nie do zatrzymania był Bartłomiej Bołądź i przewaga gości rosła w ekspresowym tempie (16:13, 20:15, 22:16). Takiej straty gospodarze nie byli już w stanie odrobić, a mecz zakończył atakiem Adrian Buchowski.
Stal Nysa – Ślepsk Suwałki 1:3 (22:25, 25:17, 15:25, 21:25)
MVP: Bartłomiej Bołądź
Stal Nysa: Zajder, Szwaradzki, Dębski, Komenda, Stahl, Bućko, Ben Tara, M’Baye, Kwasowski, Penchev, Schamlewski, Szczurek, Dembiec, Ruciak
MKS Ślepsk Malow Suwałki: Laskowski, Łukasik, Makowski, Klinkenberg, Ziobrowski, Bołądź, Takvam, Rudzewicz, Buchowski, Sapiński, Halaba, Smoliński, Tuaniga, Filipowicz, Czunkiewicz
Żródło: plusliga.pl
Polecane
Siatkówka02.04.26Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie przypieczętowała awans do Final Four!
Ewa Betlej
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej
TAURON Liga28.03.26TAURON Liga: Developres Rzeszów nie pozostawił cienia wątpliwości w meczu z Pałacem Bydgoszcz!
Tymoteusz Mech