Tenis
fot: tennisworldusa.org

United Cup: Iga Świątek odwróciła wynik! Niemka została wypunktowana na sam koniec

Iga Świątek pokazała prawdziwy tenisowy pazur i typową dla siebie zaciętość w dążeniu do celu. Polka pokonała Evę Lys.

Reklama

Nowy sezon tenisowy przyniósł biało-czerwonym bardzo dobry start. Hubert Hurkacz wrócił na kort po przerwie i od razu zaprezentował znakomitą formę, odnosząc efektowne zwycięstwo nad Alexandrem Zverevem, aktualnym numerem trzy światowego rankingu. Ten triumf dał reprezentacji Polski pierwsze oczko w bieżącej edycji United Cup. Po męskim singlu do gry przystąpiły panie. Iga Świątek stanęła naprzeciw Evy Lys i od początku była wskazywana jako wyraźna faworytka tego pojedynku. Dla obu zawodniczek było to już czwarte bezpośrednie starcie. W trzech wcześniejszych konfrontacjach młodsza z nich nie była w stanie zdobyć więcej niż cztery gemy. Dziś jednak napisany został zupełnie odmienny rozdział tej historii.

United Cup: Wspaniały Hubert Hukacz powrócił! Polak ponownie go pokonał

Pojedynek z Igą Świątek Eva Lys rozpoczęła bardzo odważnie. Od pierwszych piłek imponowała agresją przy returnie, a w grze z głębi kortu cierpliwie szukała momentu, by przejąć kontrolę nad wymianą. Z kolei zawodniczka z Raszyna długo nie mogła odnaleźć właściwego tempa. Brakowało jej regularności, a niewymuszone błędy, zwłaszcza po stronie forhendu, skutecznie odbierały jej pewność siebie. Niemka już w pierwszym gemie zdołała przełamać Polkę, lecz reakcja Świątek była natychmiastowa – szybko odrobiła stratę. Przebieg seta długo pozostawał jednak wyrównany. Przy stanie 2:2 Iga wreszcie rozegrała pewny gem przy własnym podaniu i objęła prowadzenie, ale Lys nie zwolniła tempa i nadal narzucała bardzo ofensywny styl. Przełomowy okazał się ósmy gem. Niemka miała w nim dwie piłki gemowe, jednak podwójny błąd serwisowy i świetna akcja Świątek doprowadziły do gry na przewagi. Polka otrzymała okazje na przełamanie, lecz nie potrafiła ich wykorzystać. Ostatecznie Lys utrzymała serwis, a chwilę później ponownie odebrała podanie bardziej utytułowanej rywalce, sensacyjnie wygrywając pierwszą odsłonę spotkania.

Druga partia zaczęła się równie niepokojąco dla faworytki. Eva Lys utrzymywała znakomity poziom i szybko odskoczyła na 3:1. Wtedy jednak obraz meczu uległ zmianie. Świątek ograniczyła ryzyko, przestała na siłę kończyć każdą wymianę i skupiła się na cierpliwej grze oraz kontratakach. Taka taktyka zaczęła przynosić efekty – Polka stopniowo odrabiała straty, a jej serwis wreszcie zaczął funkcjonować na znacznie wyższym poziomie. Nerwy coraz bardziej dawały się we znaki Lys, która czuła, że traci kontrolę nad setem. Wiceliderka rankingu WTA wykorzystała ten moment bezbłędnie i nie oddała już ani jednego gema, doprowadzając do trzeciego seta.

Decydująca odsłona rozpoczęła się od pewnych gemów serwisowych po obu stronach. W czwartym gemie Świątek przełamała rywalkę, opierając grę na konsekwentnych wymianach z linii końcowej i dużej rotacji, która sprawiała Niemce coraz większe problemy. Przy prowadzeniu 3:1 wydawało się, że Polka zmierza po zwycięstwo, jednak Lys ponownie ruszyła do ataku i szybko doprowadziła do remisu. Końcówka meczu była niezwykle zacięta. W siódmym gemie Świątek musiała bronić break pointów, mierząc się z serią znakomitych returnów rywalki, lecz zachowała spokój i utrzymała podanie. W kolejnych gemach kibice oglądali wiele widowiskowych wymian, a w kluczowym momencie to Polka wykazała się większą klasą. Wywalczyła decydujące przełamanie, które przesądziło o jej triumfie. Mimo licznych trudności mistrzyni wielkoszlemowa zdołała odnieść bardzo cenne zwycięstwo.

United Cup
Niemcy – Polska 0:2
Gra 1: Alexander Zverev – Hubert Hurkacz 0:2 (3:6, 4:6)
Gra 2: Eva Lys – Iga Świątek 1:2 6:3, 3:6, 4:6

 

Reklama
Opublikowano: 05.01.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane