US Open: Iga Świątek kończy swój udział, przegrywając z rywalką ze Stanów Zjednoczonych!
Nie ujrzymy Igi Świątek w półfinałowym meczu tegorocznej edycji US Open. Polka w nocy z środy na czwartek przegrała z Amerykanką – Amandą Anisimową.
Początek meczu nie ułożył się dla żadnej z zawodniczek – obie oddały swoje podania, a gra toczyła się głównie na zasadzie wymuszania błędów. Świątek miała swoje szanse, prowadziła 2:1, ale od razu została przełamana. Wymiany były długie, a Anisimova coraz częściej przejmowała inicjatywę, atakując drugi serwis Polki. Tu leżała największa różnica – Iga wygrała tylko połowę punktów po drugim podaniu, podczas gdy rywalka potrafiła ustawiać sobie wymiany już od returnu. Przy stanie 4:5 Świątek jeszcze próbowała się bronić, ale po kilku wymuszonych błędach straciła gema i cały set padł łupem Anisimovej.
Druga partia zaczęła się od mocnego uderzenia Amerykanki. Szybko wyszła na 2:0 i choć Świątek odpowiedziała przełamaniem, wyrównując na 2:2, to później nie potrafiła pójść za ciosem. Amanda była solidniejsza – jej skuteczność po pierwszym serwisie sięgała 70%, a do tego znakomicie odbierała drugi serwis Polki, zdobywając blisko dwie trzecie punktów w takich sytuacjach. Świątek starała się skracać wymiany, posyłała odważne uderzenia i zanotowała aż 23 zagrania kończące, ale wiązało się to też z ryzykiem – w decydujących momentach piłki lądowały w siatce lub minimalnie za linią. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 3:4 – Polka miała szansę odwrócić losy seta, lecz Anisimova obroniła się serwisem i chwilę później przełamała Świątek, wykorzystując trzecią okazję w gemie. Serwując na mecz przy 5:3, nie drżała ręka Amerykance – pewnie trafiała pierwszym podaniem i zakończyła spotkanie, nie dając Idze nawet punktu zaczepienia. Świątek może żałować, bo to nie był mecz jednostronny. Polka miała przewagę w winnerach, lepiej też radziła sobie w wymianach przy siatce, gdzie wygrała 5 z 6 punktów. Problemem była jednak regularność i błędy w najważniejszych fragmentach – to Anisimova okazała się chłodniejsza, mimo że obie miały porównywalną liczbę punktów zdobytych z returnu. Ostatecznie Anisimova wygrała 67 do 54 w punktach i to oddaje różnicę – nie przygniatającą, ale wyraźną. To ona awansowała do półfinału, a Świątek pożegnała się z turniejem, wiedząc, że tym razem zabrakło cierpliwości i skuteczności w końcówkach gemów.
US Open – ćwierćfinał
Iga Świątek – Amanda Anisimowa 0-2 (3:6, 4:6)
Polecane
ATP25.03.26Chall. Alicante: Nie było łatwo, ale Drzewiecki i Matuszewski są w kolejnej rundzie!
Ewa Betlej
Tenis25.03.26Hubert Hurkacz poszedł drogą Świątek! Polski tenisista zwolnił trenera!
Ewa Betlej
WTA24.03.26Iga Świątek dostała wsparcie od legendarnego trenera! Gdzie leży problem Raszynianki?
Tymoteusz Mech
ATP24.03.26Miami ATP: Kamil Majchrzak jako ostatni Polak żegna się z zawodami!
Tymoteusz Mech