US Open: Nie było łatwo, ale Iga Świątek wywalczyła awans do kolejnej rundy!
Iga Świątek ma awans do trzeciej rundy wielkoszlemowego US Open. Polka pokonała dziś Holenderkę Suzan Lamens, aczkolwiek 66. zawodniczka światowego rankingu robiła wszystko, co mogła, by pokrzyżować plany reprezentantce Polski
Na korcie w Nowym Jorku kibice zobaczyli spotkanie, które mogło zakończyć się ogromną sensacją. Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu i faworytka do końcowego triumfu, została zepchnięta do defensywy przez niżej notowaną Suzan Lamens. Holenderka od pierwszych piłek grała odważnie, bez kompleksów i z wielką determinacją. Polka natomiast długo nie mogła złapać rytmu, co sprawiło, że widowisko zamieniło się w emocjonujący thriller.
US Open: Iga Świątek ”rozjechała” w godzinę Emilianę Arango!
Od pierwszych piłek było jasne, kto jest faworytką. Świątek świetnie serwowała, trafiając pierwszym podaniem w 61% przypadków, a po nim wygrywała aż 67% punktów (37/55). Do tego dołożyła 7 asów i bezbłędną grę z głębi kortu. Lamens, choć próbowała walczyć, była kompletnie bezradna wobec tempa narzucanego przez Polkę – po swoim drugim serwisie zdobyła tylko 32% punktów (11/34), co sprawiało, że każdy jej gem serwisowy stawał się walką o przetrwanie. Świątek przełamywała raz za razem i szybko zakończyła partię wynikiem 6:1.
Drugi set całkowicie zmienił obraz gry. Lamens zaczęła serwować z większą pewnością (aż 65% trafionego pierwszego podania), a jej średnia prędkość pierwszego serwisu – 169 km/h – sprawiała, że Polka miała kłopoty z ustawieniem się do returnu. W dodatku Holenderka poprawiła skuteczność na returnie – zdobyła 40% punktów po odbiorze pierwszego serwisu Świątek, co pozwoliło jej na przełamanie w kluczowym momencie. Iga wciąż miała swoje szanse, ale przy stanie 4:4 straciła koncentrację, popełniła kilka błędów i oddała gema, który przesądził o losach seta. Lamens zwyciężyła 6:4, a tym samym doprowadziła do remisu 1:1.
Decydująca partia była pełna emocji i nerwów po obu stronach. Iga od początku wiedziała, że musi podnieść poziom agresji. Kluczowy okazał się jej return – po drugim podaniu Lamens wygrywała aż 68% punktów (23/34), co dawało jej przewagę w najważniejszych wymianach. Mimo to Holenderka nie pękała i wciąż stawiała trudne warunki – broniła aż 56% break pointów (5/9), zmuszając Polkę do maksymalnego wysiłku. Przy stanie 4:4 publiczność wstrzymała oddech – obie tenisistki grały z ogromnym napięciem, ale to Świątek pokazała doświadczenie i odporność. Zaliczyła decydujące przełamanie, a chwilę później utrzymała serwis i zakończyła mecz wynikiem 6:4 po ponad dwóch godzinach.
W kolejnej rundzie amerykańskiego Wielkiego Szlema Igę Świątek czeka mecz z Anną Kalinskają (29. WTA)
US Open – 2. runda
Iga Świątek – Suzan Lamens 2-1 (6:1, 4:6, 6:4)
Polecane
WTA22.03.26WTA: Filipinka za mocna dla Magdy Linette!
Ewa Betlej
ATP21.03.26Chall. Murcia: Jeszcze nie tym razem! Drzewiecki i Matuszewski bez tytułu!
Ewa Betlej
ATP21.03.26ATP: Niespodzianka! Kamil Majchrzak gra dalej!
Ewa Betlej
ATP20.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski jak za najlepszych czasów!
Ewa Betlej